Reklama

Ewa z "Farmy" niespodziewanie odeszła z programu, choć była Farmerką Tygodnia i miała immunitet. Decyzja zapadła tuż przed planowanym pojedynkiem Aksela i Henryka, gdy prowadzące zażądały od niej natychmiastowej deklaracji. Po emisji uczestniczka zabrała głos i wyjaśniła, co stało za jej decyzją, a teraz pojawiła się na kanapie w "Halo tu Polsat" i wprost opowiedziała o tym, co działo się na "Farmie".

Ewa w "Halo tu Polsat" szczerze podsumowała swój udział w "Farmie"

Ewa na "Farmie" była jedną z bardziej charakterystycznych uczestniczek. Wielkokrotnie brała udział w pojedynkach i zawsze pokazywała, że ma wolę walki. O jej konfliktach z Karoliną, Henrykiem czy Agnieszką było głośno od pierwszych odcinków. Niedługo przed finałem "Farmy" Ewa zdecydowała się opuścić program, czym zszokowała zarówno widzów, jak i pozostałych uczestników.

Teraz pojawiła się w programie "Halo tu Polsat" i podsumowała swoją przygodę z "Farmą", a jej słowa dość ostro określają udział w show. Ewa nie ukrywa, że w życiu nie miała łatwo, a "Farma" to najtrudniejszy czas. Mocne słowa!

To chyba był najtrudniejszy czas mojego życia. Chociaż wystąpienia publiczne mam wpisane w geny, codzienność 'Farmy' to jednak kompletnie coś innego. Wymagająca praca od rana do wieczora, potężny wysiłek fizyczny i emocjonalny. Było naprawdę bardzo dużo emocji. Na co dzień nie przeklinam, ale po dwóch miesiącach bycia tam, moje emocje wybuchły
- wyznała wprost Ewa z 'Farmy'

Co ciekawe, Ewa po opuszczeniu "Farmy" na bieżąco ogląda wszystkie odcinki i nie ukrywa, że emocje wcale nie są mniejsze niż podczas jej pobytu w gospodarstwie. Ujawniła, że tam nawet mimo kłótni nikt nie gniewał się długo, a kolejny dzień znów zaczynali od obowiązków i nie było czasu, aby rozpamiętywać wszystkie spięcia i dramy.

Kiedy oglądałam wszystkie odcinki to emocje nie były mniejsze. Tam nie można było gniewać się długo, każdego dnia działo się tyle, że nie było miejsca na chowanie urazów.

Ewa ujawnia, czy drugi raz podjęłaby decyzję o opuszczeniu "Farmy"

Prowadzący "Halo tu Polsat" zapytali Ewę, czy żałuje swojego odejścia z "Farmy" i czy po raz drugi podjęłaby taką samą decyzję. Uczestniczka bez chwili wahania wyznała, że postąpiłaby tak samo i bardzo cieszy się, że prowadzące "Farmę" wywołały ją do tablicy i tak potoczyły się jej losy w programie. Podkreśla też, że już nigdy więcej nie chce rozstawać się z partnerem na tak długi czas.

Absolutnie z ręką na sercu zrobiłabym to samo. Cieszę się, że zostałam wywołana do tablicy

Na koniec Ewa podkreśliła, że w życiu nie miała łatwo i na wszystko zapracowała samodzielnie. Przyznała też, że mając zaledwie 13 lat już zaczęła pracować.

Moja życiowa droga zawsze była wyboista. Los często rzucał mi kłody pod nogi. Wywodzę się z biednego domu, zaczęłam pracę na scenie w wieku 13 lat i nic nie przychodziło mi łatwo. Dlatego słowo jest dla mnie najważniejsze. I zawsze chciałam być w tym, co robię, wiarygodna. Dzisiaj zrobiłabym to samo. Opuściłabym program, nie zostawiłabym już mojego partnera na tak długo
- podsumowała Ewa Suarez
Ewa Suarez z "Farmy" w "Halo tu Polsat"
Ewa Suarez z "Farmy" w "Halo tu Polsat" fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Zobacz także:

Ewa Suarez z "Farmy" w "Halo tu Polsat"
Ewa Suarez z "Farmy" w "Halo tu Polsat" fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Ewa Suarez z "Farmy" w "Halo tu Polsat"
Ewa Suarez z "Farmy" w "Halo tu Polsat" fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Reklama
Reklama
Reklama