Dorota Szelągowska walczyła z chorobą. Te słowa wyciskają łzy
Niedawno Dorota Szelągowska publicznie przekazała, że lekarze wykryli u niej guza. Gwiazda udzieliła wywiadu, w którym opowiedziała o leczeniu i jak ważną rolę odgrywa w nim obecność wspierającego lekarza.

Dorota Szelągowska wróciła do osobistego tematu zdrowia i opowiedziała o kolejnych krokach po wykryciu guza w piersi. Znana z programów TVN o urządzaniu wnętrz, w ostatnich tygodniach skupiła się na diagnostyce, którą przyspieszyły działania lekarskie, w tym założenie karty DILO. W rozmowie dla "Wysokich Obcasów" wyjaśniła też, jak wyglądało badanie biopsji i dlaczego uważność personelu medycznego okazała się dla niej tak ważna.
Dorota Szelągowska ujawniła, że wykryto u niej guza piersi
Pod koniec lutego Dorota Szelągowska sama poinformowała, że wykryto u niej guza w piersi. 24 lutego przekazała, że zmiana ma 12 milimetrów i że szybko urosła. To była krótka wiadomość, ale wystarczyła, by wywołać falę poruszenia i pytań o dalszy ciąg.
Teraz gwiazda TVN zdecydowała się dopowiedzieć, jak wyglądała jej codzienność w czasie, który określiła jako trudny. Bez budowania sensacji skupiła się na tym, co w takiej sytuacji staje się najważniejsze. Sprawnym przejściu przez badania, poczuciu, że ktoś prowadzi ją krok po kroku, i na tym, jak wiele znaczą małe gesty, gdy w głowie kłębi się niepewność. Nie tak dawno też Dorota Szelągowska opowiedziała o zamknięciu ważnego etapu w życiu, by móc skupić się wreszcie na sobie.
Dorota Szelągowska w poruszających słowach o leczeniu
Szelągowska opisała, że trafiła do onkolożki, która założyła jej kartę DILO. Ten element ścieżki miał przyspieszyć diagnostykę i uporządkować kolejne kroki, a razem ze skierowaniami na badania dać jej poczucie, że sprawy idą w konkretnym kierunku.
Ważnym wątkiem, na który zwróciła uwagę, było samo prowadzenie rozmowy z lekarką. Omawianie możliwych wariantów nowotworu piersi oraz metod leczenia. Nie chodziło o medyczne szczegóły, tylko o odzyskanie kontroli nad emocjami.
Onkolożka, do której trafiłam, jest wspaniała. Założyła mi kartę DILO, która znacznie przyspiesza diagnostykę, dała skierowania na badania i jakiś rodzaj spokoju (...) Z panią doktor przechodzę krok po kroku różne warianty raka piersi i rodzaje leczenia, i to mnie właśnie uspokaja
W rozmowie dla "Wysokich Obcasów" Dorota Szelągowska przekazała, że ma już za sobą biopsję gruboigłową. Pobrano cztery wycinki do dalszej oceny. To etap, który dla wielu osób jest szczególnie obciążający, bo łączy stres samej procedury z myślami o tym, co pokażą badania.
Mam zrobioną biopsję gruboigłową. Moje wycinki poszły na dno. To chyba dobrze. Wszystkie cztery. Pani pielęgniarka poklepywała mnie po ręce za każdym razem, kiedy lekarka wkłuwała się w moją pierś 20-centymetrową igłą. Zapamiętam dotyk jej rękawiczki na zawsze. To było tak czułe i tak zmieniające absolutnie wszystko. Przytuliłam ją mocno przed wyjściem z gabinetu
Na szczęście całą historia doczekała się szczęśliwego zakończenia. Dorota Szelągowska przekazała, że „zmiana okazała się łagodna”. Wyniki, na które czekała w nerwach, ostatecznie przyniosły gwieździe wielką ulgę.
Zobacz także:
- Dorota Szelągowska zabrała głos ws. śmierci byłego męża. Poruszające słowa
- Dorota Szelągowska zaskakuje wyznaniem. Wzięła dwa rozwody z jednym mężczyzną
