Dopiero wyszło na jaw w sprawie Lewandowskiego. Ta jedna rzecz zdradziła wszystko
Polska przegrała ze Szwecją we wtorkowym meczu w Solnej. Biało-Czerwoni w brutalny sposób pożegnali się z marzeniami o mundialu w USA, Meksyku i Kanadzie. Teraz wszyscy mówią o przyszłości Roberta Lewandowskiego, który długo żegnał się z kibicami na murawie. Na jaw wyszedł szczegół, który wiele zdradza.

Po meczu ze Szwecją obraz Roberta Lewandowskiego, który został na płycie boiska i ze smutkiem patrzył na kibiców, z pewnością zostanie na długo w naszej pamięci. Biało-Czerwoni nie pojadą na mundial. Niewykluczone też, że był to ostatni mecz o punkty Lewego w koszulce z orłem na piersi. Dziś mówi się nie tylko o możliwym zakończeniu kariery kapitana, ale także talizmanie, który zabrał ze sobą na spotkanie barażowe.
Robert Lewandowski miał talizman podczas meczu ze Szwecją. Ten szczegół zwraca uwagę
Maska Lewandowskiego znów była widoczna podczas wtorkowego meczu Polska - Szwecja, zakończonego porażką 2:3. Kibice szybko zauważyli nie tylko samą ochronę po urazie oczodołu, ale też drobny, bardzo osobisty akcent: na masce pojawiły się trzy litery „AKL”, które nie były przypadkiem.
Na murawie działo się dużo, ale to detal na twarzy kapitana na chwilę przejął uwagę widzów. Na charakterystycznej ochronnej masce Roberta Lewandowskiego dało się dostrzec litery „AKL”. Ten skrót nie jest sportowym kodem ani przypadkowym nadrukiem: to inicjały Anny Lewandowskiej oraz córek pary, Klary i Laury.
Choć rodzinny akcent przyciąga wzrok, sama maska ma przede wszystkim konkretny cel zdrowotny. Lewandowski nosi ją po urazie z końca lutego 2026 roku, którego doznał podczas meczu z Villarrealem. Wtedy doszło do pęknięcia oczodołu, a to uraz, przy którym ryzyko ponownego uderzenia w wrażliwe miejsce jest realnym problemem.
Warto przypomnieć, że Anna Lewandowska opublikowała wpis po meczu ze Szwecją. Gwiazda zwróciła się do męża po bolesnej porażce i wyraziła wsparcie. Trenerki nie było jednak na stadionie w Solnej.
Polska przegrała ze Szwecją. Robert Lewandowski pożegnał się z marzeniami o mundialu
Mecz ze Szwecją skończył się wynikiem 2:3, a ta przegrana zabolała podwójnie, bo zamknęła Polsce drogę na najbliższe mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Dla kibiców to szczególnie gorzka informacja również z innego powodu: Biało-Czerwonych zabraknie na mundialu po raz pierwszy od 2014 roku.
Po meczu ze Szwecją Robert Lewandowski opublikował poruszający wpis, który podgrzał dyskusję wokół jego pożegnania z reprezentacją. Kapitan Biało-Czerwonych na koniec spotkania długo przebywał na murawie i dziękował kibicom, co również wywołało szereg spekulacji. Kolejna duża impreza piłkarska zostanie rozegrana dopiero w 2028 roku. Wówczas Lewy będzie miał już 40 lat i jego występ jest mało prawdopodobny.
Zobacz także:
- A jednak to prawda o małżeństwie Anny Lewandowskiej. Potwierdziła to
- Iga Świątek przekazała radosną nowinę. „Ma szczególne miejsce w moim sercu”



