Dominika Żukowska nie żyje. Tak pożegnało ją środowisko muzyczne
Dominika Żukowska, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci szantowej sceny i wieloletnia partnerka Andrzeja Koryckiego, nie żyje. Wokalistka i gitarzystka z Żyrardowa zmarła nagle, wywołując ogromny smutek w środowisku żeglarskim w całej Polsce.

Wstrząs i niedowierzanie ogarnęły środowisko żeglarskie, które od lat ceniło jej wrażliwość, delikatność i niepowtarzalny głos. Wiadomość o odejściu artystki przekazał m.in. Michał Gramatyka - wiceminister cyfryzacji, poseł Polski 2050 i członek zespołu szantowego „Perły i Łotry”. Jak podkreślają osoby z branży, Dominika była „piękniejszą częścią duetu”, który tworzyła z Andrzejem Koryckim.
Kim była Dominika Żukowska?
Dominika Żukowska pochodziła z Żyrardowa. Była wokalistką i gitarzystką, związaną z nurtem piosenki żeglarskiej, poezji śpiewanej i ballad. Na scenie szantowej debiutowała w 1998 roku podczas festiwalu „Mały Kubryk” w Łodzi. Jej artystyczny rozwój przebiegał także w chóru „CHIPS” oraz w zespole DNA. Poza muzyką, Dominika Żukowska pracowała jako psycholog w szpitalu, niosąc pomoc innym również na co dzień. Od ponad dekady występowała u boku Andrzeja Koryckiego, z którym nagrała cztery płyty i przemierzała Polskę koncertując w tawernach, klubach i domach kultury.
Ostatni koncert Dominiki Żukowskiej
Jeden z ostatnich koncertów Dominiki Żukowskiej miał miejsce w niedzielę 8 lutego w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach. Występ ten miał być kontynuacją intensywnej trasy koncertowej po przerwie styczniowej. Program artystów wciąż widniał na stronie internetowej, nikt nie spodziewał się, że dla Dominiki był to już ostatni występ na scenie. Jej śmierć zaskoczyła wszystkich - zarówno publiczność, jak i przyjaciół oraz współpracowników z branży muzycznej.
Reakcje, kondolencje i słowa żalu
W mediach społecznościowych pojawiły się liczne kondolencje i wspomnienia po zmarłej artystce. Michał Gramatyka napisał: „Odeszła do wieczności Dominika Żukowska. Piękniejsza część duetu, który od lat stanowiła z Andrzejem Koryckim. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów naszej, szantowej sceny. Wcielona delikatność, wrażliwość, wręcz kruchość”. Zespół festiwalu Port Pieśni Pracy pożegnał ją słowami o anielskim głosie i niezwykłej wrażliwości. Także Port Iława, Festiwal Piosenki Żeglarskiej Rafa, Adam Jarubas, Orkiestra Samanta, Jacek Kowalczyk oraz redaktor naczelna portalu wPolityce.pl - Marzena Nykiel - wyrazili głęboki żal z powodu odejścia Dominiki.
Dominika Żukowska przez lata współtworzyła szantową scenę, będąc jej jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci. Jej śmierć pozostawiła pustkę, której nie da się zapełnić. Wyjątkowy głos, wrażliwość i szczerość artystki zapisały się w pamięci pokoleń fanów żeglarskich ballad. Dla wielu była wzorem delikatności i subtelności, a dla środowiska żeglarskiego - głosem, który wyznaczał nową jakość muzyki. Polska scena szantowa długo będzie opłakiwać tak bolesną stratę.
Aktualizacja
Tuż po ukazaniu się informacji o śmierci Dominiki Żukowskiej w sieci pojawiły się nieoficjalne doniesienia, jakoby artystka miała zginąć w wypadku samochodowym. Do tej sprawy odniósł się bezpośrednio Andrzej Korycki. Wieczorem 12 lutego 2026 roku w rozmowie z O2.pl zabrał głos ws. przyczyn śmierci Dominiki Żukowskiej.
Nie było żadnego wypadku, podano błędne informacje. Dominika zmarła nagle. Nie wiadomo, co było przyczyną jej śmierci
Zobacz także: James Van Der Beek nie żyje. Rodzina zmarłego aktora błaga o pomoc