Doda w "Dzień Dobry TVN" grzmi w sprawie patoschronisk i apeluje do rządu oraz celebrytów: "To jest bezsilność"
Karmy, ubranka i ocieplane budy dla psów żyjących w tragicznych warunkach to dopiero początek. Doda aktywnie działa o prawa zwierząt. Po kolejnym występie w Sejmie, artystka pojawiła się w "Dzień Dobry TVN", gdzie pod studiem uchwycili ją paparazzi. W porannym paśmie TVN poruszyła temat patoschronisk.

Heroiczna walka Dody zaowocowała zamknięciem schroniska w Sobolewie. Artystka ma już za sobą dwa wystąpienia w Sejmie w sprawie praw zwierząt, a w najnowszej rozmowie z "Dzień Dobry TVN" zdradziła kulisy sprawy.
Doda w "Dzień Dobry TVN" o walce o dobro zwierząt
30 stycznia 2026 roku w Sejmie RP odbyło się posiedzenie Komisji Nadzwyczajnej ds. zwierząt, podczas którego Doda i Małgorzata Rozenek-Majdan ramię w ramię walczyły o dobro podopiecznych fundacji, schronisk i patoschronisk. Podczas posiedzenia. Doda zabrała głos nie tylko w sprawie schronisk w Bytomiu i Sobolewie, oraz reakcji premiera na zamknięcie placówki, ale też wspólną aukcję z innymi artystami, której dochód, szacowany na ok. pół miliona złotych, ma posłużyć do sfinansowania 2,5 tysiąca kastracji psów.
Poruszająca sejmowa przemowa sprawiła, że Doda otrzymała gromkie owacje, a kilka dni później artystka pojawiła się w studio "Dzień Dobry TVN", gdzie przybliżyła kulisy swojej walki z niesprawiedliwością systemu.
Do tej pory udało się ustalić, to, że mamy w Polsce kilkaset schronisk, z czego tylko i wyłącznie 20 proc. jest przygotowana na uwaga, porę roku, jaką jest zima. A mamy cztery pory roku od zawsze, więc chyba jest to logiczne, że psy powinny być przygotowane na tak elementarne potrzeby, jak ochrona przed zimą. Mamy pierwszy raz od szesnastu lat bardzo ostrą zimę i faktycznie ten mróz, który się utrzymuje jest straszny. Nikt się na to nie przygotował. Są oczywiście schroniska, które bardzo o to dbają i gminy również, które o to dbają, ale to jest znikomy procent
Doda w gorzkich słowach o cierpieniu zwierząt: "To jest wierzchołek góry lodowej"
Doda zaznacza również problem braku kastracji zwierząt w placówkach.
Większość czerpie z bezdomności jawne korzyści i jest w ich interesie, żeby przychodził ''nowy towar''. Jak się to nazywa, biznes. Żeby się szczeniły,czy kociły zwierzęta, bo na tym najnormalniej w świecie zarabiają. Zrobili sobie biznes z katowania i męczenia zwierząt.
Przytoczyła również druzgocący proceder, jakiego dopuszczają się władze patoschronisk.
Są fora różnych kierowników schronisk, jak obchodzić system. Jak oszukiwać ludzi, jak oszukiwać rząd i podatników, żeby zarabiać na siebie, a nie na zwierzęta. (...) Nie możemy do prowadzić za nasze pieniądze podatników do tego, że jest kilkadziesiąt mordowni, które nazywane są schroniskami, fermami zwierząt, których specjalnie się nie daje do adopcji, bo wyszło by na jaw, że są straszne, okropne uchybienia w nieleczeniu ich i katowaniu.
Podkreśliła również, że to nakładanie ogromnych kar za uchybienia i wprowadzenia patroli, które przeprowadzałyby restrykcyjne audyty, leży po stronie władz, które jej zdaniem, powinny bardziej zainteresować się łamaniem praw zwierząt.
Zamknęłam dwa schroniska w tydzień. To jest porażka, to jest żenada. Ja się wstydzę, jak ktoś mi mówi, że mi gratuluje. Czego mi tu gratulować? To nie jest dla mnie powód do dumy, to jest dla mnie bezsilność i poczucie totalnej porażki wewnętrznej, bo to jest wierzchołek góry lodowej. Jak mam zamknąć kolejne kilkadziesiąt schronisk, skoro nie są się w stanie gdzie te zwierzęta podziać?
Doda apeluje do celebrtów
W najnowszej rozmowie z "Dzień Dobry TVN" Doda zaapelowała też do znajomych z show-biznesu o pomoc. Jak podkreśliła, to właśnie nagłaśnianie sprawy i presja społeczna mają największą moc sprawczą.
Uważam, że ich nic to nie kosztuje. Mogą chociaż wykorzystać swoją sławę, wykorzystać swoją popularność, obserwujących. To jest naprawdę gest, który może tylko i wyłącznie zrobić efekt domina. Ja nie mówię o tej brudnej pracy, którą robię ja, jak się narażam na różne nieprzyjemności. Nie mówię, żeby siedzieli w budach i ocieplali te budy, ale chociaż wykorzystać to, co dostali od tych fanów. Po prostu zapłacić podatek od tej sławy. Niech to wykorzystają.
Zobacz także:
- Rozenek gratulowała Dodzie w Sejmie. Teraz Doda ujawnia: "Nawet się ze mną nie przywitała"
- Doda przyszła do Sejmu walczyć ws. zwierząt. Wzruszające, co ją tam spotkało
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.