Doda straciła cierpliwość. Tak rozliczyła się z hejterami po wizycie w Sejmie
Doda pojawiła się w Sejmie, by bronić praw zwierząt. Jej wystąpienie poruszyło opinię publiczną, ale sprowokowało też falę hejtu. Gwiazda w emocjonalnym nagraniu nie przebierała w słowach. Rozliczyła się z krytykami i zaznaczyła, że zamierza kontynuować swoją misję.

Dorota Rabczewska, znana szerzej jako Doda, pojawiła się w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej na zaproszenie posłanki Katarzyny Piekarskiej. Artystka, znana z zaangażowania w ochronę zwierząt, wzięła udział w posiedzeniu komisji zajmującej się sytuacją w polskich schroniskach.
W Sejmie towarzyszyła jej Małgorzata Rozenek-Majdan. Obie kobiety usiadły przy jednym stole, aby wspólnie zwrócić uwagę na nadużycia wobec zwierząt oraz szkodliwy wpływ fajerwerków na psy i inne czworonogi. Doda, jako osoba znana z mediów, postanowiła wykorzystać swoją popularność, by nagłośnić dramatyczne warunki w niektórych schroniskach.
Doda użyła mocnych słów podczas wystąpienia w Sejmie
Podczas posiedzenia komisji Doda nie kryła emocji. W swoim wystąpieniu skrytykowała obojętność polityków wobec losu zwierząt. Skierowała do nich słowa: „Nie śmiejcie się w twarz, gdy mówimy o śmierci zwierząt i ludzi”. Jej stanowcza postawa i determinacja spotkały się z mieszanymi reakcjami. Część obecnych z uznaniem przyjęła zaangażowanie wokalistki, inni patrzyli sceptycznie na jej działania.
Doda odpowiada hejterom po wystąpieniu w Sejmie
Po wizycie w Sejmie Doda spotkała się z lawiną krytyki w mediach społecznościowych. Internauci zarzucali jej, że wykorzystuje temat zwierząt do autopromocji i ocieplania własnego wizerunku. Sugerowali, że jej intencje nie są szczere i że cała inicjatywa ma charakter PR-owy. Artystka, znana z bezpośredniości i braku tolerancji dla niesprawiedliwej krytyki, nie pozostała bierna. Opublikowała na Instagramie emocjonalne nagranie, w którym odpowiedziała na zarzuty.
W nagraniu opublikowanym na Instagramie Doda w ostrych słowach odniosła się do fali hejtu, która ją dotknęła. Zaznaczyła, że nie żałuje swojego emocjonalnego wystąpienia w Sejmie.
Kochani, jak chcecie mnie obrażać i podawać w wątpliwość to, co robię od dwóch tygodni, że niby moje intencje są obrzydliwe i okrutne, obrażajcie mnie w bardziej pomysłowy sposób. Wyciągacie rzeczy sprzed dekady, że komuś w mordę dałam. Naprawdę żałuję tylko, że nie dałam mocniej w niektórych przypadkach. Ja też mam swoje nerwy. Jak będziecie mnie tak obrażać, nękać i nachodzić, to po prostu p*****ę to wszystko i pojadę na wakacje, jak 99 proc. gwiazd. Zaznaczam, że psów nie obchodzi, kto im pomaga

Doda zamierza nadal walczyć o prawa zwierząt
Doda stanowczo podkreśliła, że ma czyste intencje i chce pomagać zwierzętom, niezależnie od opinii publicznej. Przypomniała, że działa aktywnie dopiero od dwóch tygodni, ale już podjęła konkretne kroki.
Wystarczy, że mnie psy lubią i jestem szczęśliwa. Niech wszyscy ci hejtujący zrobią połowę tego dobrego co ja przez całe swoje życie. To wtedy będą mieli prawo wypowiadać się na mój temat. Żegnam
Zobacz także: Doda naprawdę tak podpisała się w Sejmie! Zaskoczyła wszystkich
