Reklama

W ostatnich tygodniach odbyła się premiera serialu dokumentalnego "Doda" przedstawiającego część życia piosenkarki Doroty "Dody" Rabczewskiej. Artystka nie zwalnia tempa i na bieżąco pojawia się w kolejnych projektach medialnych, udzielając szczerych rozmów. Tym razem zdecydowała się wziąć udział w podcaście prowadzonym przez Dorotę Wellman i jej syna Jakuba "Wellcome w popkulturze". To właśnie podczas tego wywiadu gwiazda zdecydowała się na poruszające wyznanie o ojcu.

Doda szczerze o reakcji ojca na dokument o jej życiu

Doda w rozmowie z Dorotą Wellman i jej synem Jakubem została zapytana, w kontekście swojej wieloletniej kariery nie tylko jako piosenkarka, lecz także także gwiazda show biznesu, "czy puściłaby swoje dziecko do show-biznesu". Odpowiedź artystki była natychmiastowa i stanowcza.

W życiu bym nie puściła. Moi rodzice też by mnie nigdy nie puścili, gdyby wiedzieli to, co teraz wiedzą
odparła pewnie Doda.

W dalszej części wypowiedzi wokalistka postanowiła zdradzić część swojej prywatnej korespondencji z ojcem, który po obejrzeniu serialu dokumentalnego "Doda", na którego premierze Doda pojawiła się osobiście, wysłał jej poruszającą wiadomość głosową.

Puściłabym wam głosówkę mojego taty, jak będziecie mieli czas, to znajdę, popłaczecie się. Mój tata jest bardzo chory i trzeba trochę przyspieszyć głosówkę, bo tak to by trwało 15 min., ale niestety, po obejrzeniu tego filmu, ze łzami w oczach nagrał mi nagranie i po prostu mnie przeprasza: 'Dziecko, przepraszam cię'. Ja mówię: 'Tato, ty w ogóle nie bierz tego do siebie. My tego nie wiedzieliśmy'
zrelacjonowała Doda.

Tym samym Doda przyznała, że w latach 90., kiedy zaczynała karierę, zarówno rynek muzyczny, jak i show-biznes funkcjonowały na wielu płaszczyznach inaczej, niż w kolejnych latach kariery piosenkarki, a także dzisiaj.

To były lata 90. Inaczej wyglądał show-biznes, nie było jeszcze portali, nie było tego języka nienawiści, nie było tego braku szacunku, hejtu, znęcania się nad człowiekiem, inaczej dziennikarze podchodzili z szacunkiem do artystów, tabloidy jeszcze raczkowały. Skąd my mieliśmy o tym wiedzieć?
mówiła Doda.

Doda o kierowaniu dzieci do show-biznesu

Piosenkarka, wracając do pytania zadanego przez Dorotę Wellman, przytoczyła jedną z sytuacji, jakie spotykają ją jako piosenkarkę i zdecydowanie odniosła się do kierowania dzieci przez rodziców w stronę show-bieznesowej kariery w przyszłości.

Jak podchodzi do mnie ktoś z dzieckiem swoim i mówi: 'Proszę powiedzieć Dżesice, żeby mocno ćwiczyła, to będzie taka jak pani'. Sobie myślę: 'Boże, za jakie grzechy ci rodzice tak bardzo nienawidzą swoich dzieci'
podsumowała Doda.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama