Reklama

Doda udzieliła wywiadu dla portalu Pudelek.pl, gdzie rozliczyła się ze swoją przeszłością. Wróciła wspomnieniami m. in. do niezręcznego momentu w programie Kuba Wojewódzki, gdzie prowadzący sprowokował ją do ściągnięcia bluzki. Dziennikarz zapytał:

Dzisiaj nie wyobrażamy sobie takiej sytuacji, żeby, on był wtedy w moim wieku, bo to sprawdziłem, żeby naprzeciwko mnie siedziała na przykład Roksana węgiel i żebym powiedział: ''To zdejmij bluzkę''. Zastanawiam się, jak ty to odbierasz.

Doda wspomina pierwszą wizytę u Wojewódzkiego

W dalszej części wywiadu dla Pudelka, Piotr Grabarczyk kontynuował, zapytał Dodę czy to faktycznie był wykreowany przez nią wizerunek, czy były momenty, że czuła się niezręcznie.

I tak zastanawiam się, czy ty potrafisz spojrzeć na te sytuacje z innej perspektywy i nie wiem, może zastanowić się, czy ja faktycznie miałam nad tym kontrolę, czy trochę grałam w grę, gdzie nie do końca to ja ustalałam zasady.

Doda jednak nawet po latach przyznaje, że akurat ten moment programu Wojewódzkiego "bardzo jej się podobał":

Ja byłam tak z siebie zadowolona, że dostałam obuchem w łeb dopiero od matki, jak odebrałam telefon po emisji. Nigdy w życiu nie dostałam takiego jak wtedy od mojej mamy. Tam zdjęcie bluzki to jeszcze było nic. Jeszcze później dalej tam poszłam, nie wiem czy pamiętasz.

Doda o awanturze w domu po udziale w programie Wojewódzkiego

Doda nie tylko zdjęcie bluzkę ale również zaprezentowała tatuaż, który miała zrobiony w okolicach miejsca intymnego:

Tu przyrzekam ci, nigdy moja mama mnie tak nie opieprzyła. Boże, ja naprawdę jej musiałam wtedy tłumaczyć, że to jest rodzaj jakiegoś performance i żeby zrozumiała, że bo ona nie rozumiała, że to nie jestem ja przecież tak się nie zachowuje. Dlaczego tak się zachowujesz? Ja mówię: ''Mamo, no ale to sama sobie odpowiedziałaś.To jest rodzaj jakiegoś alterego''. Mnie to kręciło. Nie wiem czy takiej odpowiedzi oczekiwałeś, bo ja miałam dwie opcje do wyboru, które mogła mogłyby się wpisywać w moje alterego.

Doda ostro o Wojewódzkim

Dalej kontynuowała:

Mogłam usiąść i powiedzieć: ''A ty co zb***** ped*** w ogóle ode mnie oczekujesz w swoim programie, że ja będę ci świecić cycami? Zapytaj się swojej baby, żeby ci pokazała dlaczego mnie o to pytasz. Co jesteś jakiś nie wiem sfrustrowany przez udawanie wiecznie swojej prawdziwej orientacji, czy o co chodzi? Lub po prostu starać się go speszyć i wybrałam w ciągu 5 sekund automatycznie to drugie. Podobało mi się to bardziej łamanie po prostu status quo. Okej, chcesz tego masz łup. I co teraz? Pamiętasz jak mu się wtedy te ręce trzęsły, jak on tam przypinał ten Ja mówię: ''No sam chciałeś. Ja nie czuję żadnego wstydu. Ja nie mam mnie nikt nie jest w stanie zawstydzić''.

Wspomina, że sama akceptowała swoje ciało i sytuacja, w której się znalazła nie sprawiła, że czuła się źle potraktowana. Dodaje, że mogłaby dzisiaj tak powiedzieć, ale mimo braku sympatii do Wojewódzkiego, chce pozostać sprawiedliwa:

Lubię swój biust, lubię swoją figurę. To co jest za różnica, czy ja siedzę w krótkim topie, czy w staniku, mogę usiąść. Ale jak ty się teraz czujesz z tą decyzją, że doprowadziłeś do takiej sytuacji swojego gościa? Czy jesteś z tego zadowolony? Jak to, jak to, jak to ciebie pokazuje w tym świetle? Więc nie, nie czułam się wtedy w żaden sposób wykorzystana, chociaż wolałabym chyba tak powiedzieć, bo nie lubię Kuby, ale chcę być sprawiedliwa. Zagrałam w tę grę, przejęłam stery i podobało mi się to.

W 2022 roku między Dodą a Wojewódzkim doszło do spięcia. Artystka przyjęła zaproszenie do podcastu WojewódzkiKędzierski, jednak po tym, jak usłyszała pytania, zdecydowała się opuścić studio. Wówczas Wojewódzki opublikował zapis rozmowy z Dodą w sieci. To było ich ostatnie medialne spotkanie.

Zobacz także:

Doda zachwyciła na gali
Doda zachwyciła na gali. Fot. Pawel Wodzynski/East News
Reklama
Reklama
Reklama