Członek rodziny królewskiej opuścił posiadłość pod osłoną nocy. Afera z Epsteinem go skompromitowała
Rodzina królewska nie wytrzymała presji po ujawnieniu kolejnych akt sprawy Jeffreya Epsteina. Według doniesień książę Andrzej został wyrzucony z Royal Lodge i musiał opuścić swoją wieloletnią rezydencję pod osłoną nocy.

Rodzina królewska Wielkiej Brytanii nie wytrzymała kolejnej fali kontrowersji. Książę Andrzej został zmuszony do opuszczenia swojej dotychczasowej rezydencji, Royal Lodge. Decyzja o eksmisji zapadła po ujawnieniu kolejnych dokumentów w sprawie Jeffreya Epsteina. Chociaż wcześniej dano mu czas na pożegnanie się z domem, rodzina królewska uznała, że miarka się przebrała.
Książę Andrzej wyprowadził się ze swojej rezydencji po ujawnieniu akt Epsteina
Po opuszczeniu Royal Lodge, Andrzej tymczasowo przeniósł się do Wood Farm Cottage. Jest to miejsce, w którym ma przeczekać czas potrzebny na zakończenie prac remontowych w nowym domu, Marsh Farm. Przeprowadzka miała miejsce w poniedziałek, z dala od medialnego zgiełku. Nowa lokalizacja nie jest tak prestiżowa ani przestronna jak dotychczasowa rezydencja. Mimo że nadal mówimy o eleganckim budynku, to różnice w standardzie są zauważalne i komentowane przez media.
Według informacji opublikowanych przez "The Sun", Andrzej opuścił Royal Lodge potajemnie, pod osłoną nocy. Jego wyprowadzce towarzyszyły samochody i ciężarówki wypełnione jego dobytkiem. Skandal wokół jego powiązań z Epsteinem oraz ujawnione maile jego byłej żony, Sarah Ferguson, których adresatem był skazany przestępca seksualny, przelały czarę goryczy.
Chciał się zaczepić w Royal Lodge nieco dłużej, ale wraz z ujawnieniem kolejnych akt sprawy Epsteina stało się jasne, że na niego już czas. Opuszczenie posiadłości było dla niego tak wielkim wstydem, że wolał zmyć się pod osłoną nocy. Nie chciał łzawego pożegnania, ale jednak spędził tam wiele lat i ma z tym miejscem wiele wspomnień. Teoretycznie mógłby tam zostać do czasu, aż Marsh Farm będzie gotowe, ale nagłówki stają się nie do zniesienia. To, że kręci się po Windsorze i robią mu zdjęcia, jak się śmieje i wcale nie wygląda na strapionego, też nie było dobrze widziane przez royalsów
Co się stanie z byłą żoną księcia Andrzeja?
Sarah "Fergie" Ferguson, była żona Andrzeja, mieszkała z nim w Royal Lodge przez wiele lat. Po nagłej wyprowadzce księcia sytuacja Fergie pozostaje niejasna. Nie wiadomo, czy również opuściła rezydencję, ani gdzie miałaby się teraz udać. Ze względu na jej bliskie relacje z Epsteinem i pojawienie się jej nazwiska w mailach, możliwe, że również zostanie zmuszona do opuszczenia Royal Lodge. Warto przypomnieć, że nie tylko książę Andrzej, ale kolejna księżna znalazła się w aktach Epsteina, co również wywołało kontrowersje w mediach.
Marsh Farm, do którego Andrzej ma się wprowadzić w kwietniu, znacząco różni się od Royal Lodge. Rezydencja, którą opuścił, posiadała 30 pokoi, natomiast nowy dom opisywany jest jako "wielkości pudełka po butach". W rzeczywistości Marsh Farm składa się z dwóch pokoi gościnnych, kuchni oraz kilku budynków gospodarczych.
Zobacz także: Dramat w rodzinie królewskiej. Syn księżnej aresztowany. Ujawniono szczegóły
