Conan Kaźmierski już nie wytrzymał. Musiał się wytłumaczyć
Conan Kaźmierski nie ma łatwo. Studia medyczne, nocne zmiany w szpitalu i codzienna nauka wyciskają z niego ostatnie siły. Syn Dagmary Kaźmierskiej dodatkowo musi mierzyć się z hejtem, który spada na niego z związku ze studiami medycznymi.

Conan Kaźmierski, syn znanej celebrytki Dagmary Kaźmierskiej, rozpoczął swoją drogę w świecie medycyny. Dostał się na Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, który według rankingu Consejo Superior de Investigaciones Científicas plasuje się na 22. miejscu w Polsce. Młody student zdecydował się na wymagającą ścieżkę, pełną wyzwań i poświęceń. Okazuje się także, że musi mierzyć się z hejtem.
Conan Kaźmierski na medycynie
Codzienność Conana to prawdziwy maraton. Dni wypełniają zajęcia kliniczne, które rozpoczynają się od rana. Po nich przychodzi czas na intensywną naukę. Jakby tego było mało, Conan pracuje także nocami. W jednym z postów na swoich mediach społecznościowych przyznał, że z powodu braku czasu na sen, zdarza mu się odsypiać noce na kozetkach. Jednak Conan nie skarży się, a wręcz przeciwnie - z pasją i determinacją realizuje swoją misję. Chce zostać lekarzem i jest gotowy na wyrzeczenia, które się z tym wiążą. Jakiś czas temu w rozmowie z Party.pl. Kaźmierska chwaliła syna za studia medyczne: "Nie wiem, skąd on ma taką głowę, ale ja nie wiem, co z tym dzieckiem. Co on je, co on pije, że on tak sobie radzi i ma na wszystko inne czas, bo to są niesamowicie ciężkie studia. […] Naprawdę mu to dobrze idzie i to lubi - i to jest fajne. Tak jak to idzie teraz, to myślę, że będzie dobrym lekarzem”. Okazuje się jednak, że nie wszyscy tak myślą.
Syn Dagmary Kaźmierskiej nie wytrzymał:
Conan Kaźmierski już teraz zdobywa doświadczenie zawodowe. Ma za sobą praktyki w szpitalu, podczas których nosi lekarski uniform i uczy się zawodu od podstaw. Swoją działalność relacjonuje także w mediach społecznościowych, ale popularność, którą zyskał dzięki Dagmarze Kaźmierskiej i "Królowym życia" nie zawsze jest mu łaskawa. Okazuje się, że Conan nierzadko mierzy się z hejtem. Tym razem nie wytrzymał i zabrał głos w sieci:
Mózg mnie boli, po niektórych komentarzach. Uwaga, czytam przykładowy: ''Ten syn to może stąd iść. Poza tym jest c***owym lekarzem, ostatnio miałam z nim wizytę i przepisał mi leki, na które jestem uczulona mimo, że powiedziałam na jaki antybiotyk jestem uczulona. Ten Pan nie powinien zajmować się ludźmi i już został zgłoszony za niekompetencję, ponieważ mojej koleżanki wyniki przekazał swojej matce, żeby mogła się tym podzielić w mediach''.
Postanowił odnieść się do tego komentarza:
Kochani, jak wiecie albo nie wiecie, ja dopiero kończę studia w tym roku odbieram dopiero PWZ (prawo wykonywania zawodu lekarza - przyp. red.) i nie mam fizycznie możliwości sam na sam konsultować jakiegokolwiek pacjenta, ewentualnie mogę pomagać, asystować innym lekarzom jako student medycyny. Bardzo przykre to jest, ponieważ to nie jest pierwszy komentarz i wiem, że w przyszłości będzie tylko więcej takich komentarzy wyssanych z palca, ale już się przyzwyczaiłem. Nie bierzcie wszystkiego na serio w internecie i szkoda, że nie ma większej weryfikacji tego wszystkiego, bo to dopiero początek.
Post syna skomentowała również Kaźmierska:
ŚWIAT SIĘ KOŃCZY Synku. Nie bierz za bardzo do serca. Dość już od życia po głowie dostałeś! I TO ZA NIC...
Zobacz także:
- Dagmara Kaźmierska zabrała nagle głos ws. „Tańca z gwiazdami”. W te słowa trudno uwierzyć
- Syn Dagmary Kaźmierskiej pokazał rozczulające nagranie. Po burzy w końcu wyszło słońce?
atoms.consentPlaceholder.headingText
atoms.consentPlaceholder.bodyText