Reklama

Uczestnicy nie mogli już znieść obecności Basi w "Sanatorium miłości", a po zebraniu, w którym uczestniczyła nawet Marta Manowska, seniorka postanowiła spakować walizki i wyjechać. Wychodzi jednak na to, że jej nieobecność nie wpłynęła na obecność nieporozumień między uczestnikami. Tym razem nieźle namieszała nowa uczestniczka.

Zbigniew podpadł Bożenie. Wszystko przez nową w "Sanatorium miłości"

Odejście Basi z "Sanatorium miłości" nie sprawiło, że między uczestnikami całkowicie zniknęły niesnaski. Do programu dołączyła nowa uczestniczka Anna. Kuracjuszka nie ukrywała, że już od wejścia jest gotowa zawrócić w głowie nie jednemu mężczyźnie. Wygląda jednak na to, że damska część nie przyjmie jej z otwartymi ramionami. W zapowiedzi nowego odcinka "Sanatorium miłości", już po pierwszym spotkaniu z grupą, Anna nie ukrywa:

Zawrócę w głowie wszystkim panom. Będę do mnie wzdychać przez następny rok. Natomiast od pań był ten nieprzychylny wzrok, mrożący

Temperament nowej uczestniczki "Sanatorium miłości" przysporzy problemów jednemu z uczestników. Zbigniew nieźle podpadł Bożenie. Zła nie ukrywała:

Mieliśmy spięcie i to konkretne. Zbyszek na moje miejsce obok siebie posadził nową panią Anię. Wkurzyłam się na niego, ja nie lubię być ta druga

Jesteście ciekawi, co wydarzy się w piątym odcinku "Sanatorium miłości"?

Zamieszanie po odejściu Basi z "Sanatorium miłości"

Uczestnicy "Sanatorium miłości" uznali Basię za toksyczną. Twierdzili, że rozwala grupę, która stawała się być już zgrana. Lilla nie ukrywała, że będąc z nią w pokoju było to uciążliwe, a Basia miała nie liczyć się z grupą. Scenarzysta "Sanatorium miłości" po kulminacyjnym odcinku, w którym kuracjuszka zdecydowała się odejść z programu, wyznał, że to był jej drugi casting. Dopiero teraz zdecydowali się dać jej szansę. Decyzja o odejściu miała być decyzją samej Barbary, która nie podyktowana była żadną awanturą. Seniorka ma jednak inne zdanie na temat tego, co działo się w programie. Barbara zabrała głos po odejściu z "Sanatorium miłości" i przedstawiła swoją wersję:

Szukali kozła ofiarnego, wszystko było wyreżyserowane, ukartowane i to fikcja
mówiła w nagraniu, opublikowanym na Facebooku.

Twierdziła, że Lilla nie była dla niej przyjazną współlokatorką, a grupa w "Sanatorium miłości" wcale nie była tak zgrana. W dodatku wyznała, że informacje o niej również nie były prawdziwe: "Ja nie byłam 40 lat mężatką, mąż mi nie umarł - to jest fikcja. Wszystko jest wyreżyserowane".

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama