atoms.adSlot.adLabel

Anna Zejdler, znana dziennikarka i była żona Krzysztofa Ibisza, podzieliła się na swoim Instagramie bolesną informacją o śmierci mamy. W poniedziałek, 2 lutego wieczorem, opublikowała poruszający wpis, do którego dołączyła zdjęcia ukochanej matki z różnych okresów życia.

Anna Zejdler opublikowała poruszający post po śmierci matki

W przejmującym poście Anna Zejdler opowiedziała o więzi, jaka łączyła ją z mamą. Była żona Krzysztofa Ibisza podkreśliła, jak wielką rolę odegrała w jej życiu - zarówno jako córki, jak i matki.

Wczoraj zmarła moja Mama - najlepsza przyjaciółka, najwierniejsza fanka, nauczycielka życia, pocieszycielka i bratnia dusza
zaczęła swój wpis na Instagramie.

Dziennikarka przywołała również śmierć ojca, który odszedł 29 lutego 2016 roku. Jak napisała, to właśnie ten moment rozpoczął wewnętrzną przemianę jej mamy. Pod wpisem na Instagramie natychmiast pojawiły się dziesiątki komentarzy z wyrazami wsparcia i współczucia. Bliscy i przyjaciele z branży medialnej, w tym Marzena Rogalska, Ada Fijał i Katarzyna Wojciechowska, nie kryli emocji.

Myślę, że odeszła jednak z tego świata w dniu śmierci Taty, 29 lutego 2016 r. Żartowała często: martwię się, że serce mam zdrowe i długo jeszcze będę się tu męczyć. Może i serce miała z medycznego punktu widzenia zdrowe, ale rozdarte do tego stopnia, że nie zdołała go już posklejać. Dwa lata temu po raz pierwszy powiedziała coś o mężu, używając czasu przeszłego. I wtedy tak naprawdę pożegnała się z życiem
napisała Zejdler.

Warto przypomnieć, że niedawno zmarła ceniona aktorka i tancerka związana z Operetką Warszawską i wieloma polskimi teatrami.

Anna Zejdler wspomina zmarłą matkę

Anna Zejdler nie szczędziła ciepłych słów pod adresem swojej mamy. Pisała, że jej matka rzadko myślała o sobie, skupiała się na sprawianiu radości córce. Była też dla niej świetną nauczycielką, pomagającą w rozwiązywaniu problemów.

Wszystko mamie zawdzięczam, długo by wyliczać. Pokazała mi jak być dobrą matką. Nauczyła dawać, słuchać i wybaczać. Niczego się nie bała. (...) Umiała doradzić w każdej sprawie i rozwiązać każdy problem - z lekkością i dystansem. Nigdy nikomu nie zrobiła krzywdy. Do każdego, choćby był wrogo do niej nastawiony, wyciągała rękę, zachowując przy tym godność i pozostając wierną swoim wartościom
przekazała Zejdler.

Zejdler zaznaczyła również, jak ważna była obecność rodziców w jej życiu rodzinnym. Dzięki nim mogła stworzyć dzieciom dom pełen miłości i bezpieczeństwa - miejsce, do którego zawsze można wrócić.

Rzadko myślała o sobie. Mam wrażenie, że istniała po to, by sprawiać mi przyjemność. Uwielbiała to! Spełniała moje życzenia, zanim zdążyłam je wypowiedzieć. To dzięki Niej i Tacie udało mi się stworzyć dzieciom dom pełen ciepła i miłości - bezpieczną przystań, do której można było zawinąć o każdej porze bez zapowiedzi, zjeść rosół z lanymi kluskami, pośmiać się, popłakać i ustalić plan działania
czytamy.

Zobacz także: Matka znanej prezenterki telewizyjnej zaginęła. Dziennikarka obawia się najgorszego

atoms.adSlot.adLabel
atoms.adSlot.adLabel
atoms.adSlot.adLabel