East News/Instagram
1/4
East News/Instagram

 

To miał być zwykły lot z Warszawy do Szczecina. Los jednak chciał inaczej. Pasażerowie Bombardiera Q400 przeżyli prawdziwe chwile grozy. Tuż po starcie okazało się, że z maszyną dzieje się coś niepokojącego. Pasażerowie zostali poinformowali, że niezbędne będzie awaryjne lądowanie. Jak łatwo się domyśleć, na pokładzie trudno było o entuzjazm i pozytywne myślenie.

 

Zobacz także: Wakacje z dzieckiem! O czym trzeba pamiętać?

 

Okazuje się, że na pokładzie feralnego samolotu znalazły się też dwie znane osoby. Wśród pasażerów wypatrzeć można było Annę Dereszowską oraz Rafała Maseraka, którzy wyruszyli na Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach. Oboje nie ukrywali, że ta podróż sporo ich kosztowała. Tancerz opowiedział o niej na łamach jednego z portali internetowych. Co wydarzyło się na pokładzie Bombardiera Q400? Dowiesz się tego z naszej galerii!

 

POLECAMY: Anna Dereszowska bez makijażu! Fani: "Wyglądasz 10 lat młodziej!"

 

Korzystasz z Facebook Messengera? Od dziś możesz otrzymywać od Party najważniejsze informacje ze świata showbiznesu! Kliknij - to zajmie Ci minutę.

2/4
Instagram

 

Początkowo nic nie wskazywało na to, że podczas lotu wydarzy się coś niepokojącego. Anna Dereszowska była zrelaksowana i spokojna. W końcu podróż samolotem to w jej zawodzie norma. Poza tym na aktorkę czekał pokój w luksusowym hotelu Amber Baltic Hotel w Międzyzdrojach, który pokochały polskie gwiazdy! Anna Dereszowska, nieświadoma nadchodzących problemów, chętnie pokazywała kulisy wyprawy na Instagramie. Jednak potem sytuacja zmieniła się diametralnie... Zobacz kolejny slajd!

3/4
Instagram

 

Tuż po starcie okazało się, że samolot ma problemy z podwoziem. Pilot zdecydował, że niezbędne będzie awaryjne lądowanie. Maszyna zawróciła do Warszawy.

 

- Został nam przekazana informacja, że jesteśmy w sytuacji awaryjnego lądowania. Byliśmy przygotowani na lądowanie bez podwozia. Na szczęście podwozie się otworzyło i wylądowaliśmy bezpiecznie. Cóż, nie była to komfortowa sytuacja, ale wszyscy byli skoncentrowani na tym, by wypełnić procedury bezpieczeństwa - relacjonuje Rafał Maserak w rozmowie z serwisem Fakt24.

 

Nie dolecieliśmy do Szczecina. Czeka na nas straż pożarna i psycholog. Rafał (Maserak – przyp. red.) miał otwierać drzwi awaryjnie - żartowała na Instagramie Anna Dereszowska. 

 

Jak awarię samolotu tłumaczą znane linie lotnicze? Zobacz kolejny slajd!

4/4
Instagram

 

- Klapy goleni podwozia nie do końca się domknęły, dlatego załoga zdecydowała o zawróceniu samolotu na lotnisko i zbadaniu sprawy. Załoga nie widzi tego elementu z kokpitu, stąd taka decyzja. Wolimy chuchać na zimne i mieć pewność bezpieczeństwa pasażerów - zapewnia Adrian Kubicki, rzecznik LOT-u, w rozmowie z portalem Money.pl.

 

Co ciekawe, to nie pierwsze takie problemy z Bombardierem Q400. W styczniu samolot został wstawiony do hangaru, tuż po tym, jak pilot musiał nim awaryjnie lądować. Przez pół roku maszyna nie była używana. Wspomniany lot z Warszawy do Szczecina miał być jej pierwszym po długiej przerwie. Całe szczęście, że wszystko zakończyło się pomyślnie dla pasażerów i załogi samolotu! 

 

POLECAMY: Niezawodne rozwiązania na tanie podróżowanie po świecie: loty, noclegi, jedzenie, zwiedzanie i przewoźnicy! 

Więcej na temat Anna Dereszowska Rafał Maserak