Nowe fakty w sprawie Alfie Evansa Alfie Evans
Nowe fakty w sprawie Alfie Evansa
1/5
Nowe fakty w sprawie Alfie Evansa

 

Poruszająca relacja polskiej lekarki, która zaledwie trzy miesiące temu badała Alfiego Evansa! Sprawa cierpiącego na niezdiagnozowaną chorobę układu nerwowego chłopca wzbudza ogromne emocje. Rodzice Alfiego walczą o syna, jednak brytyjski sąd zdecydował, że jego życie nie będzie dłużej podtrzymywane. I chociaż po odłączeniu od specjalistycznej aparatury chłopiec wciąż żyje, to okazuje się, że sąd nie zgadza się na przetransportowanie chłopca do Włoch, gdzie mógłby rozpocząć dalsze leczenie. Sprawa poruszyła m.in. papieża Franciszka,  prezydenta Andrzeja Dudę i założycielkę Fundacji "Akogo?" Ewę Błaszczyk, która napisała nawet list z apelem do ambasady Wielkiej Brytanii. 

Bulwersującą sprawę chorego chłopca skomentowała również polska lekarka, Izabela Pałgan, która trzy miesiące temu badała chłopca w szpitalu w Liverpoolu. Co powiedziała o stanie zdrowia Alfiego Evansa? 

 

Zobacz także: Dwuletni Alfie został nakarmiony po... 28 godzinach głodzenia

2/5
Alfie Evans
Instagram

 

Polska lekarka Izabela Pałgan badała Alfiego Evansa trzy miesiące temu. Jak informuje w rozmowie z Wnet.FM, zrobiła to na prośbę rodziców chorego chłopca. Lekarka w szpitalu w Liverpoolu była prywatnie. Jak ocenia stan zdrowia Alfiego?

Lekarze w szpitalu w Liverpoolu wystąpili do sądu o zgodę na odłączenie dziecka od aparatury medycznej, jako przyczynę podając to, że będzie to leżało w najlepszym interesie dziecka. Dziecko nie jest dzieckiem umierającym - zapewnia polska lekarka. - Nie jest to stan śmierci mózgu. Dziecko reaguje na głos ojca, okresowo otwiera oczy, okresowo przy podawaniu smoczka zaciska usta wiec ma różne reakcje. 

Co jeszcze powiedziała Izabela Pałgan? Komentarz w sprawie Alfiego porusza do łez! Zobaczcie, jak komentuje decyzję sądu.

 

Zobacz także: Alfie Evans oddycha samodzielnie! Mimo tego sąd nie zgadza się na przewiezienie go do Włoch

3/5
fot: Instagram/alfiesarmy

Izabela Pałgan w rozmowie z Wnet.FM nie ukrywa, że nie zgadza się z decyzją brytjskiego sądu, który zdecydował o odłączeniu chłopca od aparatury podtrzymującej życie. 

Z pewnością nie jest to dziecko umierające. W Polsce i myślę w innych krajach Europy dzieje się tak, że takie dzieci po prostu objęte są opieką paliatywną, czy domową, są przecież respiratory domowe, czy też hispicja. Można próbować też jeszcze diagnozować, natomiast jeśli stwierdza się chorobę nieuleczalną dalej prowadzone są w opiecie paliatywnej, zapewnia się im pełny komfort aż do naturalnej śmierci. Nie ma czegoś takiego, że dziecko zostaje odłączone na życzenie lekarzy, jest to nie do przyjęcia - oceniła Izabela Pałgan. 

Polska lekarka mówi wprost, że lekarze którzy podjęli decyzję o odłączeniu chłopca od aparatury podtrzymującej życie mylili się. Zobaczcie, co jeszcze powiedziała o dramatycznej sytuacji Alfiego! 

 

Zobacz także: Nowotworowa opieka paliatywna - radioterapia

 

4/5
fot: Instagram/alfiesarmy

 

Alfie, po odłączeniu od aparatury, sam oddycha. Co mówi o tym polska lekarka?

To potwierdza to, że na pewno tamci lekarze się mylą i nie jest to właściwe postępowanie, żeby odmówić dziecku aparatury podtrzymującej życie - przyznała w rozmowie z Wnet.FM. 

Jak Izalela Pałgan komentuje sądowy zakaz przetransportowania chłopca do innego szpitala? Lekarka nie przebiera w słowach! 

5/5
fot: Instagram/alfiesarmy

 

Polska lekarka w rozmowie z Wirtualną Polską nie ukrywa, że nie rozumie dlaczego rodzice chłopca nie mogą sami zdecydować, gdzie ich syn ma być leczony. 

Tam dziecko zostało wręcz uwięzione. Odmówiono rodzicom przeniesienia dziecka do innych szpitali, które zaoferowały swoją pomoc. Też jest to uważam pogwałcenie praw do życia, praw rodziców. Coś dzieje się strasznego, jesteśmy tego świadkami, trzeba się temu przeciwstawić - mówiła wprost. 

Myślicie, że brytyjski sąd jednak zmieni swoją decyzję i pozwoli zdesperowanym rodzicom zabrać syna do innego szpitala?  

Więcej na temat Alfie Evans