Agata Paskudzka, Piotr Rubik
ONS

Agata i Piotr Rubikowie - Troje to za mało

Agata Paskudzka, Piotr Rubik
ONS

Czerwiec był ważnym miesiącem w życiu Agaty (24) i Piotra (42) Rubików. I to nie tylko dlatego, że 21 czerwca obchodzili drugą rocznicę ślubu. Agata obroniła pracę magisterską na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, a Piotr zagrał swój pierwszy koncert na Słowacji, który ma być początkiem jego europejskiej kariery. Nie myślą teraz o urlopie. Przeciwnie, oboje chcą się rozwijać zawodowo. – Agata myśli o studiach doktoranckich i chce założyć z koleżanką mały biznes. Ja wciąż koncertuję i pracuję nad musicalem „Niech mówią, że…” – mówi Piotr Rubik. Nie kryje, że najważniejszy plan dotyczy jednak... rodziny. – Chcemy mieć trójkę dzieci i będziemy teraz robić, co w naszej mocy, żeby Helenka wkrótce miała rodzeństwo – deklaruje kompozytor.

Życie jak z bajki
Choć od momentu, gdy w małym kościółku Świętej Jadwigi we Wrocławiu Piotr i Agata składali sobie przysięgę małżeńską, minęły już dwa lata, Rubikowie wciąż wspominają to wydarzenie jako jedno z najpiękniejszych w ich życiu. Dlatego muzykowi zależało, by drugą rocznicę ślubu spędzić równie wyjątkowo. Był bukiet kwiatów dla żony, romantyczna kolacja i toast wzniesiony lampką najlepszego szampana. – Poświętowaliśmy tylko na tyle, na ile pozwoliła nam Helenka. W prezencie Agatka dostała ode mnie piękną bransoletkę, do której sama dobrała sobie złote zawieszki wysadzane diamencikami – zdradza w rozmowie z „Party” kompozytor. – To był naprawdę magiczny wieczór – uśmiecha się Agata.

Jak żona kompozytora podsumowuje dwa lata małżeństwa?
– Na każdym kroku czuję, że jestem dla Piotra miłością jego życia, kimś naprawdę wyjątkowym. Mam u boku kochającego męża, na którego mogę liczyć w każdych warunkach. Byłam zaskoczona, że Piotr tak świetnie sobie radzi z domowymi obowiązkami i opieką nad Helenką – mówi „Party” Agata. W roli niani muzyk znakomicie sprawdził się zwłaszcza w ostatnich tygodniach, gdy jego żona przygotowywała się do obrony pracy magisterskiej. Kiedy tylko mógł, zabierał 13-miesięczną Helenkę na spacery do parku i usypiał wieczorem, by jej mama mogła się uczyć. – Byłam dobrze przygotowana do tego egzaminu, ale mam taki charakter, że przed ważnymi chwilami zawsze się stresuję. Przed wejściem na salę też trochę się denerwowałam. Ale wszystko poszło OK i zdałam. Okazało się nawet, że dostanę dyplom z wyróżnieniem! – mówi zadowolona Agata. Gdy świeżo upieczona pani magister wróciła do domu, Piotr i Helenka czekali na nią z gratulacjami i specjalną niespodzianką – nowym iPadem!

Na własną rękę
Agata Rubik przyznaje, że teraz chętnie zrobi sobie rok przerwy od nauki. Ale w tym czasie chce nie tylko wychować Helenkę. Zamierza też rozkręcić swój interes.

– To prawda, będę robić coś na własną rękę. Ale, żeby nie zapeszać, nie zdradzę żadnych szczegółów. Powiem tylko, że nie jest to nic związanego z życiem zawodowym Piotra – uchyla rąbka tajemnicy żona kompozytora. Lubi wyzwania i chce się dalej kształcić, dlatego poważnie myśli też o studiach doktoranckich. Czy kolejne dziecko pokrzyżuje te plany?

– Ten rok pokazał, że wszystko można pogodzić dzięki dobrej organizacji. W tej dziedzinie jesteśmy z Piotrem mistrzami. Myślę, że drugie dziecko wcale nie postawiłoby naszego świata na głowie – mówi z przekonaniem Agata.

Porozmawiajmy o gwiazdach - forum >>

Więcej na temat Agata Rubik Piotr Rubik
Przeładuj

Anna Mucha w półfinale "Czaru Par"! "Małżeństwo to jest obóz przetrwania"

zobacz 00:30