Adam Bielecki wrócił już do bazy pod K2. Jak przyznaje "żal, że Tomek został na Nandze cały czas jest"


Grupa ochotników, która zdecydowała się ruszyć na pomoc Elisabeth Revol i Tomaszowi Mackiewiczowi, po kilku dniach od zakończenia akcji ratowniczej na Nanga Parbat wróciła do bazy pod K2. Adam Bielecki, Denis Urubko i Piotr Tomala, po uratowaniu francuskiej himalaistki, dopiero teraz mogli wrócić do swoich kolegów z którymi planują zdobycie szczytu K2. Wśród nich nie ma ju.z czwartego uczestnika akcji ratowniczej - jak informują media, Jarosław Botora ze względów osobistych musiał wrócić do Polski.
Adam Bielecki skomentował poruszający wywiad z Elisabeth Revol, w którym opowiedziała o dramacie Tomasza Mackiewicza na Nanga Parbat...
Zobacz także: „One już wiedzą, że tata został na górze. Że nie wróci”. Żona i dzieci utraciły nadzieję na odnalezienie Tomasza Mackiewicza

East News
Adam Bielecki w rozmowie z "Faktami" w TVN nie ukrywa, że poruszający wywiad z Elisabeth Revol, przywołał dramatyczne wspomnienia z Nanga Parbat.
Ta radość jest delikatnie mówiąc przytłumiona tym, że nie udało nam się pomóc Tomkowi. Ten żal, że Tomek został na Nandze cały czas jest i myślę, że jeszcze trochę czasu zajmie żeby sobie z tym poradzić - przyznał Adam Bielecki.
Zobacz także: Po wywiadzie Revol o tym, co działo się na Nanga Parbat, himalaista ma wątpliwości: "Jej opowieść zawiera luki"!

Po brawurowej akcji ratunkowej na Nanga Parbat wszyscy zastanawiali się, czy członkowie wyprawy na K2 zrezygnują z próby wejścia na szczyt góry. Jak już wiemy, wyprawa będzie kontynuowana.

Po całej akcji Adam Bielecki napisał w sieci:
"Jestem zmęczony, ale bardzo szczęśliwy. Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa. Przykro mi, ale nie mieliśmy żadnych szans pomóc Tomkowi."

- Moje wielkie podziękowania kieruję do zespołu ratowniczego, który ocalił życie Elisabeth Revol i pospieszył na ratunek Tomkowi. Na pewno nie jestem w stanie wymienić wszystkich zaangażowanych osób, które zrobiły wszystko, co w ich mocy, żeby uratować życie Tomka. Dziękuję Wszystkim tym, którzy podjęli działania na rzecz pomocy rodzinie, a także tych, którzy pomagają mnie i dzieciom i wspierają nas w tym tragicznym momencie mojego i ich życia.
Chciałabym wyrazić wdzięczność Rządowi Rzeczypospolitej Polskiej za zrefundowanie kosztów akcji ratunkowej z użyciem helikopterów, Panu Konsulowi Rzeczypospolitej Polskiej w Pakistanie oraz Panu Zbigniewowi Wyszomirskiemu, Radcy Ambasady RP w Islamabadzie, który po zaalarmowaniu przeze mnie Konsulatu podjął tak szybko jak to możliwe działania we współpracy ze stroną Pakistańską, aby ruszyć z akcją ratunkową i wysłać helikoptery po ekipę ratunkową pod K2, również Panu Michel Nehmé, Konsulowi Republiki Francuskiej w Pakistanie - pisze Solska.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.