Urszula Kasprzak, znana szerszej publiczności po prostu jako Urszula, to jedna z niekwestionowanych gwiazd polskiej muzyki w ostatnich dekadach XX wieku. 7 lutego wokalistka świętuje urodziny i kończy 64 lata, a jej przeboje - "Dmuchawce, latawce, wiatr" czy "Malinowy król" niezmiennie nucą niemal wszyscy Polacy. Nie wszyscy wiedzą jednak o jej bogatym, choć niełatwym życiu uczuciowym. Kim jest mąż Urszuli i dlaczego ich miłość wcale nie była oczywista?
WIDEO…
Urszula i Tomasz Kujawski: historia miłości
Choć początkowo związkowi Urszuli i Tomasza Kujawskiego, jej drugiego i obecnego męża, przeciwni byli niemal wszyscy, para od lat udowadnia, że granice w miłości nie istnieją, a nawet pary z dużą różnicą wieku mogą się idealnie uzupełniać. Jak rozpoczęła się ta miłość?
Do 2001 roku Urszula była żoną Stanisława Zybowskiego, z którym współpracowała również zawodowo. Niestety, tę relację przerwała śmierć mężczyzny, który przerwał walkę z nowotworem. Nic nie wskazywało wówczas na to, że wokalistka odnajdzie nową, życiową miłość. Poznała wówczas o 20 lat młodszego libijczyka - Tomasza Kujawskiego (kiedyś nosił nazwisko Samir Mohamed). Spotkanie pary nie należało do przypadków: Kujawski pracował wtedy w zespole Urszuli, gdzie zajmował się nagłośnieniem. Choć początki relacji nie były łatwe, a w związku doszukiwano się chęci "zaistnienia" ukochanego Urszuli dzięki jej popularności, po latach trudna sytuacja obróciła się finalnie w wielką radość i szczęście.
Dziś czasem siadamy i wspominamy tamten okres, żeby nie zapominać, co nas scementowało. W tamtym dramacie jest nasza siła. Wierzę, że wszystko pod słońcem ma jakiś cel. Staszek (Stanisław Zybowski - przyp. red.) często powtarzał: ''Miłość trwa wiecznie, to tylko ludzie się zmieniają''. Myślę, że chciał, żebym po jego śmierci nie została sama. Wiedział, że to by mnie zniszczyło- mówiła Urszula dla ''WP Kobieta''.

Zobacz także: Kim jest mąż Ewy Drzyzgi? Małżeństwo walczyło ze złośliwymi plotkami
Urszula: ile ma dzieci?
Para od ponad 20 lat jest nierozłączna, a w 2003 roku na świat przyszedł syn Urszuli i Tomasza Kujawskiego - Szymon. Zdaniem wokalistki, narodziny dziecka jeszcze bardziej umocniły jej drugie małżeństwo.
Jak pojawił się Szymon. To, że w ogóle go urodziłam, było cudem. Miałam już 42 lata, nie planowałam drugiego dziecka. Myślę, że w tym wszystkim był jakiś cudowny sens – syn nas scementował- mówiła Urszula dla ''Vivy!''.
Choć ogromne szczęście związane z narodzinami dziecka wydaje się oczywiste, w przypadku Urszuli było to nowością. Gdy w 1987 roku przyszedł na świat jej pierwszy syn, wokalistka cierpiała bowiem na depresję poporodową.
Tuż po porodzie wróciłam z Lublina do Warszawy z maleńkim Guciem do naszego wynajmowanego mieszkania. (...) Leciały mi łzy, snułam się z wózkiem po parku albo patrzyłam przez okno. Wtedy nie mówiło się depresji poporodowej. Ale ze mną coś się działo. Mama i siostra wpadały z Lublina, ale tak naprawdę ratowała mnie Lila, która też często była sama ze swoim synem - mówiła Urszula dla ''Claudii'.

Jak Urszula podchodzi do różnicy wieku w swoim związku? Choć nie ukrywa, że jest ona odczuwalna, stara się nadal dotrzymywać kroku i życiowego wigoru ukochanemu.
Ze Staszkiem to było bardzo fajne, ale przy Tomku… powoli mnie to już przeraża. Powoli. Ale jeszcze wytrzymuję to tempo, nadążam za zmianami. I wciąż jest to dla mnie przyjemne- czytamy w autobiografii wokalistki pt. ''Urszula''.
Z okazji 64. urodzin składamy Urszuli najserdeczniejsze życzenia - kolejnych lat w szczęściu, spełnieniu i zdrowiu! Słyszeliście wcześniej o historii miłości wokalistki?
Zobacz także: Krystyna Prońko zgłosiła się do preselekcji Eurowizji


















