Reklama

Marta Manowska od lat rozgrzewa emocje widzów, ale o swoim życiu uczuciowym mówi wyjątkowo rzadko. Choć prowadząca "Rolnik szuka żony" i "Sanatorium miłości" na co dzień rozmawia z uczestnikami o relacjach, sama konsekwentnie trzyma swoją prywatność z dala od mediów. Tym razem jednak postanowiliśmy zapytać wprost, czy w jej życiu pojawił się ktoś wyjątkowy.

Czy serce Marty Manowskiej jest zajęte?

Zapytaliśmy Martę Manowską, czy zechce uchylić rąbka tajemnicy na temat swojego życia prywatnego. Gwiazda TVP nie zignorowała pytania o życie osobiste. Jej odpowiedź była krótka, dyplomatyczna i utrzymana w typowym dla niej stylu. Z klasą, uśmiechem i dużą ostrożnością.

Uchylam trochę na Instagramie - pokazuję to, w czym czuję się dobrze… czyli podróże, książki. Każdy, kto do mnie zagląda, dobrze o tym wie. (…) Z przyjaciółmi i rodziną spędzam czas po cichu, bo tak lubię. Strzegę tej sfery i całkiem dobrze mi to wychodzi, więc niech tak zostanie
- wyjawiła.

Wszystko wskazuje na to, że Marta Manowska nadal nie zamierza dzielić się z mediami tym, co dotyczy jej życia prywatnego.

Choć temat miłości wraca do niej regularnie, prezenterka od lat trzyma się jednej zasady: nie opowiada publicznie o związkach, nie komentuje plotek i nie zdradza, jak wygląda jej codzienność poza kamerami. I tym razem było dokładnie tak samo. Manowska jasno dała do zrozumienia, że to sfera, którą chce zachować tylko dla siebie. Mimo że wielu fanów liczy na to, że kiedyś zdradzi coś więcej, prowadząca nie zmienia podejścia. W jej wypowiedzi nie było ani potwierdzenia, ani zaprzeczenia, ale jedno stało się jasne - Marta Manowska wciąż stawia granice i nie pozwala, by media wchodziły zbyt głęboko w jej prywatność.

Kiedyś się podzielę… Jak będę miała czym, to się podzielę
- podsumowała Marta Manowska.

Zobacz także: Kaczorowska zaskoczyła podczas ramówki TVP! Nikt nie spodziewał się tego, co zrobili Gurłaczowi

Marta Manowska
Artur Zawadzki/REPORTER eastnews
Reklama
Reklama
Reklama