Ewa mówi o brutalnych realiach życia na "Farmie". "Jedzenia było jak na lekarstwo. Każdemu doskwierał głód"
Ewa odeszła z "Farmy" w najbardziej zaskakującym momencie, bo podczas pełnienia funkcji Farmerki Tygodnia i tuż przed planowanym pojedynkiem. Teraz po zakończeniu udziału w programie ujawnia, jak wyglądało życie na "Farmie" i nie ukrywa, że było inaczej niż widzowie mają okazję oglądać na antenie Polsatu. Co tam się wydarzyło?
Ewa odeszła z "Farmy" w chwili, gdy miała najbezpieczniejszą pozycję w grze. Decyzja zapadła nieoczekiwanie i nie tylko uczestnicy, ale i widzowie byli w szoku. Prowadzące, siostry Krawczyńskie, przyjechały i postawiły sprawę jasno: Ewa ma podjać natychmiastową decyzję, czy zostaje, czy wraca do domu. Po chwili wahania opuściła "Farmę". Teraz zabiera głos i ujawnia, czy warunki na "Farmie" naprawdę były trudne i czy odcinki oodają rzeczywiostość.
Ewa tłumaczy motywy odejścia z "Farmy"
Po wyjściu z "Farmy" Ewa publicznie odniosła się do powodów swojego odejścia. Podkreśliła, że nie chodziło jej o rozgłos, a o wierność danemu słowu i lojalność wobec osób, z którymi trzymała w programie. Zaznaczyła też, że stawka finansowa nie była dla niej najważniejsza, ale przekonywała, że ważniejsze są zasady i to, by nie stracić twarzy.
W jej relacji mocno wybrzmiał także wątek napięć na linii Ewa-Henryk. Uczestniczka opisywała, że przez wiele tygodni miała znosić zachowania, które odbierała jako techniki psychologiczne i manipulacje, a z perspektywy czasu uznała je za ponad swoje siły. Ewa z "Farmy" nie ukrywa, że "Farma" przyniosła jej rozpoznawalność, ale kolejny raz nie zdecydowałaby się rozstawać z partnerem na tak długo.
Ewa z "Farmy" o trudnych warunkach w gospodarstwie
Ewa Suarez w rozmowie z reporterką Party.pl ujawniła, jak naprawdę wyglądało życie na "Farmie" i ujawnia, że było naprawdę trudno. Jej zdaniem to, co widzimy w programie nie oodaje rzeczywistego trudu i ilości pracy:
Ja ubolewam nad tym, że trud tego, jak było na 'Farmie' nie jest mimo wszystko tak oddany przez telewizję, jak to wyglądało. Bo naprawdę to był hardcore, a ja tutaj widzę idę sobie z kubkiem... Jeśeli na piłam z 300 ml dziennie to było wszystko.
Uczestniczka wspomniała też o braku jedzenia i nie ukrywa, że zdarzało jej się oddawać część swojej porcji np. Janosikowi.
Jedzenia momentami było jak na lekarstwo i każdemu doskwierał głód. Janosikowi ja oddawałam bardzo często część swojej porcji, nie dlatego, że czułam się najedzona, tylko dlatego, że czułam, że ta osoba ma dwa razy większe zapotrzebowanie kaloryczne.
Ewa podkreśla wprost, że było zdecydowanie gorzej i trudniej niż widać to w odcinkach "Farmy".
Moim zdaniem było 10 razy gorzej i 10 razy trudniej niż widzowie mogą to ocenić na bazie 45-minutowego zapisu
Koniecznie obejrzyjcie całą rozmowę z Ewą z "Farmy". Co jeszcze powiedziała na temat warunków na "Farmie"?
Zobacz także:
- Produkcja "Farmy" przekazała pilną informację ws. Ewy. Tego można było się spodziewać
- Ewa z "Farmy" ujawnia, dlaczego odeszła z show. Nie gryzła się w język

