Ryszard Lasota z "Sanatorium miłości" wystąpił w programie "Pytanie na Śniadanie"
screen pytanienasniadanie.tvp.pl

Ryszard Lasota od samego początku "Sanatorium miłości" wzbudzał mieszane uczucia wśród widzów i pozostałych uczestników programu. Ryszard otwarcie krytykował swoich kolegów i koleżanki z show i głośno mówił, kiedy coś mu się nie podobało. Punktem kulminacyjnym była awantura, którą urządził swojemu współlokatorowi. Ryszard był wściekły na Leszka za to, że zbyt późno wraca do pokoju, a na dodatek głośno się zachowuje. W ostatnim odcinku "Sanatorium miłości" Marta Manowska zapytała Leszka i Ryszarda, czy na koniec programu mogą podać sobie ręce. Leszek powiedział, że tak, ale Ryszard stanowczo zaprotestował.

Mężczyzna nie ukrywał, że źle wspomina swój udział w show TVP. Od tamtej chwili fani programu zastanawiają się, czy Ryszard pojawi się w świątecznym wydaniu "Sanatorium miłości". Teraz wszystko stało się jasne! 

Ryszard pojawił się w "Pytaniu na Śniadanie" i zdradził kulisy "Sanatorium miłości"

Ryszard Lasota pojawił się ostatnio w śniadaniowym programie TVP, w którym zdradził, że specjalnie dla swoich fanów pojawi się w Wielkanocnych odcinkach "Sanatorium miłości". Przy okazji mężczyzna ujawnił, że w finałowym odcinku, już poza kamerami, podał jednak rękę Leszkowi.

Powiem tak, ta ręka była podana. W odcinku wspomniane zostało, że poza kamerami. W blasku fleszy nie sztuka podać ręki, a później odejść i robić to samo- przyznał Ryszard. 

Ryszard przyznał, że z nikim nie zaprzyjaźnił się na planie "Sanatorium miłości". Co więcej, mężczyzna uważa, że niektórzy uczestnicy "mieli parcie na szkło".

Zakładałem, że jakąś koleżankę, kolegę poznam, z którą będę mógł sobie o ciekawych tematach porozmawiać, ale się nie dało. Nie dało się, bo ludzie mieli parcie, byli przedstawiani, że będą wspaniali, natomiast każdy chciał się wybić, jakaś rywalizacja niezdrowa, jakaś zawiść nie wiem skąd, jakieś pomówienia - wyznał w "Pytaniu na Śniadanie". 

To jeszcze nie koniec! Ryszard miał również kilka uwag dotyczących tego, co producenci przygotowali dla uczestników "Sanatorium miłości". Mężczyzna stwierdził, że w programie panowały "ekstremalne warunki". Na czym one polegały?

Nie ekstremalne warunki grania scen, tylko ekstremalne warunki, jakie nam zaserwowano: te stare rupiecie, pojazdy. I to już było w pierwszym dniu, to zarzutowało na nastawienie. Ja nie przyzwyczajony jestem, żeby nyską 40-letnią jeździć, albo ogórkiem, gdzie okna wypadają - wyliczał Ryszard. 

Jesteście zaskoczeni takim wyznaniem Ryszarda? Cieszycie się, że jeden z najpopularniejszych uczestników "Sanatorium miłości" pojawi się w świątecznych odcinkach show? Zobaczcie pierwsze zdjęcie z planu!

Ryszard pojawił się na nagraniu świątecznych odcinków "Sanatorium miłości"

Kibicowaliście Ryszardowi w programie TVP?

Ryszard z
Facebook

Zobacz także: Finał "Sanatorium miłości" już za nami! "W miłość nie wierzyłam, ale stało się!"