Rolnik szuka żony 5 - uczestnicy Rolnik szuka żony 5 - Grzegorz Rolnik szuka żony 5 - Jan Rolnik szuka żony 5 - Łukasz Rolnik szuka żony 5 - Krzysztof
Rolnik szuka żony 5 - uczestnicy
Mat. prasowe
Kogo wybrali rolnicy?
1/6
Rolnik szuka żony 5 - uczestnicy
Mat. prasowe

 

Wreszcie! Doczekaliśmy się! Dziś ruszyła 5. edycja „Rolnik szuka żony”. Show TVP ma wielu oddanych fanów. Kogo losy będziemy śledzić tym razem? Co zobaczyliśmy w pierwszym odcinku nowej serii? 

Prowadząca program od początku Marta Manowska przedstawiła w niedzielę 2 września uczestników show. Zawiozła im koperty od kandydatek, których przekonały ich pierwsze nagrania. Kim są uczestnicy 5. edycji „Rolnik szuka żony”? Jak i gdzie mieszkają? Jakie listy i kandydatki przypadły im do gustu najbardziej? 

Zobaczcie w naszej galerii, co działo się w 1. odcinku 5. edycji "Rolnik szuka żony"

 

Zobacz też: Piękne wiadomości przed startem nowej edycji "Rolnik szuka żony": "Dostaliśmy piękny prezent, zostaniemy rodzicami"

 

Interesujesz się show "Rolnik szuka żony"? Zapraszamy na NASZĄ GRUPĘ na Facebooku.

2/6
Rolnik szuka żony 5 - Grzegorz
Mat. prasowe

 

Pierwszym uczestnikiem, którego odwiedziła Marta Manowska w swoim czerwonym Fiacie jest Grzegorz, 30-letni rolnik z miejscowości Kamionka Nowa. Chce być dla przyszłej żony dobrym mężem i przyjacielem. A przykład bierze ze swoich rodziców.

- Czuję zmiany. Może czuję miłość w powietrzu - mówi.

Miał nadzieję, że Marta przyjedzie właśnie do niego. Jak mówi mama, Grzegorz miał powodzenie u dziewczyn, ale nie chciały przyjść do niego na wieś. Czy teraz to się zmieni?

Grzegorz traktuje swój udział w programie poważnie. Jak mówi „to nie jest zabawa” i ma nadzieję, że listy od kandydatek są szczere, a nie jest to tylko próba pokazania się i przeżycia przygody. On nie szuka przygody, szuka osoby „z poważnym podejściem”. Jak wyznał nawet, chciałby mieć ślub kościelny.

No choć, bo Ci tą torbę wyrwę - nie mógł doczekać się na listy.

Grzegorz bardzo szybko znalazł te, które go zainteresowały.

Na „tak” był od razu przy pani, która chciała by być jego „babcią”. Dlaczego? Bo właśnie o „babci”, która z nim będzie za 30-40 lat, mówił w swoim zaproszeniu do programu.

Spodobało mu się też zdjęcie dziewczyny z pięknymi oczami. Choć nie niebieskimi, a czekoladowymi. Która raz w życiu chce stanąć przed ołtarzem. Wyraźnie się zauroczył.

Pamiętasz jak mówiłem, że ja się raczej nie zakochuję tak od razu? No … teorię chyba szlag weźmie niedługo - śmieje się Grzegorz.

Bliżej poznać chciała by go też Dorota, dziewczyna z Bieszczad. Zna życie na farmie, lubi piec ciasto. Czy da jej szansę?

20-letnia Aleksandra kończy technikum żeglugi śródlądowej, ale trafiła na kupkę listów „być może”

Zainteresowała go za to 26-latka, której trudno znaleźć chłopaka w wielkim mieście.

Jak również bardzo efektowna blondynka z mazurskiej wsi. Choć sam przyznawał, że jest śliczna, nie miał pewności.

No ładna, śliczna, ale nie wiem. Zazwyczaj ładne dziewczyny są przebiegłe - mówił Marcie Manowskiej. - Kilka razy się naciąłem.

Ostatecznie jednak nie mógł się doczekać spotkania z kandydatkami.

3/6
Rolnik szuka żony 5 - Jan
Mat. prasowe

 

Kolejny uczestnik - Jan, jak sam mówi, jest romantyczny i niespełniony. 58-latek z Brzezin nigdy jeszcze nie był szaleńczo zakochany. Może zauroczony, ale zakochany nie. I na to prawdziwe zakochanie właśnie czeka. Marta Manowska opisuje go jako spokojnego, szczerego i opanowanego miłośnika koni, który musiał trafić do serc wielu pań.

Jaka jest jego wymarzona kobieta? Jak przyznaje… powinna mieć na czym usiąść i mieć czym oddychać.

A jak będzie przepiękna, będzie super. Będzie można żyć, żyć, żyć, aż szkoda będzie umierać - mówi.

Wyznaje też, że bardzo mu doskwiera samotność

Przychodzi sobota, niedziela, jestem sam. Nikomu niepotrzebny. Wtedy wyjeżdża się gdzieś tam bryczką i coś się dzieje…

Tak mysłałam czy do ślubu chciałby pojechać taką bryczką - wtrąca Marta Manowska.

A Jan potwierdza. Właśnie o ślubie marzy. Sam czuje sie młodo, na 30-40 lat. Chciałby żeby jego kandydatka była młodsza, choć nie bardzo.

Bardzo się cieszę, że jestem w tym programie - mówi.

A Marta podpowiada szeptem: - "I że znajdę żonę w tym programie!"

Wierzę w to, że znajdę i nie będę sam - mówi.

Listów do Jana przyszło naprawdę dużo! A jak kandydatki? Spodobało mu się kilka...

Uwagę zwrócił list Małgorzaty, 44-letniej amazonki. Realistki pozytywnie patrzącej na życie i kochającej każdą chwilę. Odłożył ją na pierwsze miejsce.

Zaineresowała go też dziewczyna z plaży. Ma 25-letniego syna i małą suczkę, którą pokazała na zdjęciu. A Janowi chyba bardzo przypadła do gustu.

Na "tak" był też przy artystce, która planuje założyć ekowioskę i poszukuje opieki silnego mężczyzny.

58-letnia Grażyna napisała do niego z Niemiec, to właścicielka efektownego skutera. Nigdy nie ogląda się za siebie i stara się wyciągać z życia to, co najlepsze.

Kolejna kandydatka, Małgorzata, nigdy nie zaznała smaku prawdziwej miłości. Jest mistrzynią nalewek i czyta bajki dla dzieci. Czy znajdą razem zakończenie bajki o Jasiu i Małgosi.

Jan już czeka na spotkanie z kandydatkami. Chce im spojrzeć w oczy. W listach zobaczył kobiety, które mogłyby być u jego boku.

4/6
Rolnik szuka żony 5 - Łukasz
Mat. prasowe

 

To silny mężczyzna, przykładny rolnik i do tego romantyk - tak Marta Manowska przedstawia Łukasza, kolejnego uczestnika 5. edycji show „Rolnik szuka żony” - Pisze wiersze i dźwiga ciężary. Z pewnością rozbudził wyobraźnię niejednej z kobiet. Czy znajdzie tę jedyną w programie?

Co musi być w liście od kandydatek, by zwrócić uwagę 36-letniego Łukasza z Lipowca?

Takie hasło to lekka deklaracja „na całe życie”, albo „do śmierci Cię nie opuszczę” - mówi Łukasz.

Jak dodaje, czeka na Martę Manowską od kilku dni, i nie może spać w nocy.

Myślę, że dziś otworzę list, w którym będzie ta jedyna - zapewnia.

A jaka jest ta jedyna?

Lubi się śmiać, lubi wyzwania i potrafi tolerować wariata, który chce ją porwać, złapać za rękę i biec po tej rosie o poranku.

Jak mówi, będzie ją nosił na rękach na dobre i na złe.

Cały czas trzymać się za rękę, nie puszczamy ręki, nigdy - mówi.

Łukasz też dostał masę listów. Kto zwrócił jego uwagę? Już autorka pierwszego listu, która - podobnie jak on - wychowuje dzieci.

Zainteresowała go też koperta z Holandii.

"Słuchając Ciebie w pierwszym odcinku czułam jakbyś czytał w moich myślach."

"Rodzinne święta, choinka, dzieci, dom pełen miłości…" - czytał Łukasz.

Jak się okazałO, startowała w zawodach bikini fitness.

Kolejna wybranka Łukasza to urocza blondynka Iwonka, rodowita Kaszubka. Ujęła go dyplomem za… wygrany konkurs w dojeniu krowy. Do obory w szpilkach nie wejdzie, ale w sypialni…

Teodozja, mama Łukasza chciałaby dla niego spokojnej dziewczyny. I żeby chciała mieszkać na wsi.

Syn jednak zaprosił panią Agatę, która szczerze w liście przyznała, że kiedyś nie wyobrażała sobie życia na wsi, z rolnikiem. Ale teraz szuka nie rolnika, a miłości.

Dorota ma 35 lat i jest matką dwójki dzieci. Jej syn Kuba urodził się z wadą serca. Marzy o mężczyźnie który będzie jej partnerem i przyjacielem. Który będzie z nią zawsze, a nie tylko wtedy, gdy jest dobrze.

Co ty zrobisz? - pytała prowadząca.

Będę szczęśliwy? - odpowiedział Łukasz. I dodaje: - Dziękuję za listy. Są cudowne, każdy list jest wyjątkowy. Dziękuję za szczerość w listach.

5/6
Rolnik szuka żony 5 - Krzysztof
Mat. prasowe

 

Krzysztof, najmłodszy uczestnik 5. edycji programu „Rolnik szuka żony” w TVP ma 26 lat i mieszka w miejscowości Osówiec Kmiecy. Jak mówi, miłość to takie uczucie, że jedna osoba bez drugiej nie potrafi żyć. Marzy o dziewczynie, żonie, która będzie czekała na niego po pracy. Choć jest młody, jest gotowy na bycie mężem, nawet ojciem.

To jak z rośliną. Trzeba posadzić, dbać, podlewać, a dopiero na  końcu jest owoc. Tak samo w życiu, z tą drugą osobą - tłumaczy.

Mama Krzysztofa, Bożena, marzy żeby dziewczyna syna była odpowiedzialna. Tata mówi coś o blondynkach…

Dla nas wystarczy, żeby miała szacunek do nas - mówi mama. Fajnie by było mieć fajną synową…

Obstawiał, że przyjdzie 20 listów, a ile przyszło? Sporo więcej. Były nawet wycinanki.

Napisała pani „uzależniona" od serialu "Na dobre i na złe". Wygląda na to, że Krzysztof również byłby w stanie się od niego uzależnić, bo lubi seriale.

Inna napisała mu żart: „Co zrobić, gdy w chlewie brakuje świeżego powietrza…” Odpowiedź? Jak się zobaczą, to dokończy.

Ujęła go też 21-letnia Natalia, przesyłająca mu buziaki.

Na „tak” był przy liście Jessiki, 24-latki z samochodem, która obiecała, że zamieni jego życie w „istny cud-miód i raj”.

Chce dać również szansę specjalistce w układaniu kostek siana i rozrzucaniu obornika.

Zainteresowała go też 20-letnia Aleksandra, która nie może przestać o nim myśleć. Ale on, 26-latek, trochę się boi tak młodego wieku...

6/6
Rolnik szuka żony 5 - Marek
Mat. prasowe

 

Marek, skromny 47-latek z miejscowości Żydowo nie liczył na wiele listów. Wystarczył mu ten jeden - od jedynej osoby. Ale listów do uczestnika 5. edycji show „Rolnik szuka żony” przyszło wiele… Marta Manowska czuje, że jest wśród nich ten jeden.

Co jest dla niego najważniejsze w miłości?

Najważniejsza jest miłość i wierność. Chciałbym wziąć ślub, oczywiście. Przecież jestem kawalerem. Chciałbym mieć dzieci i chciałbym się cieszyć wspólnie ze swoją drugą połową.

Ma w sobie spokój i ciszę.

Staram się dużo obserwować różnych ludzi i uczyć się cały czas.

Mama Marka jest przekonana, że kobieta, która się z nim zwiąże, będzie zadowolona. Do dobry chłopak i… przystojniak.

Na swój wiek dobrze wygląda - mówi.

Nigdy żadnej dziewczynie nie zrobiłem krzywdy, żebym ją zwodził, czy coś takiego - zapewnia. - Zawsze kieruje się normalnością, uczciwością i nie lubię jak ktoś kłamie. Niech to i będzie nawet okrutne, ale niech to będzie prawda.

Marek, choć dostał mnóstwo listów, nie wyglądał na zdecydowanego. Nie przypadły mu do gustu kandydatki, które pisały, że nie wyszło im w poprzednich związkach.

Spodobała mu się za to deklaracja kandydatki, która wyznała, że - podobnie jak on - nie wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia. Zdradziła, że od 3 lat jest rodzicem zastępczym 10-letniej córki.

Jeśli podjęła się tego, ma naprawdę bardzo wartościowe cechy - mówił Marek. - To zdecydowanie na tak.

Mama Krystyna, była zaskoczona, że napisało do niego aż tyle dziewczyn. I poradziła mu nawet, którą wybrać.

- Ty nie przedłużaj - śmiała się.

Ale Marek to chyba rzeczywiście najmniej zdecydowany uczestnik tej edycji…

Jest ogrom tych listów... - mówił.

 

W następnym odcinku 5. edycji rolnicy zobaczą zaproszone przez siebie kandydatki.

 

Interesujesz się show "Rolnik szuka żony"? Zapraszamy na NASZĄ GRUPĘ na Facebooku.