Żurnalista, znany z działalności podcastowej, wycofał się z udziału w jesiennej edycji „Tańca z gwiazdami”, a chwilę później wrócił do tematu w mediach społecznościowych. W piątek zaprosił obserwujących na Instagramie do zadawania pytań, a w odpowiedziach ujawnił, że mierzy się z poważnymi ograniczeniami zdrowotnymi związanymi z sercem. Dzień później doprecyzował, z czego wynikają jego problemy.
WIDEO…
Żurnalista miał zrezygnować z „Tańca z gwiazdami”. Powodem problemy zdrowotne
Jesienna edycja „Tańca z gwiazdami” nabiera tempa jeszcze przed startem, bo lista uczestników zmienia się na bieżąco. Wcześniej z programu wycofał się także Andrzej Rosiewicz, a teraz wiadomo, że udziału nie weźmie również Żurnalista. Produkcja miała już znaleźć zastępstwo, więc sytuacja została szybko uporządkowana od strony organizacyjnej.
Warto przypomnieć, że niedawno Pudelek poinformował, że Żurnalista zrezygnował z „Tańca z Gwiazdami”.
Uwagę przykuło jednak to, co wydarzyło się zaraz po ogłoszeniu rezygnacji. Żurnalista w serii instagramowych odpowiedzi nie zostawił wątpliwości: w grę wchodzi stan, który realnie wpływa na codzienne funkcjonowanie i możliwości wysiłkowe. Opisał, że część jego serca nie pracuje prawidłowo i że z tego, co zrozumiał od lekarza, jest to fragment, który określił jako martwy.
Żurnalista zabrał głos ws. poważnych problemów zdrowotnych. To przez to nie wystąpi w „Tańcu z gwiazdami”?
W swoich odpowiedziach jasno postawił granice: nie ma mowy o forsowaniu organizmu. Wskazał, że może sobie pozwolić jedynie na lekki trening siłowy i bardzo krótkie bieganie. Zaznaczył też, że dłuższe dystanse są dla niego zamkniętym rozdziałem i że nie wróci już do biegania na poziomie 10, 20 czy 40 kilometrów.
Najmocniej wybrzmiało ostrzeżenie dotyczące możliwego rozwoju choroby. Żurnalista przekazał, że jeśli problem obejmie kolejne 15 procent serca, może dojść do momentu, w którym nawet wejście schodami na trzecie piętro stanie się ogromnym wysiłkiem.
To dłuższy temat. Część mojego serca nie pracuje prawidłowo, a z tego co zrozumiałem od lekarza jest martwa. Mogę pozwolić sobie jedynie na lekki trening siłowy i bardzo krótkie bieganie. Już nigdy nie przebiegnę 10, 20 ani 40 kilometrów. Choroba może się dalej rozwijać. Jeżeli obejmie kolejne 15 procent serca, mogę dojść do momentu, w którym wejście schodami na trzecie piętro stanie się dla mnie ogromnym wysiłkiem. Także zaczyna się nowe życie
- napisał na Instagramie.
Dzień po pierwszej serii odpowiedzi Żurnalista wrócił do tematu, kiedy dostał kolejną wiadomość od obserwujących. Pytanie dotyczyło źródła problemów z sercem u osoby, którą wiele osób postrzega jako wysportowaną. Tym razem odpowiedź była krótka i konkretna: wskazał na powikłanie po anginie.
Tak, to było powikłanie po anginie
- wyjaśnił.
Zobacz także:
- Mandaryna nie powinna brać udziału w "Tańcu z Gwiazdami"? Jest komentarz Rafała Maseraka
- Sebastian Fabijański o zastąpieniu Kasprzyk w "Tańcu z Gwiazdami". Nagle wypalił o bezczelności



















