Ewa Kasprzyk żegna się z rolą jurorki „Tańca z gwiazdami”. Po tym, jak Polsat w poniedziałek 24 czerwca potwierdził, że nie zobaczymy jej w nadchodzącej edycji, w sieci natychmiast ruszyły spekulacje o kulisach tej zmiany. Dwa dni później, 26 czerwca, aktorka po raz pierwszy zabrała głos i dała jasno do zrozumienia, że to nie było zwolnienie, tylko jej własny wybór podyktowany pracą i kalendarzem.
WIDEO…
Ewa Kasprzyk odchodzi z „Tańca z gwiazdami”. Zabrała głos ws. plotek o zwolnieniu
Zaraz po tym, jak Ewa Kasprzyk odeszła z „Tańca z gwiazdami” w sieci zrobiło się zamieszanie. Pojawiły się plotki, że to stacja podziękowała aktorce, żeby odświeżyć format. W rozmowie z Plejadą Kasprzyk odcięła się od tych doniesień i podkreśliła, że nie śledzi podobnych rewelacji. Zaznaczyła, że decyzja zapadła po jej stronie, została przyjęta bez konfliktów, a ona sama nie traktuje tej zmiany jak dramatu, tylko jak naturalny element telewizyjnej rotacji.
Dlaczego mam komentować moją decyzję o odejściu? Była ona spowodowana moimi zajętościami. Robię teraz inne projekty. W ostatniej edycji nie było mnie przez trzy odcinki i nie dlatego, że pojechałam na wakacje. Życie płynie dalej, show must go on. To było ciekawe doświadczenie, ale moim zawodem jest aktorstwo, a nie jurorowanie, prawda?
- powiedziała Ewa Kasprzyk na łamach serwisu Plejada.
Najważniejszy powód, który wskazuje Kasprzyk, to zwykła, ale bezlitosna kwestia dyspozycyjności. „Taniec z gwiazdami” wymaga obecności przez 10 niedziel. Dla kogoś, kto w tym samym czasie pracuje przy innych projektach i dostaje konkretne propozycje zawodowe, to potrafi być ściana nie do przeskoczenia. Aktorka mówi wprost, że musiała wybierać, a rzeczy, które pojawiły się na horyzoncie, nie dawały się pogodzić z regularnym rytmem programu. Do tego dochodzi ważny szczegół z ostatniej edycji. Przez trzy odcinki nie było jej w jury. Kasprzyk zaznacza, że nie wynikało to z urlopu.
W ogóle się nie wahałam. Ta decyzja jest podyktowana konkretnymi propozycjami. Trzeba było coś wybrać. Przyszły takie, a nie inne zawodowe sprawy, które były nie do pogodzenia. W „Tańcu z gwiazdami” trzeba być dyspozycyjnym przez 10 niedziel i tyle. Myślę, że to nie są rzeczy nieodwracalne
- stwierdziła.
Ewa Kasprzyk odchodzi z „Tańca z gwiazdami”. Wybrała aktorstwo
Kasprzyk nie udaje, że jurorowanie było jej naturalnym środowiskiem. Docenia to doświadczenie i mówi o nim jako o ciekawym etapie, ale podkreśla, że jej zawodem jest aktorstwo. I właśnie w tej perspektywie pada kluczowe zdanie. Gwiazda przyznała, że ten format nie jest do końca jej bajką.
Nie czytam tego. Podjęłam taką decyzję i wszyscy to uszanowali. Nie ma ludzi niezastąpionych. Program ma swoją formułę, to też jest rotacja. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, ale to jednak nie jest do końca moja bajka
- wyjaśniła Kasprzyk.
Wiem, że robiłam tam fajną robotę. Byłam kontrowersyjna, trochę inna niż ci wszyscy jurorzy, ale niestety nie mogę się sklonować. Spekulacje są i zawsze będą i zawsze się pojawiają. W każdym razie rozstaliśmy się w bardzo przyjemnej atmosferze. Dyrektor Miszczak też bardzo pięknie się wypowiedział na mój temat. Myślę, że chyba nie ma do mnie o to żalu
- dodała.
Zobacz także:
- Anna Mucha jednak nie zastanie jurorką w "Tańcu z Gwiazdami"? Oto powód
- To nie koniec zmian w jury "Tańca z Gwiazdami"? Nowe doniesienia


















