"Doda. 12 kroków do miłości": Doda pierwszy raz myślała o drugiej randce. Wszystko zepsuł jeden szczegół
Doda do tej pory nie spotkała w programie "Doda. 12 kroków do miłości" mężczyzny, który choć w najmniejszej części spełniłby jej oczekiwania. Tym razem myślała o kolejnym spotkaniu. Do czasu...
Doda spotyka się z kolejnymi kandydatami, jednak na razie żaden z nich nie spełnił jej oczekiwań. W czwartym odcinku piosenkarka udała się na siódmą randkę i początkowo myślała o kolejnym spotkaniu z 39-letnim ekonomistą. Niestety drobny szczegół, w którym para nie umiała dojść do porozumienia, zmienił jej nastawienie.
Dalsza konwersacja dla mnie nie miała sensu - wyznała wprost.
Co nie spodobało się Dodzie?
"Doda. 12 kroków do miłości": Doda pokłóciła się z kandydatem
Wokalistka kilkukrotnie wspominała, że program "Doda. 12 kroków do miłości" jest dla niej bardzo ważny. Doda chce znaleźć miłość, a kolejne randki oraz spotkania z psychologiem mają jej w tym pomóc. Artystka spotkała się już z 7 kandydatami i wydawało się, że właśnie Kuba spełnił długą listę oczekiwań Dody wobec kandydatów.
Kuba zaprosił wokalistę do ekskluzywnego hotelu na obiad z widokiem na panoramę Warszawy. Doda w środku dnia wybrała wieczorową stylizację. W rozmowie z psychologiem podsumowała swoją stylizację w mocnych słowach.
Ekskluzywna eskorta! Robię film o dziewczynach z Dubaju a sama tak wyglądam - żartowała sama z siebie Doda.
Zobacz także: Doda zawsze marzyła o "The Voice of Poland", a jurorką została Lanberry! Od razu zareagowała
Randka układała się świetnie, a Doda zaczęła myśleć o drugim spotkaniu. W trakcie rozmowy z psychologiem stwierdziła:
To pierwsza osoba, z którą przez połowę randki myślałam, że mogę się spotkać drugi raz.
Niestety dalsza rozmowa sprawiła, że Doda była coraz bardziej zniechęcona do Kuby.
Zobacz także: Doda wygrała z Polską. Zapłacą jej prawie 50 tysięcy!
Doda przyznała, że pierwsza czerwona lampka zaświeciła jej się, gdy dowiedziała się, że jej kandydat przez długi czas imprezował i nie dbał o siebie. Później było już tylko gorzej... Między piosenkarką, a 39-letnim ekonomistą doszło do wymiany zdań na temat jedzenia fast-foodów.
Dalsza konwersacja dla mnie nie miała sensu. Może jeszcze jakby powiedział "kurczę masz rację" ograniczę, ale on był taki jakby cały czas próbował na siłę usprawiedliwiać swoje słabości. Nie chciałbym być z taką osobą. On mnie będzie ciągnął w dół - powiedziała Doda w gabinecie psychologa.
Dieta Kuby była dla Dody nie do zaakceptowania. Nam nie pozostaje nic innego, jak życzyć artystce, aby znalazła wymarzonego kandydata.