Tymoteusz Rozbicki pojawił się w 15. edycji „Top Model”, próbując swoich sił w świecie modelingu. Młodszy brat Nikodema Rozbickiego zdążył już zwrócić na siebie uwagę jurorów, jednak w najnowszym odcinku spotkało go bolesne rozczarowanie. Podczas jednego z castingów jako jedyny z grupy nie dostał możliwości zaprezentowania się. Emocje szybko wzięły górę, a uczestnik nie był w stanie powstrzymać łez.

WIDEO…

player placeholder

Brat Nikodema Rozbickiego nie dostał szansy na castingu

Tymoteusz wraz z pozostałymi uczestnikami pojawił się na castingu dla marki modowej. Kolejne osoby były wywoływane, aby mogły zaprezentować się przed osobami odpowiedzialnymi za wybór modeli. Rozbicki czekał na swoją kolej, jednak ostatecznie usłyszał, że casting dobiegł końca. Przedstawicielka marki zwróciła się do grupy słowami:

Słuchajcie, to dla nas już wszystko, dlatego że po prostu ja mam swój obraz tego, kogo tak naprawdę szukamy i chcemy. Jesteście wszyscy świetni, mam nadzieję, że daleko zajdziecie.

Tym samym Tymoteusz jako jedyny z grupy nie dostał nawet możliwości pokazania swoich umiejętności. Nie wiadomo, co dokładnie przesądziło o takiej decyzji. Jak wynika z relacji Pudelka, uczestnik w drodze powrotnej długo próbował zachować spokój, jednak później emocje znalazły ujście przed kamerami. Rozbicki rozpłakał się i opowiedział o tym, jak odebrał całą sytuację.

Zobacz także:

Tymoteusz Rozbicki nie krył emocji

Uczestnik przyznał, że najbardziej zabolało go nie samo odrzucenie, ale fakt, że nie otrzymał możliwości zaprezentowania się.

Z punktu startowego zostałem skreślony. Naprawdę, trzymałem w sobie energię, żeby móc jakkolwiek dobrze i godnie się tam zaprezentować - mówił przed kamerami.

Następnie bardzo dosadnie porównał swoje odczucia do bolesnego rozstania.

To jest jak dziewczyna, która mnie rzuciła i powiedziała mi, że nie, jestem niewystarczający i kopnęła mnie w d*pę - wyznał.

Rozbicki nie ukrywał, że sposób, w jaki zakończył się dla niego casting, mocno wpłynął na jego emocje.

I nie zrobiła tego z jakimkolwiek szacunkiem do moich emocji, napluła mi w twarz. Tak się poczułem - dodał.

Mimo trudnego momentu Tymoteusz nie pożegnał się jednak z programem. Odrzucenie podczas tego konkretnego castingu nie oznaczało eliminacji z "Top Model", więc przed 24-latkiem nadal są kolejne szanse na pokazanie się i walkę o dalszy udział w show.

Tymoteusz Rozbicki ma 24 lata i jest absolwentem Warszawskiej Szkoły Filmowej. Na co dzień związany jest z aktorstwem i występuje między innymi w Teatrze Powszechnym w Warszawie, a udział w "Top Model" traktuje jako nowe doświadczenie i możliwość sprawdzenia się w innej dziedzinie.

Zobacz także: