Adrian Szymaniak przekazał radosne wieści! Na ten moment czekali z żoną od dawna
Adrian Szymaniak, znany z „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, rozpoczął kosztowną terapię TT Fields Optune po odnalezieniu zaginionej przesyłki ze sprzętem medycznym. Miesięczny koszt leczenia glejaka IV stopnia to aż 120 tysięcy złotych. Mężczyzna opowiedział o szczegółach i podziękował darczyńcom.

Adrian Szymaniak, uczestnik popularnego programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, gdzie poznał swoją żonę Anitę, zyskał sympatię widzów swoją autentycznością i szczerością. Ich miłość przetrwała próbę czasu, a małżeństwo doczekało się dwójki dzieci. Niestety, życie tej rodziny zostało dramatycznie zakłócone. W połowie lipca Adrian trafił do szpitala z niepokojącymi objawami neurologicznymi. Diagnoza była druzgocąca - glejak IV stopnia, jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu.
Od momentu diagnozy, Adrian Szymaniak podjął heroiczną walkę o życie. Przeszedł już dwie skomplikowane operacje oraz wyniszczającą chemioterapię. Mimo wszystko nie poddaje się i walczy dalej - tym razem z pomocą innowacyjnej terapii TT Fields Optune.
Adrian Szymaniak wreszcie ma sprzęt medyczny za 240 tysięcy złotych
Z myślą o poprawie rokowań, Adrian zdecydował się na zakup specjalistycznego urządzenia medycznego, niezbędnego do terapii TT Fields Optune. Koszt tego aparatu wyniósł 240 tysięcy złotych. Aby sfinansować zakup, para uruchomiła internetową zbiórkę, która spotkała się z szerokim odzewem.
Niestety, po dokonaniu zakupu spotkał ich kolejny cios - przesyłka ze sprzętem zaginęła w transporcie. Zaniepokojenie rosło z każdym dniem, bo bez tego urządzenia nie można było rozpocząć terapii. Na szczęście po czasie sprzęt udało się odnaleźć, co Adrian z radością ogłosił w mediach społecznościowych.
Dziękuję to za mało... To nie tylko sprzęt, to szansa na życie
Kosztowna terapia może dać szansę Adrianowi Szymaniakowi
Terapia TT Fields Optune to zaawansowane leczenie oparte na emisji pola elektrycznego o określonej częstotliwości. Fale te uniemożliwiają dzielenie się komórkom nowotworowym, co ma spowolnić lub całkowicie zatrzymać rozwój guza. W Polsce leczenie to nie jest refundowane, a jego koszt jest ogromny - 120 tysięcy złotych miesięcznie.
Aby terapia była skuteczna, urządzenie musi być noszone na głowie przez co najmniej 75% czasu w ciągu doby. Aparat zasilany jest akumulatorami, które trzeba zmieniać co kilka godzin. Terapia powinna być prowadzona nieprzerwanie przez ponad dwa lata. Warto pamiętać, że niedawno poznaliśmy nowe informacje o chorobie byłego uczestnika Ślub od pierwszego wejrzenia. Dowiedzieliśmy się, że u Adriana Szymaniaka doszło do wznowienia guza.
Dzięki Wam rozpoczynam terapię TT Fields Optune - jako jedna z zaledwie kilku osób w Polsce prywatnie mam szansę na innowacyjną i skuteczną terapię, znaną już w wielu innych krajach, gdzie jest kolejnym krokiem refundowanym przez służbę zdrowia, dla osób z nowotworem mózgu. Terapia polega na wytwarzaniu pola magnetycznego o częstotliwości, która uniemożliwia dzielenie się komórek nowotworowych, a co za tym idzie - nie tylko może sprawić, że nie będą aktywne, ale też zniszczyć je
Adrian Szymaniak podziękował za finansowe wsparcie darczyńców
W obliczu tak wysokich kosztów Adrian i Anita zdecydowali się na zorganizowanie zbiórki internetowej. Odzew był imponujący - darczyńcy z całej Polski włączyli się w pomoc, co umożliwiło sfinansowanie zakupu urządzenia i rozpoczęcie terapii. Adrian wyraził wdzięczność za okazane wsparcie, podkreślając, że dla niego i jego rodziny to nie tylko sprzęt, lecz realna szansa na dalsze życie.
W naszym kraju koszt miesięczny takiej terapii to 120 tysięcy złotych. Na początku należy zapłacić za dwa miesiące z góry. Aby przyniosła efekty sprzęt należy nosić na głowie minimum 75% czasu - w ciągu dnia i nocy. Akumulatory zmienia się co kilka godzin, a cały aparat nosi w niewielkiej torebce lub plecaku. Zalecany czas używania sprzętu to ponad 2 lata. To właśnie na tą szansę zbieraliśmy ogromne środki i razem z Wami udało się. To nie koniec, bo trzeba płacić te sumy każdego miesiąca. Ale dziś chcemy Wam ogromnie podziękować za tą szansę! Z Optune można chodzić na spacery, bawić się z dziećmi, jeździć na rowerze, po prostu żyć, wbrew temu co mówią statystyki. Medycyna i technologia idą do przodu, a ja mam od dziś swojego osobistego ochroniarza! Dziękuję
Zobacz także: Adrian Szymaniak ze "Ślubu" zabrał głos po ujawnieniu diagnozy o wznowie guza
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.