Party Stories
Tragiczna historia Jakuba Błaszczykowskiego
Newsy

Wstrząsająca historia Kuby Błaszczykowskiego: "Mama zmarła mi na rękach"

Kuba Błaszczykowski widział, jak jego ojciec zabija mu matkę. Opowiedział o tym w swojej biografii

Jako mały chłopiec widział, jak jego ojciec zabija mu mamę. I choć od tamtej tragedii minęło ponad 20 lat, Kuba Błaszczykowski wciąż nie może o tym zapomnieć. W każdym swoim meczu gra i będzie grać dla niej. Przypominamy archiwalny tekst z magazynu "Party".

To dla niej po każdym golu wznosi palec w kierunku nieba. To o niej myśli przed każdym wyjściem na boisko. Kuba Błaszczykowski (35) głęboko wierzy, że mama kibicuje mu z nieba i czuwa nad nim, ale na co dzień bardzo mu jej brakuje.

„Ludziom się wydaje, że mam wszystko: pieniądze, samochód, gram w dobrym klubie, że mam wszystko, czego chcę. Nie, nie jest tak, bo nie mam tej najważniejszej osoby. I zawsze w moim sercu będzie rysa, o której będę pamiętał”, mówił kilka lat temu w programie „Niepokonani” Krzysztofa Ziemca.

Ta rysa powstała 13 sierpnia 1996 roku. Tego dnia 11-letni wtedy Kuba zobaczył, jak jego ojciec chwyta kuchenny nóż i uderza nim swoją żonę Annę.

Bawię się klockami, jest uchylone okno, i naglę słyszę rozmowę. Wiem, kto rozmawia, zamarłem, i słyszę, jak się kłócą. I słyszę: A masz ty k***! I krzyk: Aaa! Wybiegłem, jak stałem. I widzę, jak mama leży w rowie, i widzę, jak ojciec odchodzi. Wróciłem do domu i krzyczę: "Mama leży w rowie". Wróciłem do niej i zacząłem ją dotykać, taki specyficzny zapach się unosił. Myślałem, że to mleko się wylało. Wziąłem ją za rękę, a moje dwa czy trzy palce wpadły do rany. Wtedy wiedziałem, że jest niedobrze. Wydaję mi się, że mama zmarła mi na rękach. Trzy ostatnie wdechy wzięła i już nic. Cisza. Pobiegłem w skarpetkach, bo nawet butów nie założyłem, zadzwonić po pogotowie. Jak wróciłem, wszyscy już tam byli. A potem to już wszystko było obok mnie. Byłem oszołomiony. Nie ma nic. Nic nie pamiętam - wyznał w swojej biografii z 2015 roku zatytułowanej "Kuba".

Jednego dnia piłkarz stracił oboje rodziców – mama odeszła, tata trafił do więzienia. Kuba przeżył szok. Przez pięć dni nie jadł, nie wstawał z łóżka, z nikim nie rozmawiał. Przestał trenować.

„To, co się wydarzyło, odmieniło moje życie. Zacząłem inaczej myśleć, inaczej żyć. To tak, jakby kamień spadł ci na głowę, a po tygodniu obudziłbyś się i musiał rozpocząć nowe życie”, mówił Błaszczykowski w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem. 

To właśnie jemu po raz pierwszy opowiedział o tej tragedii, choć o jej przyczynach nie wspomniał ani słowem. Kuba przez wiele lat nie rozmawiał na ten temat. Dziennikarze, którzy pisali o tym, mieli szlaban na wywiady z piłkarzem. Nigdy nie pogodził się z tą stratą i – jak sam mówi – do końca życia będzie szukał odpowiedzi na pytanie, dlaczego doszło do tej tragedii. Odpowiedzi na pewno nie usłyszy od ojca. Gdy Zygmunt Błaszczykowski wyszedł z więzienia, Kuba nie chciał mieć z nim kontaktu. Teraz nie ma już na to szans, bo ojciec piłkarza zmarł 23 maja 2012 roku. Gdy Kuba dowiedział się o jego śmierci, mimo bolesnych wspomnień pojechał na pogrzeb. Zamiast na zgrupowaniu reprezentacji przed Euro 2012, pojawił się w rodzinnych Truskolasach. Tam wszystko się zaczęło. Tam przeżył najgorszy koszmar, ale też tam dzięki wsparciu bliskich uporał się z piętnem tragedii i wyruszył w drogę na szczyt.

Kulisy konfliktu Roberta Lewandowskiego i Kuby Błaszczykowskiego na jednym wideo! O co poszło?

WUJEK JAK OJCIEC

Nasza reprezentacja nie odniosłaby wielu sukcesów bez Kuby Błaszczykowskiego. Komentatorzy sportowi i gwiazdy futbolu z dawnych lat mówią wprost, że o sukcesie naszej drużyny w znacznej mierze decydowała jego gra. Jego wielkich sukcesów, także światowych, nie byłoby, gdyby nie dwie osoby, które pomogły mu otrząsnąć się z traumy rodzinnej tragedii.

Po śmierci mamy Kuba i jego starszy brat Dawid trafili pod opiekę babci Felicji i wujka Jerzego Brzęczka, aktualnego selekcjonera polskiej reprezentacji. Babcia zrobiła wszystko, żeby dać chłopcom ciepło, miłość i stworzyć bezpieczny dom.

„Nie wiem, co by wówczas było, gdyby nie babcia. Odegrała główną rolę w tym, żebym stał się normalnym człowiekiem”, zwierzał się po latach Błaszczykowski.

Z kolei wujek Jerzy, który wcześniej odkrył talent Kuby i zaraził go miłością do piłki nożnej, zrobił wszystko, by załamany chłopak wrócił do treningów. Powrót do futbolu po ogromnej tragedii wymagał niezwykłej siły charakteru, ale Kuba już wcześniej pokazał, że mu jej nie brakuje.

DROGA DO MISTRZOSTWA

„Trzeba było wiele wyrzeczeń i potu, żeby znaleźć się tu, gdzie jestem. Ludzie z miasta mają łatwiej, ci z wiosek, żeby coś osiągnąć, muszą mieć więcej samozaparcia, charakteru, siły ducha”, mówił Kuba w jednym z wywiadów.

Sam jest tego doskonałym przykładem. Trenować zaczął, gdy miał osiem lat, a że w jego rodzinnej miejscowości nie było klubu, dojeżdżał do klubu Raków Częstochowa. Codziennie musiał pokonać ponad 35 kilometrów w jedną stronę.

„Jechałem dwie godziny autobusem, żeby trenować półtorej godziny. Czasem na przyjazd autobusu musiałem czekać ponad dwie godziny, bo różnie bywało z komunikacją”, wspomina Kuba.

Babcia Felicja robiła mu na drogę frytki. Stał z nimi na mrozie i czekając na autobus, kopał piłkę. Ćwiczył wszędzie. Kopał piłkę o murek, na przerwach w szkole, nawet w salonie w rodzinnym domu. Cały czas dopingował go wujek Jerzy. Był dla niego jak ojciec i pokazał mu świat piłki od niedostępnej dla zwykłego chłopca strony. Nastoletni Kuba jeździł na zgrupowania, gdzie poznał życie piłkarskie od kuchni. To dzięki wujkowi jako 17-latek wyjechał do Zabrza, gdzie grał w szkółce piłkarskiej Górnika. Koledzy nie integrowali się z nim, bo zamiast imprezować, wolał trenować i ciągle gadał o piłce. Długo nie wytrzymał. Wrócił do Częstochowy i rozpoczął grę w czwartoligowym klubie. Już wtedy wiedział, że ma wielki talent, dlatego zgłaszał się na testy do lepszych klubów, ale los uśmiechnął się do niego dopiero po trzech latach starań, gdy w 2005 roku trafił do pierwszoligowej Wisły Kraków. Choć niektórzy mówili, że dostał się tam po znajomości, bo Jerzy Brzęczek był kolegą dyrektora klubu Grzegorza Mielcarskiego, Błaszczykowski szybko pokazał, że zasłużył na tę szansę. Po zaledwie roku gry w Wiśle zdobył tytuł „najlepszego pomocnika Orange Ekstraklasy”, a po dwóch latach został sprzedany za 3,3 miliona euro do Borussii Dortmund.

Zobacz także: Kuba Błaszczykowski został ojcem! Piłkarz pokazał zdjęcie syna i zdradził jego imię!

W niemieckim klubie zapracował na opinię bardzo religijnego (brał udział w akcji „Nie wstydzę się Jezusa”), ale przede wszystkim dumnego ze swojej polskości. Nigdy nie pozwolił, żeby ktoś obraził jego kraj. Gdy Chorwat Mladen Petrić dowiedział się, że na wyjeździe pokój będzie dzielił z Kubą, powiedział, że musi schować portfel. Wtedy Błaszczykowski zażądał zmiany pokoju. Koledzy podkreślają jeszcze jedną jego cechę – skromność. Wielka sława i jeszcze większe pieniądze go nie zepsuły. Pomaga mu w tym babcia Felicja, jego najwierniejsza kibicka. 

Kuba Błaszczykowski 3 raz ojcem
EastNews

             

Komentarze
Zapraszamy do dyskusji
Czekamy na Twoją opinię w tym temacie. Dołącz do dyskusji!
Kuba Błaszczykowski po strzelonym golu dla Wisły
East News
Newsy
Kuba Błaszczykowski wie, jak udowodnić co jest wart! Robi to od dzieciństwa… 

Jakub Błaszczykowski wrócił w wielkiej formie! Na testach wydolnościowych wypada lepiej od dużo młodszych kolegów. A dla kibiców Białej Gwiazdy znów jest bohaterem, szczególnie gdy gra i strzela bramki tak, jak podczas niedzielnych derbów Krakowa wygranych przez Wisłę 3:2. Choć od ubiegłego roku ma na koncie rekord wszech czasów w liczbie występów w reprezentacji Polski, wszystko wskazuje, że długo go będzie jeszcze śrubował. Bo Kuba wie, jak udowadniać, że jest coś wart. Robi to w końcu od dzieciństwa…  Najgorszy dzień życia Szczęśliwe chwile z dzieciństwa? Pierwsza Komunia Święta, bo wtedy dostał buty piłkarskie. Zapach ciasta, które w każdą sobotę piekła jego ukochana mama. Smak czerwonej kapusty z majonezem robionej przez babcię. Więcej beztroskich wspomnień w głowie Kuby Błaszczykowskiego nie ma. Za to jest cała masa takich, o których wolałby zapomnieć. Niezliczone noce, kiedy razem z mamą spędził za kanapą, by ukryć się przed pijanym ojcem. Noce, gdy kanapa już nie wystarczała, dlatego razem z bratem uciekał przez okno, a potem, gdy był już starszy, odciągał rozwścieczonego ojca, który z tłuczkiem do mięsa w dłoni rzucał się na swoją żonę.  Najbardziej Kuba chciałby wyrzucić z pamięci to, co stało się 13 sierpnia 1996 roku. Tego dnia ukochana mama zmarła w jego ramionach po tym, jak jego tata dźgnął ją nożem. Kuba miał wtedy 11 lat i w jednej chwili stracił oboje rodziców (ojciec trafił do więzienia na 15 lat).  Po tej tragedii Kuba przez kilka dni nie podniósł się z łóżka, nie jadł, nie pił. Przez dwa lata nie urósł ani o milimetr. W leczeniu traumy nie pomagało mu otoczenie – na każdym kroku słyszał, że jest synem mordercy.  „Aż do 15-16. roku życia byłem bardzo mały, miałem 155...

Kuba Błaszczykowski w bluzie swojej fundacji rozdaje autografy
Newsy
Kuba Błaszczykowski w dzieciństwie przeżył dramat. Teraz opowie o tragicznej śmierci mamy

Kuba Błaszczykowski  to bez wątpienia jeden z najpopularniejszych i najbardziej utalentowanych polskich piłkarzy. Kilka miesięcy temu o Kubie zrobiło się głośno ze względu na jego zaskakującą decyzję dotyczącą udzielenia pożyczki klubowi Wisła Kraków. By ratować słynny piłkarski klub sportowiec pożyczył jego władzom ponad milion złotych i podpisał kontrakt na pół roku - przez ten czas co miesiąc zarabiał tylko 500 złotych, które i tak przeznaczał na bilety na mecze dla dzieci z domów dziecka. Życie Kuby Błaszczykowskiego to jednak nie tylko pasmo wielkich sukcesów i radosnych chwil. Dziś w programie "Alarm!" piłkarz i jego bliscy opowiedzą o dramatycznych wydarzeniach sprzed lat. W reportażu Kuba Błaszczykowski będzie wspominać tragiczną śmierć swojej ukochanej mamy. Kuba Błaszczykowski wspomina dramat z dzieciństwa Telewizyjna Jedynka już dziś wieczorem (19 lipca) wyemituje poruszający odcinek magazynu "Alarm!", w którym widzowie będą mieli okazję poznać historię Kuby Błaszczykowskiego. W programie pojawią się również bliscy piłkarza, jego babcia i wujek, trener reprezentacji Jerzy Brzęczek. Sportowiec przed kamerą wspomina tragiczną śmierć swojej mamy - kobieta została zamordowana przez ojca Kuby Błaszczykowskiego. Tragedia rozegrała się na jego oczach. Wiara w to, że mama jest z nami, pozwoliła mi przetrwać najtrudniejsze momenty. Dzieli nas tylko czas, który musi upłynąć. Im więcej ciosów przyjmujesz, to jesteś słabszy. Jeśli miałbym świadomie przejść przez to jeszcze raz, to bym nie przeszedł - Kuba Błaszczykowski powiedział w programie "Alarm!". Po śmierci mamy, Kubą i jego bratem zaopiekowała się ich babcia, Felicja. Babcia w moim życiu odegrała bardzo ważną rolę. To jest taki fundament i koło, które napędza całą tą...

Newsy
Kuba Błaszczykowski w programie Tomasza Lisa opowiedział o tragicznej śmierci swojej mamy!
Padło wiele wzruszających słów

Wczoraj gościem Tomasza Lisa był Kuba Błaszczykowski . Piłkarz promował swoją autobiografię pt. „Kuba”, która swoją premierę miała 20 maja. A trzeba przyznać, że jego życie to gotowy scenariusz na film. W swojej książce piłkarz Borussi Dortmund dużo pisze o tragicznej śmierci mamy, która została zamordowana przez ojca Kuby. Do tragedii doszło na oczach Błaszczykowskiego, który miał wtedy zaledwie 11 lat. “Wydaje mi się, że dla każdego z nas najważniejszą osobą jest mama i tak samo było w moim przypadku. Mimo ze straciłem mamę w wieku 11 lat, to potem starałem się to sobie tłumaczyć w ten sposób, że ona dalej jest ze mną, chociaż już nie fizycznie. (…) Dlatego starałem się spełniać również jej marzenia”, powiedział Błaszczykowski w programie “Tomasz Lis na żywo”.   Życie Kuby zmieniło się z dnia na dzień. Stracił matkę, a jego ojciec trafił do więzienia. Nastolatkiem zajęli się babcia i wujek.  “Czas nie jest w stanie uleczyć tych ran. Im człowiek jest dojrzalszy, tym bardziej jest świadomy, co stracił. Ale przez to człowiek staje się też silniejszy. Codzienne problemy nie maja dzięki temu na mnie takiego wpływu”, mówił Kuba.  Prosto ze studia telewizyjnego, Kuba Błaszczykowski wrócił na zgrupowanie kadry narodowej, która w sobotę rozegra mecz z Gruzją. Patrząc na karierę Kuby nie wątpimy, że film o jego życiu móglby być kinowym hitem. Kto waszym zdaniem mógłby zagrać Błaszczykowskiego? Nam troche przypomina Kubę Wesołowskiego.

Nasze akcje
maseczki-orientana
Fleszstyle

Maseczki stworzone przez naturę – 99% naturalnych składników i 100% skuteczność! 

Partner
kosmetyki-alkemie
Fleszstyle

Alkmie - polska marka, która tworzy kosmetyczne dzieła sztuki!

Partner
Newsy

Natura i nauka łączą siły w walce ze zmarszczkami. Poznaj kosmetyki Botanical HiTech

Partner
jane-perkins
Newsy

Plastikowa REwolucja, czyli o sile REcyklingu!

Partner
anabelle-minerals
Fleszstyle

Doskonały makijaż w duchu eko i zero waste: odkryj mineralne kosmetyki Annabelle Minerals! 

Partner