Sylwia Grzeszczak w przejmującym wyznaniu. "Zawsze zostawałam na końcu sama"
Sylwia Grzeszczak, mimo milionów fanów i sukcesów scenicznych, zaskoczyła emocjonalnym wyznaniem. W rozmowie z radiem Eska przyznała, że przez wiele lat swojej kariery czuła się samotna. Co jeszcze powiedziała?

Finał trasy koncertowej „Było sobie marzenie” Sylwii Grzeszczak odbył się w krakowskiej Tauron Arenie. To wydarzenie tylko potwierdziło, że popularność artystki nie słabnie, mimo upływu lat. Bilety na koncerty wokalistki wyprzedają się błyskawicznie, a jej utwory regularnie osiągają miliony odtworzeń w serwisach streamingowych i na YouTube.
Sylwia Grzeszczak od ponad dekady pozostaje jedną z najważniejszych postaci polskiej sceny muzycznej. Jej charyzma i głos przyciągają tłumy, a koncerty są przepełnione emocjami i niezwykłą energią. Jednak za tym sukcesem kryje się historia, która nie jest tak oczywista.
Poruszające słowa Sylwii Grzeszczak o samotności
W rozmowie z radiem Eska Sylwia Grzeszczak opowiedziała o swojej drodze do sukcesu, dzieląc się poruszającym doświadczeniem samotności. Mimo że artystkę otaczają miliony fanów, przez wiele lat towarzyszyło jej uczucie osamotnienia.
Na każdym z tych etapów moja droga była trudna i często zostawałam z tym sama. Mimo milionów ludzi, fanów, bo przecież oni otaczają mnie na co dzień, przychodzą na koncerty, zawsze zostawałam na końcu sama. I ta sama dotarła do takiego momentu, że nadal jest sama, ale na tyle silna i świadoma, że to wie
Sylwia Grzeszczak wróciła wspomnieniami do początków swojej kariery. Opowiedziała, że każde jej osiągnięcie wiązało się z wysiłkiem, a sukcesy nierzadko okupione były samotnością. Zwróciła uwagę, że rozmowy o jej drodze nie powinny być powierzchowne:
To nigdy nie jest taka rozmowa na chwilkę, w przelocie. Potrzeba dużo czasu, żeby od podszewki wejść, zapytać mnie, jak to było
Jej wyznanie ukazuje cenę sławy, o której rzadko się mówi w mediach. To opowieść o walce, wytrwałości i uczuciach, które towarzyszą nawet w chwilach triumfu.
Sylwia Grzeszczak o relacji z Liberem
Słowa o samotności to nie jedyne osobiste wyznanie, jakim artystka zaskoczyła fanów. Chociaż Sylwia Grzeszczak bacznie strzeże swojej prywatności, zdecydowała się powiedzieć również nieco więcej o swojej relacji z Liberem, z którym rozstała się w 2023 roku. W rozmowie z radiem Eska przyznała, że nigdy nie wyobrażała sobie walki z byłym mężem, z którym była związana zarówno prywatnie, jak i zawodowo.
Nigdy nie chciałam toczyć jakiegoś boju. Zawsze przerażało mnie to, że ktoś na kogoś szczuje
Liber i Sylwia Grzeszczak nigdy nie wystawiali zbytnio swojego małżeństwa na świecznik. Informacja o rozstaniu była dla wszystkich tym większym zaskoczeniem, choć jak wówczas podkreślili, ich drogi rozchodzą się w pozytywnych stosunkach.

Zobacz także: Krzysztof Cugowski po 30 latach ujawnia prawdę o małżeństwie. Wspomniał o granicy