Tafta w Polsce od jakiegoś czasu jest traktowana niezwykle po macoszemu. Wszystko za sprawą drapowanych sukien z gorsetem i aplikacjami w postaci kwiatów, które przez lata zalewały rynek sukien wieczorowych.

Jednak ta gęsta sztywna tkanina wykonana z naturalnego jedwabiu idealnie nadaje się na wieczór. Pięknie się układa, maskuje niedoskonałości figury i wspaniale połyskuje w sztucznym świetle. Doskonałym przykładem jest wczorajsza kreacja Danuty Stenki na rozdaniu "Orłów". W pierwszej chwili sukienka przypomina worek, ale dzięki użyciu tafty, sukienka świetnie się układa tworząc imponującą konstrukcję, gdzie nawet przy poruszaniu się nie traci swojego pierwotnego kształtu. Bardzo ciekawie prezentują się także długie poły sukni. Jak widać, sukienka z tafty wcale nie musi być tandetna. Wręcz przeciwnie, nadaje bardzo szlachetnego wyglądu.

kj