Smolasty przerwał milczenie na temat relacji z Dodą. "Nasze drogi się rozeszły"
Podczas Sylwestrowej Mocy Przebojów Polsatu Smolasty zaprezentował między innymi utwór "Nim zajdzie słońce", który dwa lata temu podbijał krajowe listy przebojów. U jego boku zabrakło jednak Dody, a zwrotkę wokalistki wykonała była dziewczyna rapera - Klaudia Jóźwiak, znana pod pseudonimem Imi.

W jednym z najnowszych wywiadów Smolasty podzielił się szczegółami na temat obecnej relacji z Dodą. Artysta podkreślił, że ich kontakty ograniczały się wyłącznie do współpracy muzycznej, a ich drogi już dawno się rozeszły. W rozmowie zaznaczył, że choć kiedyś byli ściśle związani zawodowo, dziś nie łączy ich nic poza wspomnieniami wspólnych projektów.
Smolasty wystąpił podczas sylwestra z Polsatem
Smolasty był jedną z gwiazd "Sylwestrowej Mocy Przebojów" Polsatu, podczas której zaprezentował swoje największe przeboje. Wśród nich nie zabrakło hitu "Nim zajdzie słońce", który swego czasu długo utrzymywał się na szczycie listy przebojów i który pierwotnie nagrał wspólnie z Dodą. Tym razem jednak fani musieli obejść się bez obecności gwiazdy u jego boku, ponieważ Doda w tym roku wystąpiła w konkurencyjnym sylwestrze TVP i miała zupełnie inne plany na zakończenie roku.
W miejsce Dody na scenie Polsatu pojawiła się Klaudia Jóźwiak, znana pod pseudonimem "Imi". Występ wokalistki dodatkowo przyciągnął uwagę mediów, ponieważ - jak donosiły portale plotkarskie - w przeszłości łączyło ją z raperem o wiele więcej niż współpraca muzyczna.
To prawda, w przeszłości byli parą, jednak na scenie zachowują się jak profesjonaliści. Po próbie z całą pewnością możemy stwierdzić, że Klaudia godnie zastąpiła Dodę. Na widzów czeka występ pełen emocji… i gorącej choreografii
Smolasty szczerze o relacji z Dodą
W najnowszym wywiadzie Smolasty poruszył temat swojej relacji z Dodą. Wyjaśnił, że ich drogi już dawna się rozeszły i nie pracują obecnie nad żadnym wspólnym projektem muzycznym. Podkreślił przy tym, że nigdy nie łączyło ich nic więcej niż współpraca zawodowa jednocześnie wyjaśniając, że między nimi nie ma żadnej złej krwi.
Wydaje mi się, że ona poszła w swoją stronę, ja w swoją. Mieliśmy duży kontakt przez czas, kiedy wydawaliśmy nasze dwa utwory wspólne - ode mnie 'Niech zajdzie słońce', później u niej 'Nie żałuję'. Nasze drogi po prostu się rozeszły w momencie, kiedy muzyka przestała nas łączyć, bo zawsze nas łączyła muzyka i tylko muzyka. Oczywiście życzę jej bardzo dobrze, natomiast dzisiaj ludzie domagali się całego utworu, a ja nie będę śpiewał dwóch zwrotek męskich. Potrzebowałem wspaniałej wokalistki i mam
Zobacz także:
- Doda podzieliła się wieściami. To jeden z "lepszych czasów w jej życiu"
- Doda zachwyciła na EnergaCAMERIMAGE. Artystka pojawiła się w zjawiskowych stylizacjach
