East News
1/4
East News

 

Robert Lewandowski nie miał łatwego życia po Mundialu. Fala hejtu, jaka spłynęła na naszą drużynę, skupiła się przede wszystkim na nim. Fani mieli mu za złe, że nie zaprezentował w Rosji maksimum swoich możliwości. Okazało się także, że podobno Robert Lewandowski nie do końca dogaduje się także z kolegami z boiska. Do tego doszły także rzekome problemy w Bayernie Monachium, gdzie gra na pozycji napastnika. Plotka głosi, że Robert Lewandowski był obrażony na władze klubu i groził, że nie wróci na murawę. O co chodziło w całym tym konflikcie? I co przekonało go do powrotu do gry? Dowiecie się tego z naszej galerii!

 

POLECAMY: "Nie wiem, czy będzie chłopak" Robert Lewandowski o DRUGIEJ CIĄŻY Ani

2/4
East News

 

Robert Lewandowski na początku sierpnia wrócił do treningów razem ze swoimi kolegami z Bayern Monachium. Dla niektórych mogło to być zaskoczeniem. Jeszcze niedawno zagraniczne media rozpisywały się na temat rzekomego konfliktu Roberta Lewandowskiego z władzami niemieckiego klubu. O co chodziło? Zobacz kolejny slajd!

3/4
East News

 

Robert Lewandowski podobno miał żal do władz niemieckiego klubu, że niedostatecznie bronili go przed nagonką, jaka pojawiła się w mediach pod jego adresem. Przypomnijmy, że zarzucano mu, że wprowadza złą atmosferę na boisku i dba tylko o swój rzekomy transfer do Realu Madryt. Jak donosił "Bild", Robert Lewandowski postawił ultimatum władzom klubu.

 

- Piłkarz nie wyobraża sobie powrotu do treningów, zanim nie dojdzie do spotkania z szefami klubu - można było przeczytać w zagranicznej prasie. 

4/4
East News

 

Wygląda na to, że Robert Lewandowski zdołał się jednak dogadać z władzami Bayernu Monachium. Jednak jego miny podczas treningu nie napawały optymizmem... 

Więcej na temat Robert Lewandowski