Poruszające wyznanie Moniki Jarosińskiej w "Królowej przetrwania": "Wykryto u mnie tętniaka mózgu"
W siódmym odcinku trzeciego sezonu "Królowej przetrwania" uczestniczki musiały zmierzyć się z wyjątkowo trudnym zadaniem. Przy okazji opowiedziały o bolesnych doświadczeniach ze swojego życia. Monika Jarosińska otworzyła się na temat diagnozy, jaką usłyszała od lekarzy osiem lat temu.

Uczestniczki „Królowych przetrwania” stanęły przed trudnym i niebezpiecznym zadaniem, które skłoniło je do głębszych refleksji. Monika Jarosińska zdecydowała się na szczere i poruszające wyznanie, ujawniając przed kamerą, że osiem lat temu zdiagnozowano u niej tętniaka mózgu. Swoją osobistą historią podzieliła się także Ania Sowińska, opowiadając o bolesnych doświadczeniach z przeszłości.
Monika Jarosińska w poruszającym wyznaniu
Uczestniczki "Królowej przetrwania" pod czujnym okiem Dariusza Pachuta stanęły przed wymagającym i ryzykownym zadaniem - musiały zejść po linie z wodospadu. Wyzwanie od początku budziło duże emocje i wyglądało na jedno z trudniejszych w całym programie. Jako pierwsze zmierzyły się z nim kapitanki drużyn - Monika Jarosińska i Ilona Felicjańska.
Monika Jarosińska niespodziewanie wróciła myślami do trudnych doświadczeń z przeszłości. Przed kamerami zdobyła się na poruszające wyznanie, dzieląc się osobistą historią.
Osiem lat temu wykryto u mnie tętniaka mózgu. Nieszczęsny tętniak to jest cichy zabójca. Pamiętam, jak dzisiaj. Przyszedł lekarz i powiedział mi: mam dobrą i złą wiadomość. Ja mówię: najpierw ta zła. Masz tętniaka, ale nie masz raka
Uczestniczka programu podkreśliła, że kiedy dowiedziała się o diagnozie przeżywała wyjątkowo trudny czas w życiu.
To był taki nienajlepszy moment dla mnie wtedy w życiu. Pamiętam, że leczyłam się na depresję, byłam na lekach i było mi tak naprawdę wszystko jedno, co się ze mną wydarzy. To był horror ale dałam radę, podniosłam się z tego
Ania Sowińska i jej walka o zajście w ciążę
Do rywalizacji przystąpiły również Agnieszka Grzelak i Ania Sowińska. Gwiazda "Warsaw Shore" nie kryła ogromnego strachu przed tak wymagającym i ekstremalnym wyzwaniem. Najbardziej przerażała ją myśl, że ewentualny upadek mógłby zakończyć się tragicznie i odebrać jej szansę na powrót do swoich dzieci.
Miałam w głowie, że umrę i po prostu, że nie wrócę do swoich dzieci. (…) Miałam tysiąc myśli na minutę i naprawdę byłam przerażona
Celebrytka podzieliła się także osobistą historią, wracając do trudnych doświadczeń z przeszłości. Opowiedziała o swojej drodze do macierzyństwa, która okazała się pełna wyzwań i kosztowała ją wiele stresu, łez oraz silnych emocji.
Rok czasu staraliśmy się o to dziecko i przeszłam przez naprawdę piekło, bo nie mogłam zajść w ciążę i taka trochę depresja też mnie łapała. Nie było w moim życiu chyba nic gorszego niż to, że ja po prostu nie mogę zajść w ciążę. Ja tak strasznie chciałam być mamą
Te doświadczenia wpłynęły na jej sposób postrzegania siebie - zaczęła czuć się mniej pewna jako kobieta. Pojawiły się też trudne pytania o przyszłość związku i poczucie, że nie jest w stanie dać partnerowi tego, czego pragnie, czyli wspólnego dziecka.
Wydawało mi się, że nie jestem pełną kobietą, że nie jestem prawdziwą kobietą. Skoro ja nie mogę dać dziecka mojemu facetowi no to najwidoczniej coś jest ze mną nie tak. Bardzo często sobie już myślałam i mówiłam nawet Arturowi, że skoro ja nie będę mogła mieć dzieci to może powinieneś znaleźć sobie inną kobietę, która cię uszczęśliwi i da ci to, czego ja nie mogę ci dać
Zobacz także:
- Grzelak wróciła do "Królowej przetrwania", a w sieci burza. Widzowie uderzają w produkcję
- Tak mieszka Aga Grzelak z "Królowej przetrwania". Apartament z widokiem na centrum Warszawy robi wrażenie

