Party Stories
Krystian Ferretti z "Hotel Paradise 3"
Luiza "Hotel Paradise 3"
Małgorzata Rozenek w białym garniturze
Woźniak krytykuje mamy celebrytki
ONS
Newsy

Gwiazda Złotopolskich pochowana pomimo problemów. Woźniak jest zła

"Jestem wstrząśnięta tą sprawą"

Ponad dwa tygodnie temu miał miejsce tragiczny wypadek samochodowy, w którym zginęli Grzegorz Komendarek - gwiazdor serialu "Złotopolskich", oraz Hanna Szymanderska - autorka książek kulinarnych. Tuż po zdarzeniu media obiegła informacja o problemach z pogrzebem mężczyzny, który nie miał rodziny. Jego znajomi zrobili więc zbiórkę pieniędzy. Przypomnijmy: Problemy z pogrzebem gwiazdy "Złotopolskich". Aktor nie miał rodziny

Jak informuje "Fakt", pogrzeb Grzegorza odbył się kilka dni temu. Pojawiło się na nim kilka twarzy znanych z serialu TVP 2. Aleksandra Woźniak, która przez kilkanaście lat również występowała w z słynnej telenoweli, przyznaje, że jest wstrząśnięta całą sytuacją. Nigdy nie znała nikogo, kto był tak samotny:

Mimo iż graliśmy z Grzegorzem Komendarkiem w jednym serialu, nigdy nie miałam go okazji bliżej poznać. Trudno mi sobie wyobrazić, że można być tak samotnym człowiekiem. Jestem wstrząśnięta tą sprawą. Zginął człowiek tak samotny, że nie ma go kto pochować. Przerażające. Brak mi słów - mówi Woźniak


Bardzo smutna historia.

Zobacz: Pogrzeb Przybylskiej w czwartek. Rodzina podała plan ceremonii



Podróż poślubna Aleksandry Woźniak


 

Komentarze
Zapraszamy do dyskusji
Czekamy na Twoją opinię w tym temacie. Dołącz do dyskusji!
Jak zmarł Grzegorz Komendarek?
EastNews
Newsy
6 lat temu w wypadku zginął Grzegorz Komendarek, gwiazdor "Złotopolskich". Nie miał kto zorganizować pogrzebu
Grzegorz Komendarek ze Złotopolskich zginął w wypadku samochodowym.

We wrześniu 2014 roku doszło do tragicznego wypadku samochodowego na drodze ekspresowej w Skarżysku-Kamiennej, w wyniku którego śmierć ponieśli publicystka kulinarna, Hanna Szymanderska oraz Grzegorz Komendarek, kuchar oraz słynny Grzesio Ordalski z serialu „Złotopolscy”. Miał 49 lat. Po jego śmierci na jaw wyszły smutne fakty... Grzegorz Komendarek ze "Złotopolskich" zmarł w wypadku samochodowym Tak naprawdę był zawodowym kucharzem. Do serialu „Złotopolscy” trafił przez przypadek, kiedy reżyser serialu spotkał go w jednej z restauracji, w której odbywały się zdjęcia: Był prawdziwym kucharzem w restauracji, w której mieliśmy zdjęcia, i pewnego dnia Radosław Piwowarski dał mu prawdziwe zadanie w '"Złotopolskich". Grzesio zagrał, raz, drugi, trzeci... i grał u nas kilkanaście lat" - mówiła kilka lat temu reżyserka "Złotopolskich", Małgorzata Raszek-Zaliwska w "Fakcie". W międzyczasie pojawił się gościnnie w takich produkcjach jak „Hela w opałach”, „Na dobre i na złe” czy „Rodzinka.pl”. Po tragicznej śmierci okazało się, że Komendarek nie ma bliskiej rodziny ani zbyt wielu przyjaciół. Był tak samotny, że nie miał kto zorganizować jego pogrzebu. Sprawą zajęła się wówczas Raszek-Zalwiska, organizując zbiórkę pieniędzy na rzecz uroczystości. Grześ nie miał nikogo bliskiego, kochał bardzo zwierzęta. Miał pieski, mopsy. Miał siostrę, która zginęła tragicznie za granicą wiele lat temu. Jego rodzice też umarli bardzo dawno temu, leżą na cmentarzu na Wólce Węglowej - dodała Zaliwska w "Fakcie". O jego przerażającej samotności powiedziała również koleżanka z planu, Aleksandra Woźniak: Mimo iż graliśmy z Grzegorzem...

Pogrzeb Grzegorza Komendarka
ONS
Newsy
Problemy z pogrzebem gwiazdy "Złotopolskich". Aktor nie miał rodziny
Jego znajomi znaleźli jednak sposób

W poniedziałek do mediów trafiła bardzo smutna informacja - w wypadku samochodowym pod Skarżyskiem zginął aktor "Złotopolskich" Grzegorz Komendarek . W jego wyniku zmarła też Hanna Szymanderska , z którą Komendarek wracał z festiwalu kulinarnego. Przypomnijmy: Gwiazdor "Złotopolskich" i słynna pisarka zginęli w tragicznym wypadku Teraz okazuje się, że są problemy z pochowaniem aktora. Jak informuje "Fakt", nie miał on rodziny i aktualnego ubezpieczenia, z którego pieniądze mogłyby pokryć koszty zorganizowania pogrzebu. Na szczęście koleżanka Komendarka, Małgorzata Raszek Zaliwska , postanowiła wyjść z inicjatywą zebrania potrzebnych funduszy i apeluje o pomoc kolegów ze środowiska filmowego i nie tylko.   Witajcie, APEL w związku z pogrzebem Grzegorza Komendarka! Koleżanka Grzesia ze środowiska filmowego założyła numer konta z prośbą o wpłatę przysłowiowej złotówki na pogrzeb Grzegorza, który jak wiemy nie miał ani rodziny ani środków z ubezpieczenia. Każde wsparcie się przyda, aby godnie pożegnać Kolegę. Przesyłam otrzymaną od pani Małgorzaty wiadomość: ZAŁOŻYŁAM SPECJALNE KONTO DLA CELU POGRZEBU GRZEGORZA KOMENDARKA! OTO NUMER: 83 1240 6117 1111 0010 5974 7856 PROSZĘ O WPŁACANIE JAK TO MOŻLIWE NAJSZYBCIEJ KWOT ZGODNYCH ZE SWOIMI MOŻLIWOŚCIAMI I Z ADNOTACJĄ – „POGRZEB KOMENDARKA” + nazwisko osoby wpłacającej - czytamy w apelu kobiety. Mamy nadzieję, że inicjatywa okaże się skuteczna i już niebawem Grzegorz Komendarek będzie mógł zostać pożegnany z należytym szacunkiem. Zobacz: Tragiczny wypadek gwiazdy "Kogel Mogel". Zginęła jedna osoba Tak wyglądało pożegnanie Małgorzaty Braunek:

Anna Kalczyńska, Piotr Woźniak-Starak
EastNews
Newsy
Anna Kalczyńska wspomina ostatnie spotkanie ze Starakiem. Producent chciał też ratować jej syna!

Pogrzeb Piotra Woźniaka-Staraka odbędzie się w czwartek, 29 sierpnia. Rodzina, przyjaciele, koledzy z pracy i fani będą mogli pożegnać producenta filmowego podczas mszy żałobnej w Konstancinie Jeziornej, która rozpocznie się o godzinie 19. Przyjaciele męża Agnieszki Woźniak-Starak od kilku dni żegnają go również w mediach społecznościowych. 39-latek miał wielkie serce i każdemu starał się pomóc tak jak tylko mógł. Teraz kilka słów więcej o nim opowiedziała Anna Kalczyńska. Obok jej krzywdy producent filmowy też nie przeszedł obojętnie.  Anna Kalczyńska wspomina Piotra Woźniaka-Staraka W rozmowie z "Faktem" Anna Kalczyńska potwierdziła to, o czym  wszystkie gwiazdy mówią od kilku dni . Piotr Woźniak-Starak był niezastąpiony i nigdy nie przechodził obojętnie obok ludzkiej krzywdy. Kilka miesięcy temu dziennikarka TVN wraz z rodziną spędzała ferie zimowe w górach. Nagle jej syn Jan dostał wysokiej gorączki. Zmartwiona Anna na swojej drodze spotkała Piotra Woźniaka-Staraka, któremu zwierzyła się z obaw o zdrowie chłopca. Wspomniałam mu, że martwię się o syna. Jego reakcja była natychmiastowa! Powiedział: "Słuchaj, może ci pomóc? Ja mam prywatny helikopter. Zawieziemy Jasia do szpitala". Poruszona stwierdziłam, że nie ma takiej potrzeby, bo syn z tego wyjdzie i nie chciałam nikogo kłopotać. Byłam mu jednak ogromnie wdzięczna – powiedziała Anna. Zobacz także:  Agnieszka Woźniak-Starak pożegnała męża pięknymi słowami. "Daj mi proszę siłę, żebym mogła to przetrwać" Kalczyńska dodała, że żałuje, że już nigdy nie spotka się z Piotrem. Producent filmowy uwielbiał ponoć dzieci. Gdy na kilka dni przed tragedią spotkali się w Sopocie, nie zdążyli porozmawiać. Córka Kalczyńskiej wykonała...

Nasze akcje
Jenny Fairy Midday Coctail
Newsy

Ten stylowy dodatek przeniesie cię w świat wakacji i słodkiego lenistwa!

Partner
piekna-kobieta-bella
Fleszstyle

Jak się czuć pewnie i wygodnie przez cały dzień? Stawiaj na jakość

Partner
huawei-6-band-opaska
Fleszstyle

Asystent i trener personalny w jednym?

Partner
Kolekcja-wiosna-lato-CCC-2021
Fleszstyle

Czy zdrowe i wygodne dziecięce buty nie mogą być modne?

Partner
Kolekcja-wiosna-lato-CCC-2021
Fleszstyle

O tych butach marzy twoje dziecko!

Partner
catering-tajm
Fleszstyle

Pyszne, zdrowe i niebanalne dania z dostawą pod twoje drzwi?

Partner