Paweł Rabczewski jest dumny z Dody

"Dodę docenili w wielu krajach"

Paweł Rabczewski jest dumny z Dody

Doda w każdej możliwej sytuacji podkreśla, że jest dumna ze swoich rodziców. To dzięki Wandzie i Pawłowi Rabczewskiem, córka od dziecka skazana była na sukces. Rodzice kibicowali jej w karierze sportowej, a później dopieszczali komplementami podczas konkursów wokalnych.

Ojciec Dody, Paweł Rabczewski, choć cały czas nie może pogodzić się z faktem, że jego córka nie została olimpijczykiem, to i tak wspiera ją we wszystkich działaniach. W jednym z ostatnich wywiadów z dumą wylicza jej międzynarodowe sukcesy:

- Córkę docenili w wielu krajach; na początku lutego włoska telewizja przez prawie dwie godziny mówiła o jej osiągnięciach i talencie oraz puszczała teledyski. Niedługo będzie tam kolejny program. Dorota daje biletowane koncerty w Niemczech, gdzie jest entuzjastycznie przyjmowana, a w piątek, w swoje urodziny, będzie występować w Wiedniu.


Jednak Paweł Rabczewski ma żal do Polaków, że do tej pory nie poznali się na olbrzymim talencie Dody i zapowiada, że wokalistka jeszcze pokaże na co ją stać.

- A my co? Potrafimy tylko psioczyć, zamiast naszym artystkom pomagać i wspierać w zrobieniu kariery międzynarodowej. Cieszy mnie, że córka przygotowuje nową płytę i uczy się intensywnie angielskiego, żeby robić karierę za granicą - wyznał ojciec Dody.


Jak już wielokrotnie informowaliśmy, Doda wzięła się ostro do pracy nad nowym albumem. Krążek powstaje pod bacznym okiem producentów, którzy odpowiedzialni są za ostatni spektakularny sukces Moniki Brodki. Dzięki płycie "Granda" i mini albumowi "LAX" rezolutna góralka co raz częściej gości na zagranicznych festiwalach. Wierzymy, że Dodzie również się to uda. Pierwsze efekty pracy usłyszymy zapewne jeszcze w tym roku.

Zobacz: Tak wyglądała impreza urodzinowa Dody w Wiedniu

Przypominamy najważniejsze międzynarodowe sukcesy Dody:

Więcej na temat Doda Paweł Rabczewski
Przeładuj

Widzimy się wieczorem! Antek Królikowski zorganizował dla swoich gości prawdziwą włoską ucztę

zobacz 01:01