Reklama

Lil Poppa, naprawdę Janarious Mykel Wheeler, zmarł 18 lutego w wieku 25 lat. Raper pochodził z Jacksonville na Florydzie i był związany z wytwórnią Collective Music Group, należącą do Yo Gottiego. Zgon potwierdziło biuro koronera hrabstwa Fulton w stanie Georgia. Śledczy jednoznacznie wskazali, że przyczyną śmierci była rana postrzałowa głowy.

Wieść o śmierci młodego artysty natychmiast obiegła świat muzyki, powodując ogromny wstrząs wśród fanów oraz innych wykonawców. Znane postacie ze środowiska hip-hopu, takie jak Dej Loaf, Mozzy czy Nardo Wick, oddały hołd zmarłemu.

Nie żyje Lil Poppa

Kilka dni przed śmiercią, dokładnie 13 lutego, Lil Poppa wydał swój najnowszy singiel "Out of Town Bae". Utwór miał zapowiadać kolejny etap kariery, która nabierała tempa po wydaniu albumu "Almost Normal Again" w sierpniu 2025 roku. Wcześniejsze albumy, takie jak "Blessed, I Guess" czy "Under Investigation 3", trafiły na prestiżową listę Billboard 200, a "Heavy is the Head" osiągnął 4. miejsce na Heatseekers Albums.

Fani wspominają równiez jego ostatni wpis, który niedawno opublikowal w mediach społecznościowych Lil Poppa:

Mam jeszcze jeden projekt i to będzie koniec. Zamierzam odnaleźć spokój.

Słowa te, dziś czytane w świetle tragedii, nabierają przerażającej symboliki. Morderstwo zostało bowiem wykluczone, a zgon zakwalifikowano jako samobójstwo. Artysta miał zaplanowane występy koncertowe na marzec, między innymi w Nowym Orleanie, co sprawia, że jego nagła śmierć wydaje się jeszcze bardziej niezrozumiała.

Caroline Diaz w poruszających słowach po śmierci Lil Poppa

Caroline "Baroline" Diaz współpracowała z raperem przy czterech projektach w Interscope i podzieliła się poruszającym wyznaniem po śmierci 25-letniego rapera:

Mój młodszy brat odszedł. Poppa, tak bardzo cię kocham. Jestem załamana. Był jednym z pierwszych artystów, których miałam w Interscope. Nadzorowałam cztery jego projekty. Jest mi teraz tak strasznie smutno.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama