Nagle napłynęły zaskakujące wieści ws. Aleksandry Mirosław. Tego nikt się nie spodziewał
Aleksandra Mirosław, jedyna polska złota medalistka olimpijska z Paryża, przekazała, że sezon 2026 będzie dla niej ostatnim. Informację opublikowała za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych, wywołując niemałe emocje zarówno wśród fanów, jak i całego środowiska sportowego.

Aleksandra Mirosław to jedna z najbardziej utytułowanych zawodniczek w historii we wspinaczce sportowej na czas. Jej wieloletnie treningi doprowadziły ją do zdobycia złotego medalu olimpijskiego podczas igrzysk w Paryżu w 2024 roku. Aż trzykrotnie stała się mistrzynią świata kolejno w 2018, 2019 i 2025 roku oraz dwukrotnie osiągnęła mistrzostwo Europy w 2019 i 2022 roku. Od 2021 roku utrzymuje tytuł rekordzistki świata z wynikiem 6,03 sekundy. Teraz ogłosiła fanom zaskakującą informację.
Aleksandra Mirosław kończy karierę
Aleksandra Mirosław poinformowała swoich fanów o zakończeniu swojej imponującej kariery sportowej za pośrednictwem wpisu na Instagramie.
Ta idea pojawiła się we mnie wiele lat temu i bardzo długo dojrzewała. Już od dawna wiedziałam, w jaki sposób chcę odejść ze świata sportu w tej roli. Na topie. Na moich warunkach. Po prostu po swojemu. Sezon 2026 będzie moim ostatnim sezonem startowym.
W swoim wpisie zwróciła się ze szczególnie dużą sympatią do swoich fanów, zapowiadając, że jak jak zwykle z ogromnym zaangażowaniem będzie przygotowywać się do swojego ostatniego startu na Pucharze Świata w lipcu.
Ta dzisiejsza informacja jest przede wszystkim dla Was - dla kibiców, którzy byli ze mną przez te wszystkie lata. Przede mną ostatnie miesiące przygotowań i startów, a moje zaangażowanie, cele i podejście do pracy się nie zmieniają. Jak zawsze jestem w tym całą sobą. Chciałabym was zaprosić do tego ostatniego rozdziału, w szczególności do Krakowa, w pierwszy weekend lipca, gdzie po raz ostatni wystartuję w Pucharze Świata.
Trener o karierze Aleksandry Mirosław
W sprawie zakończenia sportowej kariery Aleksandry Mirosław głos zabrał też jej obecny trener, w pięknych słowach podsumowując jej pracę oraz sposób, w jaki odchodzi ze sportowej areny.
Ola przez całą karierę była w pełni profesjonalna - zaangażowana, świadoma, odpowiedzialna za swoje wybory. I taka jest również ta decyzja. W sporcie często koniec przychodzi z zewnątrz: przez kontuzję, okoliczności, ograniczenia. Ola kończy wtedy, kiedy chce. W zgodzie ze sobą i ze swoimi wartościami jako spełniony sportowiec.
Trener, a prywatnie mąż olimpijki, zaznaczył też, jak ważne miejsce zajmuje Aleksandra Mirosław w świecie polskiego i światowego sportu.
Ze świadomością końca jej kariery żyłem już od dłuższego czasu. Paradoksalnie sprawiło to, że każdy trening przeżywałem uważniej. Bardziej chłonąłem ten wspólny czas, bardziej go doceniałem i do samego końca uczyłem się od Oli. Jeśli ta decyzja wywołuje emocje, to tylko dlatego, jak ogromny ślad po sobie zostawia - nie tylko w historii wspinaczki sportowej, ale też sportu wyczynowego w Polsce. Dołączyła do grona najwybitniejszych polskich sportowców. Nikt jej tego nie podarował. Każdy centymetr tej drogi został wypracowany ciężką, własną pracą.
Zobacz też:
- Najpierw plotki o kryzysie, a teraz taka informacja. Radosne wieści u Roberta Lewandowskiego
- Joanna Jędrzejczyk trafiła do szpitala. Bała się tego przez wiele lat
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.