Nagła śmierć legendy kina! Zmarł w wieku 95 lat
Robert Duvall nie żyje. Wybitny aktor i laureat Oscara odszedł w wieku 95 lat. Wiadomość o jego śmierci przekazała żona, Luciana Pedraza. Artysta zmarł spokojnie w domu, otoczony najbliższymi. Świat filmu pogrążony jest w żałobie.

Świat kina pogrążony jest w żałobie po nagłej śmierci Roberta Duvalla. Legendarny aktor odszedł w wieku 95 lat. Jak przekazała jego żona, Luciana Pedraza, Duvall zmarł spokojnie w domu, otoczony miłością i troską najbliższych. Wiadomość natychmiast obiegła media, wywołując poruszenie wśród fanów i przedstawicieli branży filmowej.
Nie żyje Robert Duvall
W oficjalnym oświadczeniu opublikowanym na profilu aktora, Pedraza napisała:
Wczoraj pożegnaliśmy mojego ukochanego męża, drogiego przyjaciela i jednego z najwybitniejszych aktorów naszych czasów. Bob odszedł spokojnie w domu, otoczony miłością i troską.
Robert Duvall to postać, która nieodwracalnie zapisała się na kartach historii światowego kina. Znany z ról silnych, złożonych, milczących mężczyzn, zachwycał niezwykłą autentycznością i potężną wewnętrzną energią. Studiował aktorstwo w prestiżowym Neighborhood Playhouse w Nowym Jorku, gdzie kształcił się w metodzie, pozwalającej na głębokie wcielanie się w postaci.
Międzynarodową sławę Duvallowi przyniosła rola Toma Hagena w trylogii "Ojciec chrzestny" w reżyserii Francisa Forda Coppoli. Jego kunszt aktorski doceniła także Akademia Filmowa za kreację zgorzkniałego piosenkarza country w filmie „Pod czułą kontrolą” aktor otrzymał Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego. To jednak nie jedyne wyróżnienie Duvall był sześciokrotnie nominowany do tej prestiżowej nagrody. W pamięci widzów na zawsze pozostanie jako charyzmatyczny pułkownik Kilgore z filmu „Czas apokalipsy”. Jego monolog o napalmie przeszedł do historii kina jako jedna z najsłynniejszych scen.
Wzruszające słowa pożegnania
To właśnie Luciana Pedraza, żona Roberta Duvalla, jako pierwsza przekazała światu informację o jego śmierci. W oficjalnym oświadczeniu podkreśliła nie tylko artystyczne osiągnięcia męża, ale również jego pasję, miłość do bliskich i niezwykłą wrażliwość.
Dla świata był laureatem Oscara, reżyserem i gawędziarzem. Dla mnie był po prostu wszystkim. Jego pasja do rzemiosła dorównywała jedynie głębokiej miłości do postaci, wspaniałych posiłków i bycia w centrum uwagi
Rodzina poprosiła o czas i prywatność, by w spokoju uczcić pamięć po zmarłym.
W każdej ze swoich licznych ról Bob oddawał się całkowicie swoim bohaterom i prawdzie ludzkiego ducha, którą reprezentowali. W ten sposób pozostawił nam wszystkim coś trwałego i niezapomnianego. Dziękujemy za lata wsparcia, jakim obdarzyliście Boba, oraz za danie nam czasu, abyśmy mogli uczcić pamięć o nim.
Prywatne życie aktora - miłość, pasje i związki Roberta Duvalla
Choć świat kojarzył go przede wszystkim jako aktora, życie prywatne Roberta Duvalla także przyciągało uwagę. Przez lata był czterokrotnie żonaty. Jego pierwszą żoną była Barbara Benjamin (1964–1975), drugą - aktorka Gail Youngs (1982–1986), trzecią - tancerka Sharon Brophy (1991–1995). W 2005 roku aktor poślubił Argentynkę Lucianę Pedrazę, którą poznał w Buenos Aires pod koniec lat 90. Ich relacja rozpoczęła się od rozmowy o literaturze przy ulicznym stoisku. Oboje urodzili się 5 stycznia.
Duvall wielokrotnie podkreślał, że to właśnie Luciana wniosła do jego życia spokój, świeżość i szczęście. Łączyła ich miłość do kina oraz fascynacja kulturą latynoamerykańską.
Zobacz także: Teatr Syrena żegna Jerzego Słonkę. Podano datę pogrzebu