Na "Farmie" ponownie zrobiło się gorąco. Co wydarzyło się w najnowszym odcinku?
33. odcinek piątego sezonu "Farmy" rozpoczął się w napiętej atmosferze. Emocje po burzliwej kłótni Henryka i Aksela wciąż były wyraźnie odczuwalne, choć już następnego dnia obaj zaczęli patrzeć na sytuację z większym dystansem i skłonili się do refleksji. Co jeszcze przyniósł najnowszy epizod programu?

W najnowszym odcinku "Farmy" nie zabrakło silnych emocji i napiętej atmosfery. Na początku uczestnicy wrócili wspomnieniami do głośnej kłótni Henryka i Aksela, a chwilę później musieli zmierzyć się z kolejnym wyzwaniem - problemami przy przygotowaniu sera. Dodatkowo sytuację podgrzewała Ewa, której sposób wydawania poleceń wyraźnie działał na nerwy pozostałym farmerom. Jak potoczyły się dalsze wydarzenia?
Napięta atmosfera na "Farmie"
Początek odcinka "Farmy" upłynął pod znakiem powrotu do wydarzeń z poprzedniego epizodu. Aksel i Henryk wrócili myślami do swojej głośnej kłótni, a już następnego dnia obaj zaczęli podchodzić do sytuacji z pewnymi przemyśleniami.
Mam się dobrze, nie do końca. Jestem zdenerwowany na tego człowieka, tego Henryka (…) Bardzo mnie zdenerwował, siedzi mi cały czas w głowie. (…) Nie wiem co mam zrobić, naprawdę
Nie zabrakło refleksji nad własnym zachowaniem i prób wyciągnięcia wniosków, co nieco złagodziło napiętą atmosferę między uczestnikami.
Nie ładnie zrobiłem. Mogłem się opanować troszeczkę
Spokojniej jednak było tylko przez chwilę, bo szybko zaczęło iskrzyć między Karoliną a Ewą, która jako farmer tygodnia przejęła dowodzenie i wydawała polecenia pozostałym. Dodatkowo emocje podsycały zadania do wykonania - szczególnie gdy okazało się, że drużyna pań przygotowała zbyt mało kaszanki, co wywołało frustrację i kolejne spięcia wśród farmerów.
Kto wygrał zadanie tygodnia?
Jak eksperci ocenili kaszankę, halloumi i bułeczki zrobione przez obie drużyny? Początkowo zachowywali pokerowe twarze - trudno było odczytać, czy przygotowane potrawy przypadły im do gustu.
Cały czas taki stresik. Raz się uśmiechają, raz poważnie
Dopiero po chwili nadszedł moment ogłoszenia werdyktu, który rozwiał wszelkie wątpliwości i przyniósł uczestnikom sporo emocji. Ostatecznie okazało się, że kaszanka lepiej wypadła w wykonaniu drużyny mężczyzn, natomiast bułeczki wyżej oceniono u kobiet. Kluczowe znaczenie miało jednak halloumi - panowie nie przygotowali go wcale, co znacząco wpłynęło na końcowy wynik. W efekcie to drużyna kobiet zwyciężyła w zadaniu tygodnia.
Trudna decyzja drużyny kobiet
Tego wieczoru obowiązki związane z obrządkiem spoczęły wyłącznie na barkach mężczyzn. W tym czasie kobiety mogły w pełni skorzystać z nagrody - czekała na nie prawdziwa farmerska uczta. Ich oczom ukazał się bogato zastawiony stół pełen świeżego pieczywa, owoców, warzyw, wędlin, a nawet pizzy. Widok ten wywołał ogromną radość, a panie nie kryły zachwytu.
Byłam w przeogromnym szoku, moje oczy rozbiegane na wszystko, nie wiedziałam na co patrzeć i co jeść pierwsze
Panie natrafiły na kopertę, w której znajdowało się kolejne zadanie. Z treści listu wynikało, że muszą wspólnie wybrać jednego z mężczyzn, który trafi bezpośrednio do głosowania. Ewa bez chwili wahania wskazała Henryka, natomiast Karolina opowiedziała się za Akslem. Pozostałe uczestniczki długo się wahały i nie potrafiły podjąć jednoznacznej decyzji.
Ostatecznie panie zdecydowały się wskazać Henryka do głosowania, stawiając jednak warunek - Ewa miała wyznaczyć do pojedynku również Aksela. Przy tej okazji uczestniczki postanowiły zacieśnić współpracę i stworzyć kobiecy sojusz, który miał wzmocnić ich pozycję w dalszej grze. Ewa zaznaczyła jednak poza spotkaniem z dziewczynami, że nie zamierza tworzyć żadnego układu z Karoliną.
Zobacz także:
- Produkcja "Farmy" zabrała głos ws. Janosika i Aksela. Tego nikt się nie spodziewał
- Agnieszka w ogniu krytyki po tym, co zrobiła na "Farmie". "Jej rola tajnego agenta długo już nie potrwa"
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.