Miszczak ujawnił szczegóły transferu Urbańskiego do Polsatu. "Dajemy mu strasznie dużo kasy"
Edward Miszczak w szczerych słowach odniósł się do transferu Huberta Urbańskiego z TVN do Polsatu. Dyrektor programowy stacji opowiedział o trudnych negocjacjach i przyznał, że prezenter jest "bardzo wymagającą gwiazdą". Nie zabrakło też wspomnienia o dużych pieniądzach oraz szczególnych charakterze relacji, jaka łączy panów.

Transfer Huberta Urbańskiego do Polsatu znów zainteresował media po głośnej rozmowie Edwarda Miszczaka w podcaście Żurnalisty. Dyrektor programowy Polsatu nie tylko odsłonił, jak trudne miały być rozmowy kontraktowe z prowadzącym "Milionerów", ale też przypomniał, że ich relacja od lat bywa napięta.
Miszczak wspomina spięcie z Urbańskim
Miszczak wskazał, że napięcie między nim a Urbańskim ma swoje źródło jeszcze w 2007 roku. Wówczas tuż przed startem kolejnej edycji "Tańca z Gwiazdami" dostał od prezentera list otwarty pozostawiony na recepcji bez koperty. Dokument miał krążyć po firmie przez kilka godzin, zanim trafił do adresata, a jego sens był dla zespołu i dyrektora programowego jednoznaczny. Urbański nie chciał już prowadzić programu.
Hubert Urbański jest bardzo wymagającą gwiazdą. (...) Mieliśmy taką niesamowitą przygodę, że mieliśmy wystartować 'Taniec z Gwiazdami' w niedzielę, a w czwartek dostałem od Huberta Urbańskiego list otwarty. Okazało się, że on już nie chce prowadzić 'Tańca z Gwiazdami'
Tę samą sytuację dyrektor programowy Polsatu skomentował jakiś czas temu dla Super Expressu.
My nie przepadamy za sobą. Ani ja za Hubertem, ani Hubert za mną. Rozstaliśmy się w 'Tańcu z gwiazdami' bardzo emocjonalnie, wiele lat temu. (...) Lubię go czy nie lubię, ale wiem, że widzowie go lubią i to jest dla mnie najważniejsze
W dalszej rozmowie zdradził, jak po latach zaproponował Urbańskiemu współpracę i jednocześnie transfer do konkurencyjnej stacji. Nie szczędził szczegółów.
Miszczak o szczegółach transferu Urbańskiego do Polsatu
Kiedy w 2025 roku TVN nie przedłużył licencji na "Milionerów", format stał się dostępny dla innych stacji. Wówczas Polsat zdecydował się włączyć teleturniej do swojej ramówki wraz z dotychczasowym prowadzącym. Jak zaznaczył Miszczak, sfinalizowanie umowy z Urbańskim okazało się kluczowym i najbardziej wymagającym etapem, w którym zwrócił się o pomoc do Eryka Szulejewskiego.
Jak zobaczyłem tych 'Milionerów' wolnych na rynku, to rozpoczęliśmy negocjacje z Hubertem, bo już resztę mieliśmy. Poszliśmy na rozmowę. Już nie chciałem sam, bo wiedziałem, że sam niewiele wskóram. Zabrałem z Polsatu takiego człowieka, nazywa się Eryk Szulejewski i uwielbiam go, bo to jest taki człowiek złota rączka, jeśli chodzi o kontrakty i inne rzeczy
Co więcej, dyrektor nie ukrywał, że kluczową rolę w negocjacjach odegrały oferowane lubianemu prezenterowi niemałe pieniądze.
Radość Huberta, że dajemy mu strasznie dużo kasy, sprawiła, że Eryk dwa razy wstał od stołu i powiedział, że więcej już tu nie wróci. Ja musiałem wyjść, negocjować: 'Eryk, wracaj, bo musimy tego gościa mieć'. W końcu jakoś go dostaliśmy
W tym samym wywiadzie Miszczak opowiedział też, dlaczego sam przed laty odszedł z TVN.
Oglądacie "Milionerów" na Polsacie?
Zobacz także:
- Miszczak zabrał głos ws. występu Kaźmierskiej i Natsu w „Tańcu z Gwiazdami”. Teraz żałuje?
- Nie do wiary, co Miszczak wyprawiał za kulisami "TzG". Wideo trafiło do sieci

