Reklama

Doda i Edward Miszczak nieraz mieli okazję do kontaktu w ostatnich latach. On przez ostatnie dekady pełnił rolę dyrektora programowego najpierw TVN, a obecnie pracuje w Telewizji Polsat. Artystka zaś wiele razy uczestniczyła w koncertach organizowanych przez telewizję, a także stworzyła we współpracy z Polsatem reality show "Doda. Dream Show" oraz program "Doda. 12 korków do miłości". Teraz oboje odkryli kulisy swojej relacji.

Edward Miszczak grzmi o nielojalności Dody

Podczas prezentacji wiosennej ramówki Polsatu Edward Miszczak udzielił wywiadu Plejadzie, w którym krytycznie odniósł się do Dody. Mówiąc o Agnieszce Kaczorowskiej, która postanowiła zniknąć z "Tańca z Gwiazdami", nagle nawiązał do piosenkarki.

Gwiazdy mają prawo do wolności. To jest też nasza zasada. Proszę zobaczyć - Doda zrobiła z nami wielki program. Cała jej płyta i koncerty poszły na tym programie.
przekazał dyrektor programu Polsatu

W dalszych słowach gorzko odniósł się do udziału wokalistki w sylwestrze TVP.

Muszę włączyć telewizję publiczną, żeby zobaczyć Dodę śpiewającą na innej arenie? Robi się przykro, że nie ma krzty lojalności, krzty pamięci. Kto pierwszy ten lepszy. Trzeba zaakceptować te warunki. Dostała więcej, to tam poszła (do TVP przyp. red.)
gorzko stwierdził Miszczak.

Doda reaguje na krytykę Miszczaka

Dziennikarz portalu przeambitni.pl. przy okazji aukcji na rzecz pomocy bezdomnym zwierzętom, którą współorganizowała artystka, postanowił zapytać Dodę o Edwarda Miszczaka Po przytoczeniu słów Miszczaka piosenkarka odpowiedziała:

Droczy się. Bo tam, gdzie jestem ja na sylwestra, zawsze wygrywa oglądalność. Pewnie dlatego
skomentowała Doda.

Dopytana przez dziennikarza o obawy związane z przyznaniem jej "bana" w Polsacie przez dyrektora programowego, ucięła króko:

Za takie rzeczy dostaje się bana w tych czasach? (...) Trzeba by się było jego zapytać, jakie ma plany.

Zobacz także:

Reklama
Reklama
Reklama