Ostatni odcinek "Rolnik szuka żony" mocno zszokował widzów! Doszło do nieprzyjemnej sytuacji pomiędzy Martyną a Dawidem. Uczestniczka źle odczytała zamiary rolnika i nie chciała dalej angażować się w relację z mężczyzną. Pomimo zapewnień z jego strony, że jest jego faworytką, postanowiła zakończyć swój udział w programie: 

- Mleko sie rozlało. Jest mi bardzo przykro. Ja nie udźwignę tego. Kiedy powiedziałeś, że możesz nie wybrać żadnej, powiedziałam dziękuję.
- Od samego początku, do samego końca jesteś faworytką. Chciałbym pożegnać Magdalenę i spędzić więcej czasu tylko z tobą.

Jednak te deklaracje w obliczu wcześniejszej gafy nie miały już dla Martyny znaczenia. Dziewczyna jasno wyjaśniła rolnikowi, że nie chce dalej uczestniczyć w programie i nie wierzy w to, że pomiędzy nimi może zrodzić się uczucie. Dawid się załamał. Po wyjściu z klubu, w którym odbywała się ich randka, odszedł na parking i osuwając się na ziemię głośno płakał. Martyna postanowiła odnieść się do sytuacja, jaka została ukazana w programie. Zdradziła jak się czuje po tym, co zobaczyła w telewizji oraz czy żałuje swojego udziału w "Rolnik szuka żony". Wszystko znajdziecie w powyższym wideo. 

Zobacz także: Rozpacz Dawida po randce z Martyną w "Rolnik szuka żony 7"! To najmocniejsza scena ze wszystkich sezonów show?

"Rolnik szuka żony": Martyna zdradza jak się czuje po odcinku z rozpaczą Dawida
Mat. prasowe

 

Więcej na temat Rolnik szuka żony