Maria Sadowska nie je
ONS

Maria Sadowska przed udziałem w "The Voice of Poland" rzadko pojawiała się w mediach, zajmując się raczej niszowymi projektami. Jej muzyka spotykała się z pozytywnym odbiorem określonej grupy ludzi skupiającej się wokół jazzu. Sama artystka jednak nie mogła narzekać na popularność. W wielu wywiadach podkreślała, że tryb życia, która wybrała nie przekładał się na powodzenie w kwestiach finansowych, a ona sama musi mieszkać w ciasnym mieszkaniu. Przypomnijmy: Skromna kawalerka trenerki "Voice of Poland"

Wygląda jednak na to, że zły los odwrócił się od artystki. Jak zdradziła w rozmowie z Łukaszem Jakóbiakiem, ciasne mieszkanie zamieniła na większe, a to wszystko dzięki udziałowi w popularnym show. Do tej pory wraz z partnerem i dzieckiem zajmowała małą kawalerkę w centrum Warszawy.  Kilka razy chciała uzyskać kredyt na zakup czegoś większego, ale za każdym razem spotykała się z odmową banku, ponieważ nie miała stałego źródła dochodu. Dopiero udział w programie umożliwił jej zakup większego lokum.

Łukasz: Show biznes jest tak mało dochodowy?
Maria: W tym kraju uprawiając muzykę i film musisz się liczyć z tym, że nie zarobisz na mieszkanie (...) Jestem z tych co nie muszą być na topie.
Łukasz: Masz kredyt?
Maria: Nie mam szans dostać kredytu, trzy razy próbowałam i trzy razy nie dostałam - zdradziła w rozmowie Sadowska
 

Przy okazji rozmowy mogliśmy się dowiedzieć, że Jakóbiak również będzie starał się o kredyt na zakup mieszkania. Ciekawe, czy będzie miał więcej szczęścia niż jego gość.

Zobacz: Sadowska żyje w biedzie. Jest coraz gorzej

Sadowska na planie "The Voice"