Marcelina Zawadzka ponownie zabrała głos z Dubaju. "Głos mi drży"
W sobotę Marcelina Zawadzka przemówiła do fanów prosto z Dubaju, relacjonując obecną sytuację w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w związku z konfliktem na linii USA - Iran. Teraz prezenterka ponownie zabrała głos w sprawie, przekazując najnowsze fakty.

Marcelina Zawadzka wraz z mężem i synem kilka miesięcy temu przeprowadziła się do Dubaju. Ostatnie napięcia na Bliskim Wschodzie zmusiły ich jednak do zachowania ostrożności - prezenterka relacjonowała w mediach społecznościowych potężne wybuchy i działanie systemów obrony powietrznej nad miastem. W obliczu zagrożenia zebrała bliskich w swoim domu, zapewniając im bezpieczne schronienie.
Marcelina Zawadzka o sytuacji w Dubaju
Marcelina Zawadzka od kilku miesięcy mieszka w Dubaj razem z mężem, niemieckim przedsiębiorcą Maxem Gloecknerem, i ich synem Leonidasem, budując tam rodzinne życie. To właśnie z tego luksusowego miasta relacjonowała swoją codzienność w mediach społecznościowych, pokazując fanom ujęcia z plaż, skyline’u i ich codziennej rutyny z synkiem.
W sobotę jednak sytuacja diametralnie się zmieniła - eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie i eksplozje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zaskoczyły wiele osób przebywających w Dubaju, w tym również ją. Zawadzka na żywo opisywała wstrząsy, które czuła dosłownie w całym ciele, a jej relacje przyciągnęły uwagę internautów, którzy z niepokojem śledzili wydarzenia. Teraz przekazała obserwatorom kolejne, ważne informacje.
Marcelina Zawadzka przekazała nowe wieści
W obliczu zagrożeń prezenterka postanowiła pozostać w bezpiecznym, luksusowym apartamencie i nie wychodzić na zewnątrz, a do swojego domu zaprosiła również bliskich znajomych, dając im schronienie pod jednym dachem. W relacjach podkreślała, że wszyscy są razem i próbują zachować spokój mimo niepewnej sytuacji w mieście, która jest szeroko komentowana w sieci.
Dużo osób u nas teraz jest. Staramy się wspierać, nie siać paniki, więc informacje, które sobie przesyłamy, staramy się żeby były rzetelne. Ja tutaj też nie będę wrzucała żadnych informacji, liczb ani dokładnych statystyk, co tu się dzieje, bo my cały czas też nie jesteśmy w stu procentach wszystkiego pewni. Wolimy spokojnie obserwować sytuację i zostać w miarę bezpiecznych miejscach i nie wychodzić z domu. Jesteśmy tu u siebie
Ostatnie wydarzenia w Dubaju zmusiły Marcelinę Zawadzką do zachowania szczególnej ostrożności. Prezenterka zadbała nie tylko o bezpieczeństwo swojej rodziny, ale również o bliskich i znajomych, którzy potrzebowali wsparcia w tym trudnym czasie.
Jesteśmy spakowani w razie czego, ale zostajemy w domu. Jesteśmy blisko rodziny, przyjaciół i przygarniamy ludzi, którzy mają bardziej niewygodne miejsca w obecnym czasie w Dubaju, takie bardziej narażone
Na koniec celebrytka podkreśliła, że za każdym razem gdy próbuje nagrać relację dla swoich fanów, "drży jej głos".
Zobacz także: Robert Karaś przemówił z Dubaju. Atak na Iran pokrzyżował mu plany: "Mamy po zawodach"
