Reklama

W Dubaju słychać było głośne eksplozje, zapewne związane z systemami obrony powietrznej. O sytuacji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich opowiedziała na gorąco Marcelina Zawadzka, która od kilku miesięcy na stałe przebywa w Dubaju razem z rodziną. Prezenterka nie potrafiła ukryć ogromnych emocji.

Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran

Stany Zjednoczone i Izrael w sobotę przeprowadziły ataki na strategiczne cele wojskowe w Iran, w tym w Teheranie i innych kluczowych lokalizacjach. W odpowiedzi irańskie siły uderzyły w amerykańskie bazy w Kuwejcie, Katarze, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

W Dubaju słychać było potężne eksplozje, prawdopodobnie związane z działaniem systemów obrony powietrznej. Sytuację w mieście na żywo relacjonują mieszkańcy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, publikując nagrania i komentarze w mediach społecznościowych, a władze wstrzymały wszystkie loty wylotowe i przylotowe.

Marcelina Zawadzka nagle przemówiła z Dubaju

Marcelina Zawadzka od kilku lat łączy życie rodzinne z intensywną obecnością w mediach społecznościowych i karierą publiczną. Jako była Miss Polonia i prezenterka telewizyjna zyskała sympatię widzów, a w październiku 2024 roku powitała na świecie swoje pierwsze dziecko - syna Leonidasa, którego wychowuje z narzeczonym, niemieckim przedsiębiorcą i influencerem Maxem Gloecknerem. Razem z rodziną kilka miesięcy temu przeniosła się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i obecnie mieszka w Dubaju, gdzie próbuje pogodzić macierzyństwo z nowymi wyzwaniami zawodowymi i życiem w międzynarodowym otoczeniu.

W ostatnich dniach Zawadzka zabrała głos w mediach społecznościowych, komentując eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie i sytuację w Dubaju, gdzie słychać było wybuchy i działanie systemów obrony powietrznej. W sobotę relacjonowała z niepokojem, jak toczą się wydarzenia wokół niej, opisując wstrząsy i zestrzeliwane pociski.

Pewnie wielu z was zastanawia się, jaka jest sytuacja tutaj na miejscu w Dubaju. My byliśmy na urodzinach z grupą przyjaciół, znajomych. (...) Jak byliśmy na urodzinach, to okazuje się, że jest bombardowanie i zestrzeliwane są rakiety. My jesteśmy z tymi ludźmi, zaczęliśmy rozmawiać. Każdy wymieniał się informacjami. Okej, zestrzelone zostały rakiety, lekko paraliżujący temat, ja nie wchodziłam na newsy, ale czułam, że powinniśmy wracać do domu
relacjonowała.

Dodała, że za moment dało się słyszeć potężny wybuch.

Następny rzut bombardowania, które na szczęście też zostało zestrzelone, było praktycznie - Maks mówi, że mniej więcej kilometr od nas. (...) Wyglądało, że to dzieje się bardzo blisko. Czujesz w sercu, czujesz w całym ciele takie wstrząsy
słyszymy na stories celebrytki.

Zobacz także: Nie chciała patrzeć, jak traci włosy przez chemię. Sama to zrobiła. Przejmujące nagranie Arwii z "Farmy"

Marcelina Zawadzka o sytuacji w Dubaju fot. Instagram @marcelina_zaw
Marcelina Zawadzka o sytuacji w Dubaju fot. Instagram @marcelina_zaw
Reklama
Reklama
Reklama