Lamia uderza w fanów "Farmy". Nie przebierała w słowach!
Lamia z „Farmy” znów wywołała burzę wokół programu Polsatu. Po tym, jak Aksel wręczył jej „zatrute jabłko” i nominował do pojedynku, odmówiła porannych obowiązków, a napięcie w gospodarstwie stale jest odczuwalne przez nieustanne kłótnie. Internauci zarzucają jej łamanie zasad, a teraz zabrała głos i nie przebiera w słowach!

W "Farmie" już od jakiegoś czasu jest naprawdę nerwowo. Nominacje do pojedynków wywołują skrajne emocje, dodatkowo ciągłe kłótnie i obgadywanie innych sprawiły, że fani programu są rozczarowani zachowaniem niektórych uczestników. Na pierwszy plan w tym temacie wysuwa się Lamia. To ona nie szczędzi innym uczestnikom mocnych słów, a nawet odmówiła udziału w porannych obowiązkach. Widzowie są zaskoczeni jej zachowaniem, a nawet wprost zarzucają jej brak zasad. Teraz Lamia zabrała głos...
Lamia na "Farmie" wzbudza ogromne kontrowersje
Agnieszka Lamia Grochowska ma 48 lat i pochodzi z Siedlec. Na co dzień działa w internecie jako twórczyni, a jednym z filarów jej aktywności są zajęcia dance fitness i promowanie kobiecych stylizacji. Wiosenna edycja "Farmy", w której bierze udział Lamia sprawiła, że stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci wśród uczestników, a kolejne decyzje w stodole tylko podkręcają emocje wokół jej udziału.
Widzowie programu Polsatu podnoszą wątek zasad i pytają, kiedy zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec tej uczestniczki i sugerują łamanie regulaminu „Farmy”. Dyskusja nie dotyczy tylko jednego poranka, ale całej atmosfery w stodole.
A dlaczego Lama nie poniosła konsekwencji za złamanie zasad? Za odmawiania wykonania poleceń? Za zmuszenie innych do pracy za nią? Czy wobec niej są inne zasady programu?
Farmer tygodnia (nieważne jaki) decyduje, kto wykonuje konkretne obowiązki. PODWAŻANIE jego decyzji i poleceń, wyśmiewanie, przyznanie sobie immunitetu od pracy na farmie i podburzanie grupy przeciwko jego sposobowi zarządzania powinny spotkać się z jakąś zdecydowaną reakcją z zewnątrz. A reakcji braaak.
Lamia uderza w widzów "Farmy"
Po fali krytycznych komentarzy pod adresem Lamii, w końcu nie wytrzymała i zdecydowała się zabrać głos. W mediach społecznościowych opublikowała obszerny wpis, którym udowadnia, że nie złamała regulaminu "Farmy" i wbija szpilę internautom:
W którym momencie złamałam zasadę... Księga farmerska: 'Farmer nie ma obowiązku pracować to Farmer Tygodnia ma zachęcić do pracy - a jak nie umie to musi sam zabrać się do roboty.' Nikt nam nie zabraniał się położyć na łóżku w ciągu dnia - to jest piąta edycja i w każdej jest inaczej. Tak - upomina a powinien pomagać
Lamia apeluje do widzów, aby oglądali ze zrozumieniem, chociaż zdecydowana większość internautów pisze wprost, że ma dość kłótni, buntów i dyskusji ze strony tej uczestniczki.
Oglądajcie ze zrozumieniem, a nie jak ślepe kury
To jeszcze nie wszystko! Lamia zapewnia, że nie przejmuje się krytyką i zapewnia, że "karma wraca":
I naprawdę mam gdzieś co o mnie mówicie a im gorzej się wypowiadacie tym mam więcej siły - bo tak się karmią kudłate wiedźmy - waszą złą energią - także nie żałujcie sobie ❤️ na zdrowie i pamiętajcie karma wraca.
Spodziewaliście się takiego obrotu spraw?

Zobacz także:
- Lamia i Henryk w ogniu krytyki po aferze na "Farmie". Fani mają dość
- Ostre spięcie Lamii w „Farmie”. „Jesteś nienormalną kobietą”

