Mat. prasowe
1/4
Mat. prasowe

 

Krzysztof Krawczyk świętuje w tym roku 55-lecie swojej pracy artystycznej. Z tej okazji muzyk jakiś czas temu wystąpił na festiwalu w Opolu. Artysta zaprezentował tam swoje trzy największe przeboje: "Parostatkiem", "Byle było tak" oraz "Ostatni raz zatańczysz ze mną". Niestety, na jego fanów czekała przykra niespodzianka. Okazało się bowiem, że Krzysztof Krawczyk wszystkie utwory zaśpiewał z playbacku! Podczas gdy w tle słychać było jego numer, on... mówił do publiczności!

 

Zobacz także: TYLKO U NAS! Krzysztof Krawczyk ma poważne problemy ze zdrowiem? Mamy komentarz menedżera artysty!

 

Po koncercie w Opolu Krzysztof Krawczyk musiał zmierzyć się z lawiną negatywnych komentarzy. Jego wierni fani poczuli się urażeni. Piosenkarz postanowił wydać oświadczenie, w którym wyjaśnił zaistniałą sytuację. Podobno muzyk zdecydował się na playback ze względu na panujące za kulisami warunki oraz chore biodro, które nadwyrężył tuż przed występem wspinając się na dach amfiteatru, aby udzielić wywiadu dla "Wiadomości".

 

- Wywiady są dla nas bardzo potrzebne, ale nie w atmosferze takiego bałaganu. Przed występem artysta musi mieć czas na skupienie. To był pierwszy występ, nie było nawet czasu na modlitwę, co czynimy przed każdym występem - twierdzi menedżer Krzysztofa Krawczyka, Andrzej Kosmala. 

 

Choć po festiwalu w Opolu Krzysztof Krawczyk miał dość tak dużych imprez, udało się go namówić na kolejny występ przed - jak się okazało - liczną publicznością. Artysta otworzył cykl letnich koncertów pod chmurką w Zatoce Sztuki, które odbywać się będą pod nazwą TIDAL X SUMMER. Jak wypadł Krzysztof Krawczyk? Czy znowu korzystał z playbacku? Kto mu towarzyszył? Sprawdźcie naszą galerię!

 

POLECAMY: Wakacyjny niezbędnik z... wyprzedaży! Bez tego nie ruszaj się na wakacje!

 

Bądź zawsze na bieżąco z newsami! Zapisz się w Facebook Messengerze na dzienną dawkę najważniejszych informacji. Kliknij w link.

 

2/4
Mat. prasowe

 

Organizatorzy koncertu TIDAL X SUMMER uznali, że Krzysztof Krawczyk będzie odpowiednią gwiazdą, która otworzy ich muzyczny cykl. Tym bardziej, że w tym samym czasie w Trójmieście odbywa się Open'er. Podobno od lat uczestnicy tego modnego festiwalu domagali się, aby na jednej ze scen pojawił się właśnie Krzysztof Krawczyk! Ich marzenia poniekąd zostały spełnione. Na koncert TIDAL X SUMMER w Zatoce Sztuki w Sopocie mógł bowiem wejść każdy, ponieważ była to bezpłatna impreza. Czy uczestniczy Open'era skorzystali z tego zaproszenia? W jakiej formie był sam muzyk?

 

3/4
Mat. prasowe

 

Jak widać pod sceną zgromadził się pokaźny tłum fanów twórczości Krzysztofa Krawczyka. Artysta nie ukrywał swojego zadowolenia. Muzyk chętnie pozował do zdjęć i pozdrawiał młodzież, która znała na pamięć jego największe hity! Sporo żartował - fanów przywitał okrzykiem: "Dziadek przyjechał"! Ze sceny opowiadał zabawne żarty, a po piosence "Bo jesteś Ty" ucałował... żonę!

 

 

 Sprawę ułatwił im fakt, że przed koncertem Krzysztofa Krawczyka na znanym serwisie streamingowym pojawia się specjalna playlista muzyczna, na której znalazły się najpopularniejsze utwory artysty, takie jak: „Parostatek” czy „Chciałem być”. Fani mogli sobie przypomnieć słowa i wyśpiewać je razem ze swoim idolem. Czy potrzebny był playback? Zobacz kolejny slajd! 

 

 

4/4
Mat. prasowe

 

Krzysztof Krawczyk zapomniał już chyba o swojej wpadce z Opola. Publiczność pokochała go już od pierwszej chwili. Ten koncert z pewnością na długo zapadnie w pamięci nie tylko publiczności, ale przede wszystkim samego artysty!

 

POLECAMY: By się utrzymać, musi sprzedać dom! Alicja Majewska wyjawia wysokość swojej emerytury! 

 

 

Więcej na temat Krzysztof Krawczyk Sopot TIDAL