Reklama

Występ Julii Kamińskiej w warszawskim klubie Niebo wywołał falę gorących reakcji w mediach społecznościowych. W trakcie koncertu pojawiły się elementy nawiązujące do religii katolickiej: konfesjonał, krzyż oraz wizualizacje odnoszące się do postaci Jezusa. To właśnie te rekwizyty i obrazy sprawiły, że część odbiorców zaczęła publicznie formułować oskarżenia o profanację i obrazę uczuć religijnych. W sieci szybko pojawiły się setki komentarzy, a temat zaczął żyć własnym życiem poza salą koncertową. Głos zabrała sama artystka.

Julia Kamińska w ogniu krytyki po koncercie z użyciem motywów religijnych

Julia Kamińska, znana z roli w serialu „BrzydUla”, tym razem wywołała niemałą burzę w związku z koncertem promującym jej nową płytę „Sublimacja”. W trakcie występu na scenie miały pojawiać się wulgaryzmy, a w tle wyświetlano grafiki przedstawiające Jezusa. Po koncercie dyskusja szybko przeniosła się do internetu i nabrała tempa. Wśród osób komentujących wydarzenie znalazł się Damian Zawrotniak, recenzent książek, który odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych.

Jaki żal na to patrzeć (...). Była taką dziewczyną z sąsiedztwa. I to, co się z nią teraz stało, to jestem totalnie w szoku. Jest mi przykro z dwóch powodów. Po pierwsze, że dziewczyna się pogubiła. I po drugie, że wykorzystuje elementy dla mnie ważne, elementy wiary chrześcijańskiej, katolickiej do tego, żeby wzbudzić show, żeby wzbudzić kontrowersję
- pisał Damian Zawrotniak, znany jako 'Pan Dociekliwy'.

Jego wpis został podchwycony przez kolejnych użytkowników, a zarzuty wobec artystki zaczęły się mnożyć. W reakcji na to część widzów podkreślała, że kontrowersja nie dotyczy jedynie stylizacji czy oprawy scenicznej, lecz bezpośredniego wykorzystania symboliki religijnej. Sprawa stała się jedną z najgłośniej komentowanych w ostatnich dniach.

Julia Kamińska odpowiedziała na zarzuty

Kiedy emocje w sieci nie opadały, Julia Kamińska odniosła się do krytyki, zaznaczając, że jest świadoma kontrowersji. Wyjaśniła, że koncert został pomyślany jako opowieść poruszająca trudne tematy.

Koncert zaczął się moją spowiedzią, klęcząc przy konfesjonale wykonałam piosenkę 'Apostazja', która opowiada o mojej utracie wiary w człowieka. Wspólnie z twórcami, reżyserką, Martyną Majewską, i gośćmi stworzyliśmy koncert, który był dla mnie niezwykłym doświadczeniem, przyszło mnóstwo ludzi. Zapraszam do zapoznania się z albumem 'Sublimacja' w całości, może się okazać że nie jest wcale aż tak kontrowersyjny, tylko szczery
-powiedziała Julia Kamińska dla Pudelka

Wyjątkowy gest Julii Kamińskiej

Równolegle do dyskusji o symbolach religijnych artystka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, w którym poinformowała, że wspiera walkę z przemocą wobec kobiet, a jej nowa płyta porusza trudne tematy, którym czasem towarzyszy kontekt religijny:

'Sublimacja' to zapis wychodzenia ze współuzależnienia i radzenia sobie z przemocą, której kobiety doświadczają ze strony mężczyzn, również pod płaszczykiem religijnym. Używanie religii do przemocy i kontroli jest tym, co niszczy wiarę i nadzieję
powiedziała Julia Kamińska na nagraniu.

Zaznaczała przy tym, że mówi także o religijnym aspekcie przemocy i o tym, jak religia bywa wykorzystywana do przemocy i kontroli.

W historii wielokrotnie zdarzało się, że pod religijnymi hasłami tłumaczono przemoc lub ograniczanie wolności innych. W niektórych środowiskach powołuje się na nauczanie o nierozerwalności małżeństwa w chrześcijaństwie, aby przekonywać, że kobieta powinna trwać w związku mimo przemocy. Podobnie w innych religiach, w których zasady bywają interpretowane w sposób, który ogranicza prawa kobiet
podkreśla Julia Kamińska.

Zobacz także: Julia Kamińska w ogniu pytań o macierzyństwo. Fani nie dowierzają, że Magda Mołek o to zapytała!

Julia Kamińska
Adam Jankowski/REPORTER
Reklama
Reklama
Reklama