Kolejna uczestniczka po Basi opuści "Sanatorium miłości"? Padły mocne słowa
"Sanatorium miłości" znów rozpala emocje widzów. Po głośnym odejściu Basi i wcześniejszej rezygnacji jednego z uczestników z powodów zdrowotnych, teraz pod ostrzałem widzów znalazła się Teresa. Zwiastun nowego odcinka "Sanatorium miłości" z biwaku i jej ostre deklaracje wywołały burzę w sieci.

Widzowie "Sanatorium miłości" dopiero co komentowali głośne pakowanie walizek przez Basię, a już pojawił się kolejny punkt zapalny. Wydawało się, że po wyjeździe Barbary zapanuje spokój, ale nic bardziej mylnego! W obecnej edycji programu TVP naprawdę dużo się dzieje. Po wcześniejszym odejściu jednego z kuracjuszy z powodów zdrowotnych, teraz na celowniku części internautów znalazła się Teresa. Iskrą zapalną okazała się krótka zajawka z wyjazdu na biwak i jej deklaracja, że nie chce nocować w towarzystwie mężczyzn. W sieci zawrzało.
Mocna deklaracja Teresy w "Sanatorium miłości" wywołała burzę
Krótki fragment zapowiadający nowy odcinek "Sanatorium miłości" wystarczył, aby w komentarzach zrobiło się naprawdę głośno. Widzowie zaczęli wytykać Teresie, że w programie, który z założenia ma sprzyjać budowaniu relacji, stawia twarde "nie" już na starcie i to w sprawie każdego tematu związanego z bliskością. Już wcześniej nie chciała tańczyć zasłaniając się żałobą, potem dała jasno znać Henrykowi, że nie lubi być zaczepiana, a teraz już na początku wyprawy postawiła sprawę jasno i powiedziała, że w jej namiocie z pewnością nie będzie spał żaden mężczyzna:
Kto będzie ze mną spał? Wszystko jedno. Byleby nie faceci.
W sieci pojawiły się sugestie, że jeśli atmosfera będzie się dalej zagęszczać, Teresa może podzielić los Basi z "Sanatorium miłości". Nie chodzi jednak o oficjalne informacje z produkcji, tylko o nastroje widzów. Część z nich pisze wprost, że ma dość kolejnych konfliktów i chciałaby, by uczestnicy faktycznie angażowali się w udział w programie albo nie blokowali miejsca innym, którzy chcą szukać miłości.
Teresa z "Sanatorium miłości" wróci do domu?
Teresa z "Sanatorium miłości" od początku daje sygnały, że nie życzy sobie poufałości. W programie wybrzmiewa, że nie przepada za dotykiem, nie chce tańczyć i nie zawsze ma ochotę brać udział w części zabaw, które dla innych są naturalnym sposobem na przełamanie lodów. Początkowo była wesoła, a teraz wydaje się, że coraz bardziej się zamyka szczególnie na męską część uczestników.
Jednocześnie w tle pojawia się wątek bardzo osobisty. Teresa tłumaczy, że jest w żałobie po mamie, która zmarła niedawno i dlatego trudniej jej odnaleźć się w beztroskiej atmosferze. To jednak nie ucisza krytyki. Fani "Sanatorium miłości" uważają, że Teresa powinna otworzyć się na grupę:
Tereska od wejscia zaznacza,ze nie bedzie spac z facetami. Nikt jej przeciez nie kaze spac, z facetami. Niestety, ale Tereska traci w moich oczach, z odcinka na odcinek. Pani niedotykalska, kierowniczka turnusu
Szkoda dla niej miejsca i czasu i nie musi z nikim sypiać, bo nikt jej nie karze, ale nie zatańczy, nie bierze udziału w grupie, w zadaniach bo albo pisze albo maluje w domu mogła tworzyć.
Pojawiają się też komplementy pod adresem Teresy, która powoli otwiera się na relację i wprost stawia granice:
Mądra kobieta stawia granicę
Ma zasady, których dziś u wielu nie znajdzie. U mnie ma szacunek.
Sądzicie, że Teresa z "Sanatorium miłości" może ogłosić swój powrót do domu?
Zobacz także:
- Dołączyła do "Sanatorium miłości", a jej historia mrozi krew w żyłach. "Policja rozkładała ręce"
- Teresa pod ostrzałem widzów po odcinku "Sanatorium miłości". "Zabrakło taktu"
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Facebook i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

