Kinga Rusin

Awantura na ulicy! Kinga Rusin pokłóciła się ze znaną sportsmenką. Jest nagranie!

Kinga Rusin

Do ostrej wymiany zdań doszło pod jednym z lokali wyborczych w Warszawie. Uczestniczkami awantury były... Kinga Rusin i Zofia Klepacka! Olimpijka nagrała całe zajście, a film opublikowała na swoim Facebooku. Kinga Rusin odniosła się do niego na swoim Instagramie. O co poszło? Zobaczcie poniżej!

Kłótnia Kingi Rusin i Zofii Klepackiej

W ostatnim czasie Zofia Klepacka stała się bohaterką kilku skandali. Wszystko przez homofobiczne wpisy, które publikowała w mediach społecznościowych. 

Mówię kategoryczne NIE dla promocji środowisk LGBT i będę bronić tradycyjnej Polski - pisała między innymi olimpijka. 

Kinga Rusin, mijając w niedzielę Zofię Klepacką na ulicy, powiedziała w jej stronę: Wstyd. To nie spodobało się olimpijce, która dogoniła dziennikarkę i doprowadziła do konfrontacji. Sportsmenka nagrała ich kłótnię i opublikowała ją na Facebooku. 

Ta osoba krzyczała z drugiego końca ulicy "wstyd". Do olimpijki, medalistki igrzysk olimpijskich. Co ta pani osiągnęła w życiu? Kim ona jest? - pytała Zofia Klepacka.

Kinga Rusin nie pozostała jej dłużna. Dziennikarka po raz kolejny napiętnowała jej zachowanie w stosunku do środowisk LGBT. 

Osiągnęła pani wielki sukces w sporcie i chwała pani za to. Ale umieszczanie homofobicznych wpisów, obrażanie ludzi... - próbowała powiedzieć Kinga Rusin, ale skutecznie przerywał jej przechodzący mężczyzna, który stanął po stronie Zofii Klepackiej. 

Dziennikarka postanowiła jednak skomentować tę sytuację w mediach społecznościowych. Na jej profilu na Instagramie pojawił się obszerny wpis, w którym gwiazda TVN przedstawiła swoje stanowisko w tej sprawie. 

Wchodząc do lokalu wyborczego minęłyśmy reprezentantkę Polski w windsurfingu, która ostatnio bardziej niż z wyczynów sportowych słynie z homofobicznych, agresywnych wypowiedzi, za które musiała nawet przeprosić swoją koleżankę z kadry (przeprosiny później odwołała). Jako medalistka Olimpijska powinna wiedzieć, że koła na fladze olimpijskiej symbolizują różnorodność i jedność ludzi. Skoro tak bardzo jej to nie pasuje to może nie powinna brać udziału w Igrzyskach? Podziwiam za wyniki sportowe, ale wstyd mi, że osoba która reprezentuje nasz kraj kojarzy się na świecie z pogardą i nienawiścią dla ludzi, którzy myślą i czują inaczej niż ona. Wśród sportowców są też osoby homoseksualne osiągające nieprawdopodobne sukcesy. Czy Klepacka nie podaje im ręki? A może oni jej...? Wstyd pani Zofiu - powiedziałam to mijając Panią i powtórzę to tutaj raz jeszcze. Nagrała Pani mnie i moją rodzinę (chociaż moja mama wyraźnie powiedziała Pani, że sobie tego nie życzy). Ciekawy sposób na fejm w prawicowych mediach. Może liczy Pani na medal, tym razem od prezydenta: „medal za ofiarność i odwagę”, w uzasadnieniu: ryzykując życiem odważyła się nakręcić Rusin. 

Kto według was miał rację w tym sporze?

Kinga Rusin odniosła się do tej sytuacji na Instagramie

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Wyjątkowy dzień w wyjątkowym towarzystwie. Wchodząc do lokalu wyborczego minęłyśmy reprezentantkę Polski w windsurfingu, która ostatnio bardziej niż z wyczynów sportowych słynie z homofobicznych, agresywnych wypowiedzi, za które musiała nawet przeprosić swoją koleżankę z kadry (przeprosiny później odwołała). Jako medalistka Olimpijska powinna wiedzieć, że koła na fladze olimpijskiej symbolizują różnorodność i jedność ludzi. Skoro tak bardzo jej to nie pasuje to może nie powinna brać udziału w Igrzyskach? Podziwiam za wyniki sportowe, ale wstyd mi, że osoba która reprezentuje nasz kraj kojarzy się na świecie z pogardą i nienawiścią dla ludzi, którzy myślą i czują inaczej niż ona. Wśród sportowców są też osoby homoseksualne osiągające nieprawdopodobne sukcesy. Czy Klepacka nie podaje im ręki? A może oni jej...? Wstyd pani Zofio - powiedziałam to mijając Panią i powtórzę to tutaj raz jeszcze. Nagrała Pani mnie i moją rodzinę (chociaż moja mama wyraźnie powiedziała Pani, że sobie tego nie życzy). Ciekawy sposób na fejm w prawicowych mediach. Może liczy Pani na medal, tym razem od prezydenta: „medal za ofiarność i odwagę”, w uzasadnieniu: ryzykując życiem odważyła się nakręcić Rusin. Ps. Prawicowi sensaci grzmią, że zaatakowałam Klepacką i krzyczałam. Serio? Pokażcie mi to nagranie? Ja stałam spokojnie, kiedy pani Klepacka ruszyła na mnie dzierżąc w dłoni oręż w postaci telefonu. Pokrzykiwała, obrażała mnie i nagrywała moją rodzinę, bez jej zgody.

Post udostępniony przez Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin)

 

Przeładuj

Basia Kurdej-Szatan zdradza, kiedy wróci do "M jak miłość"! "Znam już termin"

zobacz 00:51