Bujakiewicz jest biseksualna?
ONS/tvnplayer

Katarzyna Bujakiewicz ogromną popularność zdobyła dzięki roli siostry Marty w "Na dobre i na złe". Aktorka bardzo uwielbia medyczne produkcje, dlatego zgodziła się zagrać pielęgniarkę w "Lekarzach". Na szczęście tym razem jej postać nie jest już naiwną osobą, ale ma wyrazistą i silną osobowość.

W produkcji TVN gwiazda zaliczyła scenę w łóżku z kobietą. O tym jak jej się pracowało na planie opowiedziała w wywiadzie dla "Gali". Gwiazda nie kryje, że była wtedy podekscytowana.

- Oooo, a jaka ja jestem podekscytowana! Bo całować się z taką kobietą jak Agnieszka Więdlocha to sama przyjemność. Ale poważnie mówiąc, ja bardzo lubię kobiety i spędzam z nimi dużo czasu. Mam całą bandę przyjaciółek, z którymi niejednokrotnie wylądowałyśmy we wspólnym łóżku. Kiedy kręciliśmy tę scenę w "Lekarzach", czułam mniej więcej tak, jak się czuję, gdy całuję na planie faceta. Po prostu podchodzę do tego w zawodowy sposób. Ale muszę przyznać, że ekipa była zachwycona. Oni mieli dużą radość, że mogli to kręcić. Tego dnia na planie był pełen komplet. Nikt nie wyszedł na papierosa ani do toalety - wspomina aktorka.


W dalszej części rozmowy Bujakiewicz zasugerowała, że miała w swoim życiu okres, gdy fascynowały ją kobiety.

- Często mówiłam, ze kończę z facetami. Kiedy nie udawał mi się kolejny związek, robiłam remont i mówiłam sobie, że będę singlem albo znajdę sobie jakąś babę i z nią będę spędzała czas. Chciałam mieć, jak pisała Chmielewska w "Romansie wszech czasów" - "wyjątkowego faceta, który na dodatek ma być pilotem bombowca".


Spodziewaliście się takich wyznań po Katarzynie Bujakiewicz? Przypomnijmy, że aktualnie aktorka jest w szczęśliwym związku z Piotrem Maruszewskim, z którym wychowuje trzyletnią córeczkę. Zobacz: "Byłam suką amstaffem"





Gwiazdy na konferencji serialu "Lekarze":